niedziela, 23 listopada 2014

Wełniany prezent świąteczny - co zdążycie jeszcze sami zrobić do Świąt


Pomyślałam sobie, że w tym roku zrobię dla Was nieco inną listę pomysłów na świąteczne prezenty, niż zawsze.
Do Świąt został miesiąc. Mamy więc sporo czasu, by własnoręcznie wykonać dla swoich najbliższych coś zupełnie wyjątkowego. Z całego serca będę polecać Wam taką opcję, bo nie ma, moim zdaniem, nic lepszego niż ten wyjątkowy podarek.
Pomysłów na własnoręcznie zrobione prezenty gwiazdkowe jest wiele, ale ja chciałabym się dziś skupić na wełnie. Cóż, nie da się ukryć, że w moim domu rządzą druty i w tym temacie czuję się najpewniej :) Poza tym, idzie zima i nie znam nikogo, komu nie przydałby się w tym momencie ciepły i dobry jakościowo dodatek. A wykonany ręcznie prezent jest dużo więcej wart niż gotowiec ze sklepu.

piątek, 21 listopada 2014

Listopadowe nowości



Dziś kilka nowości w mojej szafie, które zasługują na szczególną uwagę i które poruszyły także kocie serca. Prawda jest taka, że naszych kocich towarzyszy zazwyczaj interesuje absolutnie wszystko i w tempie ekspresowym wykrywają, co nowego zostało przyniesione do domu. Nie ukryje się u nas żaden nowy zakup. Rozliczają nas ze wszystkiego ;)

wtorek, 18 listopada 2014

Włosy - jak wracam do naturalnego koloru i pielęgnuję



Dzisiaj na blogu zebrało mi się na małe wspominki ;) Zabawnie spojrzeć na swoje stare zdjęcia, stylizacje i fryzury :)
Czy pamiętacie jeszcze moją krótką, rudą czuprynę? Pewnie tak. Zdaję sobie sprawę, że sporą blogową rozpoznawalność dawał mi szalony kolor włosów i wraz z jego zmianą, zmienił się trochę także ten blog. Prawdę powiedziawszy, gdy oglądam moje stare zdjęcia, doznaję szoku. Mogłabym nadać sobie spokojnie niechlubny tytuł włosowego niszczyciela i ignoranta ;)

niedziela, 16 listopada 2014

Kratka


Ten wełniany szal ma chyba więcej lat niż ja. Jest w naszej rodzinie od bardzo, bardzo dawna. Ja trochę urosłam, szal wraz z moim wzrostem skurczył się, ale nadal wygląda tak samo dobrze i tak samo "młodo", jak kiedyś. To jest właśnie urok ubrań i dodatków sprzed lat i trudno porównywać ich jakość do tego, co otrzymujemy aktualnie. Warto więc kolekcjonować takie ubrania, nie tylko przez wzgląd na sentymenty, choć muszę Wam przyznać, że ja do tej pory trzymam w szafie przyciasną czapeczkę dziecięcą mojej siostry. Pewnie nawet zapomniała o jej istnieniu :)

czwartek, 13 listopada 2014

Mały miś




Pamiętacie zabawki z dzieciństwa - drewniane klocki, kolorowego bąka czy kalejdoskopy? Wywołują u mnie miłe wspomnienia. I mimo że zaliczam się do pokolenia pierwszych lalek Barbie i klocków LEGO, to sercem jestem z takimi tradycyjnymi zabawkami. Drewniane postaci mocowane "na gumkach", nie raz wykonywane ręcznie, były czymś wyjątkowym. Ręce i nogi stworków, żołnierzyków czy lalek wyciągało się do granic możliwości, a gumki po jakimś czasie, rozwleczone, nie przypominały absolutnie niczego. Ale to była frajda :) 
Dlatego, gdy zobaczyłam tego jegomościa, od razu wiedziałam, że znajdzie u nas miejsce. Aktualnie umila czas Adamowi (i jego przerażającym lwom), ale dyskusja trwa, czy nie powinien towarzyszyć mi, w salonie ;)

Popularne Posty

Instagram