czwartek, 28 października 2010

Coś o stroju wieczorowym

A tak - słyszałam, czytałam na wielu blogach i portalach, jaki to problem jest kupić fajny ciuch na imprezę typu studniówka, bal, czy wesele. Towary wylewają się zza pikających bramek sklepowych, ale tego czego ty chcesz, nie ma. Cud - marzenia pochowały się na magazynach albo zdematerializowały się cudownym sposobem. A najbardziej frustrujące jest to, że przecież taka impreza to idealna wymówka na totalne zakupy... druga tak szybko się nie pojawi! Więc z przeciwnościami losu trzeba walczyć...


Dla mnie zarówno sukienka, jak i kombinezon są dobrą opcją na tego typu wieczór. Kombinezon na pewno nie zachęci adoratorów do ustawieniu się w kolejce (bywa to plusem) ;) Ale pocieszy Was fakt, ze na pewno wyróżni w tłumie satynowych miniówek lub "królewskich tiuli".
Lubię proste, skromne sukienki, które pasują do mnie i mojej sylwetki. Dodatki już zrobią swoje :)
Jeśli mam kupić sukienkę na wesele, chcę by pasowała do wielu stylizacji i nie zawisła w szafie do kolejnej imprezy typu sylwester. Nie ma co tłumaczyć drogiego zakupu tym, że na pewno posłuży nam na wiele takich okazji, bo przecież i tak wiadomo, że kupimy kolejną kreację.








« Nowszy post Starszy post »

32 komentarze

  1. Ten drugi kombinezon jest mega !

    OdpowiedzUsuń
  2. Zu. coś Ty ze mną zrobiła??? Teraz te WSZYSTKIE sukienki i kombinezony będą mi się śnić po nocy! Cholibka, wszystkie mi się podobają! Szok!!!

    ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja wydałam horrendalną sumę na sukienkę studniówkową, jest niesamowita, to fakt, ale założona ze 3 razy. Kombinezon to zajebisty pomysł! I szczerze powiedziawszy sama bym chyba na to nie wpadła:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Amen. Nic dodać, nic ująć! :) Niektóre z sukienek, które wybrałaś bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powalił mnie ten pierwszy beżowy kombinezon!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna ta pierwsza czarna sukienka. Idealna na wiele okazji. Kombinezon to dyskusyjna sprawa, bo jednak na studniówce nie przejdzie chyba. Ale na Sylwestra - bosko! Z tymi adoratorami przy kombinezonie to się nie zgodzę ;-) Teraz jest tyle wersji tak seksownych jumpsuitów: gorsetowa góra, gołe plecy... Ten koronkowy co pokzaujesz jest mega kobiecy i odlotowy. Ale chyba nie miałabym odwagi :-(

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwsza sukienka i czwarty kombinezon prześliczne! Żałuję teraz, że moja studniówka już za mną, teraz na pewno ubrałabym się zupełnie inaczej, a po przeczytaniu tego posta, na 100% wiem, że założyłabym na siebie kombinezon! Tym bardziej jeśli byłby tak piękny jak ten o którym już wcześniej wspomniałam :)
    P.S Na szczęście zostają jeszcze wesela i sylwester :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnia sukienka, byleby nie była z poliestra ani żadnego innego sztucznego stwora ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. wooow! wszystko piękne, no wszystko, ale najbardziej zwalił mnie z nóg złoty chyba złoty?) kombinezon - cudo!

    OdpowiedzUsuń
  10. kombinezon z falbaną u góry bym chciała<3

    OdpowiedzUsuń
  11. zgadzam się z toba w zupełności co do funkcjonalnosci tego typu strojów :)

    OdpowiedzUsuń
  12. zdj nr 2- od gory- cudowny kombinezon!!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Hmmmm nigdy nie pomyślałabym aby na "wielkie wyjście" założyć kombinezon. A tu taka niespodzianka :)
    Świetne są te kombinezony, no może tylko pierwszy nie w moim stylu. Ja mam w szafie dwa, które czekają na zwężanie i małe przeróbki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. pierwsza sukienka jest prześliczna. za kombinezonami nie przepadam.

    co do kupna sukienki, to mam jedną zasadę - nigdy nie kupuje sukienki na jakąś konkretną okazję - po prostu kiedy jestem na zakupach i widzę jakąś fajną, to ją biorę, bo wiem,że zawsze się przyda. w ostanim czasie byłam na 9 weselach ( nie mówią juz o innych imprezach) i 99% moich kreacji to wyszukane gdzieś kiedyś w lumpie i przerobione kiecki. kosztowały grosze, więc później nie jest przykro, że tylko raz założona.

    OdpowiedzUsuń
  15. loooooove the second and fourth <3

    OdpowiedzUsuń
  16. a mnie zachwyciła pierwsza sukienka - piękna, elegnacka, bardzo kobieca

    OdpowiedzUsuń
  17. wszystko mi sie podoba :D moglabys prosze napisac jesli wiesz z jakiego sklepu jest kombinezon granatowy 3 zdj. od dolu?? Kasia :)

    OdpowiedzUsuń
  18. CUDNE - kocham Asos ze te kroje i kolory! Ale nie lubię kupiwać takich rzeczy bez przymierzania:((( Choć myślę, że dla kilku z tym sukienek mogłabym zaryzykować!

    OdpowiedzUsuń
  19. Kombinezon z 4 zdjęcia jest fenomenalny!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pierwsza sukienka fenomenalna, ale kombinezon z falbanką również genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ajjj wszystkie są cudowne i te kombinezony, ehh rozpływam się^^

    OdpowiedzUsuń
  22. tak myślałam,że to Asos :) mój faworyt to beżowy kombinezon z koronki i beżowa sukienka z falbaną na biodrach,ach! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Madziu - nie wszystko jest z asosa, są też rzeczy z Topshopu i Miss Selfridge :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam uraz do kombinezonów wyniesiony z dzieciństwa dlatego jednak wybrałabym jedną z tych zachwycajacych sukienek.

    Z.

    OdpowiedzUsuń
  25. Kombinezony zawsze zachwycają mnie na kimś, ale nigdy na sobie. Pewnie to dlatego, że nie znalazłam jeszcze odpowiednio skrojonego.. ten granatowy np prezentuje się fantastycznie! Ty zdecydowanie kojarzysz mi się z kombinezonami :) i dobrze, bo po dawnych zdjęciach wszyscy wiemy, że świetnie na Tobie leżą :).

    OdpowiedzUsuń
  26. Outfit 1 & 5 my fav, loves it =^.^=
    one of the models looks like V Hudgens

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty

Instagram