niedziela, 27 lutego 2011

My party look

Dziś, wedle zapowiedzi, ja i mój strój z wczorajszego party. Tak jak myślałam, wyróżniałam się w tłumie cekinów, brokatów i satynowych strojów, tylko sama nie wiem,czy nie zdarzyli się tacy, dla których byłam tylko uroczą kelnereczką :)

Nie wiem, jak Wy, ale dla mnie najgorszą sprawą w tego typach imprezach jest konieczność tańcowania ze starą, zaprawioną w bojach tanecznych,  kadrą. Ja, dziewuszka wychowana na lokalnych discopodreptywańcach, nie mam pojęcia jak się zabrać do tańcowania w parach z tymi panami o lat ok. 30  więcej niż ja. Jestem w tym, mówiąc krótko, beznadziejna. Spinam się cała, oblewam rumieńcem i z przyspieszonym rytmem serca, modlę się by szanowny towarzysz tańcował na 2, bo na 3 to już przechodzi moje możliwości. Człowiek musi uśmiechać się i konwersować uprzejmie, a ja takiej podzielności uwagi nie mam. Gorzej jak towarzysz, proponuje skromnie "skusi się Pani na tango?". Wtedy to już pozostaje udawać jedynie lekko nietrzeźwą...
Całe szczęście mój Kochany nadrabia i po moich nieudanych próbach, zabiera swego zakłopotanego szefa na kolejkę do baru. Jest pełen poświęceń, jako "prawie - abstynent", a ja z pobladłym licem wypijam bez tchu szklaneczkę jedynego drineczka.
A tak poza tym... hahah, to w porządku :D
                                                                                                                       ENGLISH VERSION

  
 
photos by Adam
 dress- A|wear, shoes - fleq.pl, bag - top secret, ring - romwe.com
« Nowszy post Starszy post »

77 komentarzy

  1. śliczna jest ta sukienka <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie! Wyglądasz przesłodko!

    OdpowiedzUsuń
  3. O boże, mąż mnie zabije - zakochałam się w tobie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję :**
    Nutmeg - hahaha :DD "Mężu", nie zabijaj Jej plissss ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacyjnie wyglądasz !! Przepięknie po prostu... :)

    pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow,piękna dziewczyna w pięknej sukience:) Wierzę,że wyróżniałaś się z tłumu na party,gdyż wyróżniasz się zawsze taki już masz barwny styl.Ty i Twój narzeczony to bezapelacyjnie najciekawsza para polskiej blogosfery.Zapewne jesteście nie lada atrakcją w waszym mieście:)znając polskie realia.Dobrze ubranym ludziom (szczególnie mężczyznom nie zawsze jest lekko),ale wy wyglądacie dodatkowo na miłe osoby,także podejrzewam,że wszystko jest ok.Tego i dalszej kreatywności Wam obojgu życzę..pozdarwiam Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  7. świetna sukienka

    http://pocahontas-marta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. beautiful dress, and the shoes? ... WOW .. really beautiful

    http://urbanprettygirl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. rozumiem Cię. to jest zawsze problem z tymi potańcówkami :) mam nadzieję, że dobrze się bawiłaś i wyróżniłaś się na pewno w wśród wszystkich satynowych sukienek ;) ślicznie wyglądasz ;*

    OdpowiedzUsuń
  10. pięknie :) łączę się w bólu ze względów tanecznych.. na rodzinnych weselach jestem kłębkiem nerwów i jak widze ,że jakiś wujek się zbliża z chęcią poproszenia do tańca to uciekam... dosłownie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. wow! wyglądasz oszołamiająco :)

    OdpowiedzUsuń
  12. mi sie bardzo podoba zestaw wogole masz takie cudowne zdjecia <3 uwielbiam do ciebie zagladac;)

    OdpowiedzUsuń
  13. ślicznie wyglądasz urocza kelnereczko;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Sukienka, buty- świetne! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  15. minimalistycznie a jak pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  16. nie mogę oderwać wzroku od czwartego zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  17. uroczo wygladałaś jak zwykle zreszta;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Śliczna sukienka, uwielbiam Cię w takim słodko-zadziornym wydaniu;D
    Jeszcze 3 tygodnie temu robiło mi się nie dobrze na myśl o tańcach i dyskotece, ale po dwóch osiemnastkach jakoś się przełamałam. Znajomi mnie normalnie nie poznają- "Dominika, ty tańczysz?";o;p Ale do tańców ze starszymi panami to mi jeszcze daleko, heh Wyższy stopień wtajemniczenia.
    Pozdrawiam;-)

    OdpowiedzUsuń
  19. ślicznie wyglądałaś, całość mi się bardzo podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  20. A gdzie uśmiech? :) Ślicznie :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Kelnereczka...ani trochę! Piękna i dziewczęca mała czarna. A miom faworytem jest zdjecie nr 2....chyba przez koraliki ?
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  22. świetna kreacja, super dobrane buty do kokardek<3

    OdpowiedzUsuń
  23. Jeeej prześliczna, uwielbiam kokardki, chyba nigdy mi się nie znudzą!!!! :D:D

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetnie wyglądasz, nie tak banalnie

    OdpowiedzUsuń
  25. 5 zdjęcie, na tle okna jest PRZECUDOWANE!! ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak zawsze ładnie. Mam takie samo łóżko jak ty :-) Magda

    OdpowiedzUsuń
  27. aaawww you look lovely !!! beautiful xoxo

    OdpowiedzUsuń
  28. Wszystko, zarówno w setach, jak i w zdjęciach, a także w domu jest takie przemyślane :) Chętnie zobaczyłabym więcej takich zdjęć !
    Sukienka przeurocza i jak zwykle wyglądasz czarująco.
    A zdjęcie nr 2 - KAPITALNE!

    OdpowiedzUsuń
  29. Super opis, rozbawiłaś mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zakochałam się w twojej sukience..♥
    Przecudowna :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Szpilki są po prostu piękne, a imprezami się nie przejmuj:D ja Ci powiem lubie sie tak czasami pobawić nawet z towarzystwem 30 lat wzwyż:D Ostatnio ze znajomymi doszliśmy do wniosku, że poniektórzy tacy to się lepiej bawią niż my (w tym, np. moi rodziciele):D także do boju!:)

    OdpowiedzUsuń
  32. no to współczuję, znam ten ból, całe szczęście nie za dużo takich bali pojawia się w roku:))wyglądałaś ślicznie

    OdpowiedzUsuń
  33. o tak, potańcówki, szczególnie te w parach :p to niemal czarna magia, o ile partner dobrze prowadzi, jest w porządku, w innym przypadku jak po grudzie ;))
    słodkie te kokardki.

    OdpowiedzUsuń
  34. CUD MIÓD I MALINA!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  35. Świetnie się prezentowałaś, idealnie taki look do Ciebie pasuje i odzwierciedla Twoją osobowość :) Znam Cię tylko z bloga, ale śledząc go od jakiegoś czasu wnioskuję że jesteś przesympatyczną i wesołą osóbką :)
    Pozdrawiam gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
  36. wow:o zabiłabym za takie buty i sukienkę!!! ;(;(
    Aż się podłamałam jak Cię zobaczyłam, tak uroczo wyglądasz!! I jeszcze te cudne włosy! :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  37. pięknie i stylowo, brawo Zuza :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ja też podzielam Twoje zdanie! Nie znoszę wesel ani innego tego typu potańcówek z obawy przed tańcami z "tymi" panami i muzyką która zazwyczaj im towarzyszy.

    Sukieneczka bardzo słodka :)

    OdpowiedzUsuń
  39. aaa ale piękne zdjęcia!
    wyglądasz tak stylowo...
    współczesna Audrey Hepburn! serio, tak mi się skojarzyłaś :*

    OdpowiedzUsuń
  40. ta sukienuszka jest sliczna !!!!!

    uwielbiam przytupajki heheheheh ale tez nie lubie tańczyc ze starszymi ... zwłaszcza jak mi sięga do pasa ;P

    OdpowiedzUsuń
  41. przeuroczo;) i te kokardki:P noo takie potańcówki są śmieszne hahah jeszcze jak nas;p kobiety wychowane na dyskotekach i koncertach proszą do tańca

    OdpowiedzUsuń
  42. jestem tu pierwszy raz ale absolutnie urzekłaś mnie stylem... nic tylko pogratulować
    XOXO

    OdpowiedzUsuń
  43. omg jak ja kocham Ciebie w takim wydaniu! słodko, z kokardkami, niewinnie!!! kocham Cię też za to, że udowadniasz, że można wyglądać szykownie bez tafty, bez brokatu i cekinów! no i kocham Cię za to, że dzięki Tobie i ja się zmieniłam i stałam się bardziej otwarta na modowe doświadczenia! Dobrze, że jesteś :*
    a opisem rozbawiłaś mnie do łez! ^^

    OdpowiedzUsuń
  44. Cudnie z tymi kokardkami i piękne buty...

    OdpowiedzUsuń
  45. kokardki są przeurocze, naprawdę świetnie wyglądasz :)
    mój blog - tattwa

    OdpowiedzUsuń
  46. nossa muito bonita as fotos:D

    OdpowiedzUsuń
  47. piękna ta sukieneczka ;-)))

    OdpowiedzUsuń
  48. Co za ulga, że nie tylko ja mam takie spostrzeżenia co do wszelakich tańców i zabaw ludzi pokolenia 50-60. Doszłam do wniosku, że ich energia i chęć do zabawy bierze się z tego, że idą na jedno wesele w roku plus jedna ''zabawa'' karnawałowa, nie mają się kiedy i gdzie wyszumieć ;) Jak dobrze, że u mnie w pracy nie ma takiego zwyczaju ;) Outfit świetny i bardzo dobvrze, że obyło się bez lakieru do włosów z brokatem :P:P

    OdpowiedzUsuń
  49. piękna sukienka! wyglądasz ślicznie!

    OdpowiedzUsuń
  50. Jestem pewna, ze byłaś najlepiej ubrana! Wyglądasz po prostu przecudnie :) Sukienka mega slodka i te buty.... ;) Super!

    OdpowiedzUsuń
  51. Ślicznie wyglądałaś! Włosy super. Mam pytanie odnośnie szpilek z fleq- jak dobierasz idealny rozmiar butka? Mierzysz długość wkładki czy kupujesz rozmiar mniejszy od tego który normalnie nosisz? Bardzo podobają mi się szpilki z wiosennej kolekcji,ale nie wiem za bardzo jak z rozmiarkiem,dlatego się jeszcze waham.

    OdpowiedzUsuń
  52. Jak zawsze ślicznie.
    Mogłabyś mi powiedzieć jaki dobierałaś rozmiar do tych twoich koturn czarnych.
    Brałaś taki jak zazwyczaj czy mniejszy o 1?
    Dzięki z góry za odp.:)

    OdpowiedzUsuń
  53. Kokardy <3 sukienki <3 szpilki <3 Uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  54. Dziękuję Wam bardzo :***

    Anonimowy - fleq ma fajnie opisane rozmiary - podają dokładną długość wkładki oraz poradę, jaką numerację wybrać. To bardzo ułatwia. Więc na to zwracałam uwagę.

    Anonimowy - co do koturn z sequin, brałam taki jak zawsze noszę, czyli 36 :)

    OdpowiedzUsuń
  55. dla mnie po prostu brak słów, sukienka jest przepiękna!! :)

    OdpowiedzUsuń
  56. Beautiful!

    http://bamgin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  57. ależ Ty ściemniasz z tymi zdjęciami, w sobotę dałaś posta z ciuchami, w których wybierasz się na imprezę i informacją, że nie było czasu na zdjęcia w tych ciuchach,
    ciekawie jakim cudem, skoro zdjęcia z TEGO posta są zrobione w piątek??
    nieładnie tak oszukiwać.

    OdpowiedzUsuń
  58. Anonimowy - z tym piątkiem to masz chyba jakieś złe dane, nie wiem skąd bierzesz takie informacje, ale chyba masz obsesję. Sprawdzasz jakieś pliki, daty, a chyba nie przyszło Ci do głowy, że mogą być błędne. Zabawne to Twoje śledztwo, absolutnie nietrafione.

    OdpowiedzUsuń
  59. świetna sukienka :)na pewno została zapamiętana w towarzystwie

    OdpowiedzUsuń
  60. love your dress!

    don't know if i did yet.. but may i ask you where you bought your turtle ring and other rings? :)

    OdpowiedzUsuń
  61. czasami mam to samo uczucie. szczgolnie tance na 3 to moj horror.

    raz na weselu zostalam poproszona przez dziadzia panny mlodej, o boze jak tu odmowic. poszlam. i to byla masakra. i na dodatek jeszcze zostalam pocalowana w ramie.

    wygladasz slicznie :) jak zwykle zreszta :*

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty

Instagram