poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Feelings so close to my heart

Do Paryża przyjechaliśmy w godzinach rannych. Miasto budziło się do życia. W Hiszpanii o tej porze ulice były zupełnie puste. Czy to oznacza, że im dalej na wschód, tym ludzie wcześniej wstają do pracy ;)
Po Paryżu podróżowaliśmy sobie metrem i pieszo.

Co mnie zdziwiło - ulice pełne wody. Nie od deszczu, oczywiście. Paryżanie w ten sposób czyszczą ulice i chodniki - spłukując brud. Od razu pomyślałam, jak Marek Kondrat w "Dniu Świra" - "... a dzieci w Afryce cierpią z pragnienia...." ;)



Swoją drogą, ten cały syf poprzedniego dnia jest bardzo uparty i wcale nie chce spływać. Zostawia więc ulice brudne i śmierdzące. Nie wiem, czy ten sposób czyszczenia miasta jest taki świetny, chyba wolę nasze metody.


A jako Zuzanna, chciałam koniecznie zawitać na Plac Pigalle po kasztany... Co znalazłam - liczne sexshopy, jeden koło drugiego - od koloru do wyboru ;p

W końcu, gdy dwóch młodych ludzi, na moich oczach, załatwiło potrzeby na pobliskim skwerku, zrozumiałam, że to nie jest reprezentacyjne miejsce Paryża ;)

jumpsuit - h&m, shirt - levi's sh, shoes - deichmann, bag - sh, belts and rings - new look, sunglasses - h&m

Ze schodów prowadzących do Bazyliki Sacre Coeur rozciągał się piękny widok na Paryż :)


Adam wciągnął mnie na Wieżę Eiflla prawie siłą - jestem okropnym tchórzem. Ale widoki były tego warte


Katedra Notre Dame






A wieczorem... zaczyna się życie. Paryż wygląda cudownie, po prostu bosko. Idzie się zakochać.



Magia świateł, piękne budowle i muzyka...




Na pewno jeszcze tam wrócimy, bo wieczory w Paryżu są wspaniałe :)
Minus - (wybaczcie mi, ale muszę być obiektywna) niestety brud. Mam nadzieję, że gdy zawitam tam następnym razem, będzie inaczej :)
« Nowszy post Starszy post »

54 komentarze

  1. świetna relacja z Paryza, piekne zdjecia i super outfit, sama wybieram sie na poczatku pazdziernika i teraz tymbardziej nie moge sie doczekac :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądasz świetnie - bardzo podoba mi się foto relacja!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny kombinezon...zwłaszcza w duecie z kapeluszem;)

    OdpowiedzUsuń
  4. pięknie :) zazdroszczę bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To mnie trochę zaskoczyłaś, bo jak ja byłam w Paryżu nie odniosłam takiego wrażenia, że jest brudno. Może to dlatego, że byłam późną jesienią :) Piękne zdjęcia. Ja Paryż podbiłam głównie na nogach idąc przed siebie. Ach, pięknie, pięknie :)))

    OdpowiedzUsuń
  6. zazdroszcze! chyba każdy chciałby tam być choć raz w życiu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. wreszcie obiektywna ocena tego miasta ;) wiedziałam, że nie ma idealnych miast. co nie znaczy, że nie kochamy Paryża :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale ślicznie wyglądałaś! Boski kombinezon i koszula <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Najbardziej podoba mi się 6 zdjęcie, z Wieżą w tle - jest takie optymistyczne ii.. radosne, aż się miło na sercu zrobiło :)

    OdpowiedzUsuń
  10. swietne zdjecia;)
    idealnie sie komponujesz z widokiem Paryza;0

    OdpowiedzUsuń
  11. Ahahaha, pamiętam jak mnie kiedyś jeden wuefista męczył jego ulubionym żarcikiem zw z placem Pigalle, wiec jestem nim szczerze zawiedziona :D
    Strasznie Ci fajnie, że sobie tak jeździcie.
    A, no i bardzo fajny strój;)

    OdpowiedzUsuń
  12. I zapomniałam- objedz się za mnie makaronikami! ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Marzy mi się Paryż, na pewno kiedy go odwiedzę;)
    Masz świetna jeansową koszulę;)!

    OdpowiedzUsuń
  14. Też chce kiedyś pojechac ;d
    A zestaw bardzo fajny. Godny modnej Turystki ;)

    http://subiektywnie1606.blogspot.coom

    OdpowiedzUsuń
  15. Rozrzewniłam się, tym "Dniem Świra" zwłaszcza;)

    OdpowiedzUsuń
  16. To zdjęcie na tle wieży jest niesamowite! Promieniejesz :)

    OdpowiedzUsuń
  17. właśnie ten brud mnie zraził raz na zawsze niestety

    OdpowiedzUsuń
  18. Idzie się zakochać! I tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zazdrozczę wycieczki do Paris - to moje ukochane miasto! Btw, świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  20. Super zdjecia! Fajna stylizacja! Co do brudu to sie zgodze, no ale takie sa realia wielkich miast: Nowy Jork - przepiekne miasto, ale brudu takie jak tam jeszcze niegdzie nie wiedzialam! Jednak mimo tego syfu, zamierzam Paryz odwedzic juz we wrzesniu:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetne zdjęcia:) bardzo radośnie i pięknie wyglądasz - jak zwykle:)

    OdpowiedzUsuń
  22. no niestety, i mnie wysokość Wieży Eiffla lekko przeraża swoją wysokością i ja za pierwszym razem nie weszłam na samą górę. dopiero druga wizyta w Paryżu była owocna. :)


    piękne jest to miasto, ale masz rację panuje tam lekki brud...

    OdpowiedzUsuń
  23. Też chcę tam się kiedyś wybrać a teraz jeszcze bardziej :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Bylismy z narzeczonym w Paryżu w maju tego roku. Każdego roku jeździmy do innego Państwa. Bylismy już w Grecji, Portugalii, na Korsyce. Każde z tych miejsc bylo milion razy lepsze niz 5 dni spedzonych w Paryżu. Jest brudny, śmierdzący, zasyfiały. Tłumy turystów odstraszają i jedynym zachwycającym widokiem jest wieża Eiffela nocą. Poza tym mocno się zawiodłam. AAA no i jeszcze muzeum Orsay. To jedne z niewielu pozytywnych wspomnien z Paryża:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Paryz... romantyczny, swiat mody, croisons, kakao... swietnie, az sie rozmazylam :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Paryż to piękne miasto:) świetny zestaw:)

    pozdrawiam
    http://mikalafashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Ha! Widze, ze nie tylko ja bylam rozczarowana brakiem pieczonych kasztanow!!! Moj moz mnie wysmial, ale ja na prawde wierzylam, ze je sprzedaja na Placu Pigalle (w Anglii czesto sie nimi zajadam przed Bozym Narodzeniem)...
    Mnie bardzo razily nie tyle brudne ulice, co wszedobylscy zebracy! Na kazdych schodach, na kazdej stacji... brrr od razu nieswojo sie robi. Jeszcze gorzej bylo w Lille (zatrzymalismy sie w drodze do P.) Ale mimo wszystko Paryz mnie bardzo zauroczyl, na pewno wroce tam nieraz, czego i Tobie zycze!

    OdpowiedzUsuń
  28. Świetne relacje, co dzień zaglądam czy czegoś nowego nie dodałaś ;)Bardzo zazdroszcze takich wakacji - może kiedys i mi bedzie dane :D A Ty - jak zwykle wyglądasz świetnie ;) Pozdrawiam iwona200

    OdpowiedzUsuń
  29. Miejsce, ktore sni mi sie po nocach:) Swietna fotorelacja! Zdjecie z Wieza Eiffla w tle jest przecudne! Emanuje radoscia, wolnoscia... az czuc ze to wakacje:)

    OdpowiedzUsuń
  30. swietny kombinezon :D
    zazdroszcze tej wycieczki do Paryża. Stolica mody i przepiekne miasto 2in1 ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Zdjecia rewelacja milo sie oglada i Ty nanich jak zwykle piekna:)

    OdpowiedzUsuń
  32. czyli Anonimowa...

    krótko mówiąc - pan od fizyki miał rację!
    ale Twoje zdj - gdzie pod wieżą wyciągasz łapki jest jednym z moich ulubionych z Waszej wyprawy!

    ściskam gorąco :*

    -Edzik-

    OdpowiedzUsuń
  33. Witaj! Dziekuje za relacje z Paryza i za subiektywna ocene :) To prawda z przemywaniem ulic woda (najczesciej Francuzi lataja z wezami po godzinie 12 kiedy marché (czyli stragany na rynku) zostaja zamkniete, wtedy tez smrod po rybich odpadach i owocach morza, jest wyczowalny z ogromnych odleglosci ) i podzielam Twoje zdanie co do tej kwestii:)... Ja lubie Paryz mimo wszystko- za klimat, za musée d'orsay oraz za mile wspomnienia z mojego miesiaca miodowego.

    Tak na marginesie, gdybys kiedys chciala wrocic do Francji, polecam poludnie - Côte d'Azur (Cannes, Antibes, Nice)- jest tu piekniej, romantyczniej (moim zdaniem) i taniej niz w Paryzu.

    A jak oceniasz mentalnosc Francuzow, ich "otwartosc"??? :)

    P.S pieknie wygladalas!

    Pozdrawiam cieplo
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  34. ałć, aż razi ten błąd ortograficzny. litości, nie brÓd, tylko brUd !

    OdpowiedzUsuń
  35. tu outfit es genial! me encanta tu bolso:):)
    te sigo, besos

    OdpowiedzUsuń
  36. ja zdecydowanie bardziej wolę Londyn;) a niejeden Francuz (i nie tylko) pewnie odwrocil za Tobą głowę;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Dzięki Dziewczyny :)

    Anonimowa Asiu - Dziękuję, na pewno skorzystam z Twojej rady. Wieczór w Paryżu to coś wspaniałego, ten klimat. co do otwartości Francuzów, to specjalnie nie zauważyłam, bo za krótko tam byłam. A może podzielisz się swoimi spostrzeżeniami?>

    Anonimowy - dzięki, że czuwasz. Jak się człowiek spieszy, to wychodzą takie gafy ;) I word też się nie spisuje.

    OdpowiedzUsuń
  38. Piękne zdjęcia pięknego miejsca. Umieszczam Paryż na liście "miast do zobaczenia":) W Moskwie też polewali ulice wodą, ale akurat było to przyjemne, bo odświeżało upalne powietrze:)

    OdpowiedzUsuń
  39. uwielbiam Paryz i bardzo sie ciesze, ze nie zauwazylam tego brudu, o ktorym mowia wszyscy. troche sie teraz boje tam jechac, zeby nie naruszyc moich cudownych wspomnien.

    Super, kombinezon. Normalnie wszyscy po Paryzu,m turystycznie w paskach ganiaja, a Ty w kropkach <3


    ps. wlasnie wyslalam Twoje zdjecia (te w przeslicznej bialej sukience) do mojej znajomej, zeby mi je wydrukowala, a ona mi odpowiedziala 'och, jak slicznie wyszlas'. mega komplement dla mnie ;-D
    Balbina

    OdpowiedzUsuń
  40. Pięknie wyglądałaś w tej podróży. Wygodnie i ciekawie mimo wszystko :) No i ten uśmiech....zawsze uroczy :) Co do brudu, narzekamy, że w Pl nie dba się tak o to, ale po odwiedzeniu Berlina stwierdzam, że polskie miesta nie są takie brudne jakby się mogło wydawać. Pod wieżą TV, która jest jedną z najważniejszych atrakcji w Berlinie na trawniku, przy Starbucks'ie ktoś sobie dosłownie zrobił śmietnik. :/ Fuuu

    OdpowiedzUsuń
  41. wow, pięknie wyglądałaś! chciałabym zwiedzić Paryż, może kiedyś tam pojadę... ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Paryż to najpiękniejsze miejsce na świecie,ale ma swoje minusy. Świetne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  43. heh czyli latem to samo z tym syfem, w zimę tam jest strasznie :( na pewno byłaś ciekawym elementem paryskiego krajobrazu, ja nie spotkałam ani jednej ciekawie ubranej paryżanki, przereklamowany ten francuski szyk, może kiedyś,ale teraz...:)

    OdpowiedzUsuń
  44. Masz świetne wakacje :)
    Kombineon boski! <3

    OdpowiedzUsuń
  45. piekne zdjecia i odjechany kombinezon i polaczenie go z tą koszulą, a co do brudy, w paryzu byłam jako dziecko i jakoś nie zuwazyłam i jestem lekko zdziwiona;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Jestem pierwszy raz i już uwielbiam Twój blog!
    super!:D
    też marzy mi się wieczór w Paryzu:)

    zapraszam http://glamour-lamka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  47. Uwielbiam Paryż..kiedy obejrzałam zdjęcia wspomnienia powróciły :)Zajadałam się kasztanami :) ale nie pamietam w którym miejscu je sprzedawali..były bardzo smaczne. :) Poza tym świetny kombinezon i okulary :)

    OdpowiedzUsuń
  48. Świetne te notko-sprawozdania z podróży :) Paryż robi wrażenie, a po Twojej foto-relacji na szczęście brudu za bardzo nie widać, więc wzdycham tylko z zazdrości;) I odkładam na przyszły rok na wyjazd:D
    Ahhh no i pięknie się prezentowałaś we wszystkich wielkich miastach :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Fajna relacja i śliczne zdjęcia a Ty (jak zwykle wyglądasz mego stylowo:))))
    Nigdy nie byłam we Francji, może pora się do niej przekonać...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  50. zazdroszczę tak fajnej koszuli :) świetna relacja z tego pięknego miasta (nie zdziwił mnie ten wymieniony minus;)

    dzięki za taki miły komentarz u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  51. cudna kooszula i kombinezon!! fotki sa przepiekne!

    http://laughing-in-the-purple-rain.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  52. przepiekne zdjęcia. takie nastrojowe i bardzo dobrze zrobione. gratuluje wypoczynku

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty

Instagram