czwartek, 30 sierpnia 2012

Nasze małe wakacje

 Już od dość długiego czasu wierciłam Adamowi dziurę w brzuchu o fajny wakacyjny wyjazd. Uwielbiam ruch na świeżym powietrzu, kontakt z naturą, dlatego rowerowa wyprawa to było coś, o czym marzyłam. Zabraliśmy więc duży plecak, prowiant, namiot... i ruszyliśmy w podróż po Borach Tucholskich :) Bo kto powiedział, że tylko zagraniczne wakacje mogą dać satysfakcję?

 
Adam zaplanował trasę bardzo ciekawie - tak byśmy podróżowali z dala od ruchliwych i zakurzonych ulic, a pedałowali tylko lasami i polami. Nie oszczędzaliśmy sobie postojów, przystanków w tych pięknych zakątkach i odwiedziliśmy w tym czasie wiele bliskich nam osób. Bory Tucholskie są niesamowicie urokliwe i według mnie nadal nie do końca doceniane. Spokój, cisza i wszechogarniająca zieleń, to coś czego nie można  nie pokochać. Podczas wycieczki towarzyszyły nam tylko dźwięki wszechobecnych kombajnów (w końcu pogoda pozwoliła dokończyć żniwa okolicznym rolnikom) i ulubiony przeze mnie zapach przydrożnych dzikich róż.

 
Mój ulubiony drogowskaz na trasie ;)
 
 
 
Jedna z piękniejszych polan jakie widziałam. Soczysta zieleń i promienie słońca, chciałam tam zostać na dłużej, jednak byliśmy już nieco spóźnieni. Kiedyś tam wrócimy...


glubki - czyli malutkie dzikie śliwki, które rosły przy polnych drogach. Po drodze jadłam też najpiękniej pachnące dzikie jabłka i przepyszne gruszki :)
 
  
W sobotę zlądowaliśmy u Ani i Przemka, którzy nas serdecznie ugościli i nawet wypożyczyli do namiotu swojego niesfornego kota. Pierwszy raz po bardzo wielu latach (chyba po  jakiś 15) nocowałam w namiocie. Bałam się chłodnych sierpniowych wieczorów, więc zapakowałam wszystko, co tylko możliwe i na koniec wyglądałam jak mała kulka składająca się z wielu warstw dresowatych i wełnianych akcesoriów. Brakowało tylko czapki i rękawiczek. Jak się za pewne domyślacie, oczywiście przesadziłam ;)
  
Tosia, mały psotnik, który cudownie mrucząc, przespał z nami w namiocie całą noc :)

W niedzielę upał był tak niesamowity, że postanowiliśmy nieco odpocząć. Zanim ruszyliśmy w dalszą drogę, pół dnia przeleżałam  w hamaku. Zawsze zabieram ze sobą książki, obojętnie gdzie i na jak długo się wybieram. Ponieważ z okazji ślubu, otrzymaliśmy całą masę cudownych książek podróżniczych, nie muszę się już martwić o naszą biblioteczkę :) Ostatnio zaczytuję się w książce Robba Maciąga "Rowerem w stronę Indii". Może to ona zainspirowała nas do tej małej wyprawy? :)
  
« Nowszy post Starszy post »

60 komentarzy

  1. Brzmi jak jedna z wielu tzw. "Przygód życia" :D Piękne widoki i świetny pomysł. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O KURDE ZUZ JAKA TY SEKSOWNA JESTES W TYM STANICZKU :D BUZIAKI

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow... świetne zdjęcia, i te widoki... zazdroszczę :)
    PS: Zapraszam do siebie... rozoweokularyyy.blogspot.com
    Przepraszam że spamuję, ale dopiero zaczynam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak w bajce - pięknie, zielono i cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Takie wakacje to dopiero mają klimat! Zazdraszczam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. właśnie przypomniały mi się wakacje z dzieciństwa:)cudowne wspomnienia i czasy:)prześlicznie wyglądasz pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. I kurcze fantastycznie:D Jak mnie cieszą takie rowerowe wyjazdy:D My planujemy w końcu zrobić sobie wielkie wakacje w drodze Kraków - Gdańsk:) na rowerach oczywiście:D Przepięknie wyglądasz i TAK seksownie, że mrr!:*

    OdpowiedzUsuń
  8. uroczo, kolorowo i relaksująco! bardzo klimatyczny reportaż:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam taki klimat ;) Super fotorelacja z tych nie dlugich wakacji !

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale świetny pomysł z tą wyprawą! Wstyd trochę przyznać ale ja dopiero uczę się jeździć na rowerze. Mam nadzieję, że niedługo będę się mogła wybrać na podobną wycieczkę. A pod namiotem spałam kilka tygodni temu, było świetnie (popełniłam podobny błąd jak Ty z ilością odzienia ;). Piękne zdjęcia, i jak zwykle piękna Ty :) Kiciuś <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Mogłabyś zdradzić w jakich miejscowościach byłaś, bo nie wiem czy przez przypadek byśmy się nie spotkały pedałując? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Między innymi: Świcie, Piła, Szewcowo, Buszkowo, Kadzionka, Łąsko :)

      Usuń
  12. sweet pics
    love your hair :)
    http://urbanprettygirl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Juz dawno nie byłam na takiej wyprawie a wiec ja tez chcęęęęęęęę :D

    OdpowiedzUsuń
  14. super relacja ! widać że wyjazd udany :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne zdjęcia, śliczna fryzurka ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. jejku jakie cudowne zdjęcia ! Nie mogę się napatrzeć ! <3

    zapraszam do mnie
    http://superbrunetkablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne zdjęcia! Aż mi się zachciało takiej rowerowo - namiotowej wyprawy = )

    http://archiveofmystyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. uwielbiam wakacje na rowerze :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetne zdjęcia! Pozazdrościć takiej ciekawej wycieczki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Zuza cudownie wyglądasz!:)
    Natura to coś co daje mi żyć, bo zdjęciach widać, że Tobie też służy:))

    ps.jakim aparatem robisz zdjęcia?!szukam czegoś fajnego:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dobry wybór miejsca. Bory są cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam Bory Tucholskie! Kiedyś gdy jeździliśmy z rodziną na dłuższe wycieczki, zatrzymywaliśmy się tam na nocleg właśnie w namiotach :) Są tam jedne z najpiękniejszych i najczystszych jezior w jakich pływałam :) A wasza wycieczka , po prostu świetna, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetnie wyglądasz, super zdjęcia :)

    Zapraszam na mojego bloga, gdzie aktualnie trwają TRZY konkursy ;)
    http://fashionznaczymoda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Oosz, wakacje jak się patrzy! :) Zresztą te piękne, pozytywne zdjęcia i relacja z podróży mówi sama za siebie. Ja całkiem niedawno wybrałam się z moim narzeczonym do Babiogórskiego Parku Narodowego, a konkretnie naszym celem była Babia Góra, którą udało się zdobyć. :) Kurcze, muszę to napisać - piękna z Ciebie kobieta! Masz takie pozytywne iskierki w oczach, żeby nie napisać, że kurwiki w oczach i czarujesz uśmiechem. :P

    Lubię tutaj wpadać.

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetna fotorelacja :) Musiało być cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  26. Wspaniała dokumentacja zdjęciowa wyprawy :) Zazdrościmy Wam plecaka, jest bardzo efektowny :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo dobry pomysł na wakacje. Ja też w tym roku wybrałam się na wycieczkę z plecakiem i zachwyciłam się takim sposobem wypoczynku od nowa. Już zapomniałam ile radości to przynosi (nawet odciski mnie cieszyły). Spanie w namiocie, walka z komarami, kąpiel w jeziorze, gotowanie nad ogniskiem - ot, powrót do czasów licealno-studenckich :)
    Radość bije z każdego zdjęcia, tylko pozazdrościć!

    OdpowiedzUsuń
  28. Super wycieczka:)))

    www.mymoodmyday.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Piękne zdjęcia, widoki :) Wyprawa musiała być udana :)

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  30. uwielbiam Bory Tucholskie !

    http://a-cup-of-ideas.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. Też uwielbiam wyprawy w nieznane na dwóch kółkach i kontakt z przyrodą. Każdy wypad do lasu działa na mnie, jak zastrzyk pozytywnej energii:)Borów Tucholskich nigdy nie zwiedziłam, a szkoda, bo zdjęcia zachwycają!

    D.

    OdpowiedzUsuń
  32. lubię oglądać Twoje zdjęcia, są takie pozytywne i dają dużo radości ;)
    a góry uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  33. www.lenka-store.pl31 sierpnia 2012 11:31

    Wyglądasz bosko! W Twoim uśmiechu można się zakochać :)
    Zazdroszczę wypadu :)

    buziaki,
    Lenka-Store

    OdpowiedzUsuń
  34. Fajny post:)
    Zapraszam do mnie :D
    http://misia-moda.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  35. Swietny pomysł na spędzenie weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Marzę o Borach Tucholskich, a przeglądając Twojego posta, doszłam do wniosku, że można by je zwiedzić w taki właśnie sposób. Gratuluję pomysłu i zazdroszcxzę tak świetnie spędzonego czasu!

    Pozdrawiam,
    Hania

    PS. Tosia skradła moje serce!

    OdpowiedzUsuń
  37. super, takie wypady są fantastyczne! A 3 zdjęcie - piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Bejbe, Twoja relacja i zdjęcia są dla mnie, w dzisiejszą niepogodę, prawdziwym promykiem słoneczka :*

    OdpowiedzUsuń
  39. Piekne foty :) Widać, że to była udana wyprawa :) Ja też podzielam zdanie, że wcale nie trzeba wybywać za granice by mieć świetny wyjazd wakacyjny i odkrywać coś zupełnie nowego i przygodowego :) Polska wciąż mnie kręci i fascynuje i jeszcze wielu rzeczy w niej nie widziałam :) Jest co odkrywać :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Świetna wyprawa! ;) a jaka miłość w Was bije, tylko pozazdrościć. Chociaż ja też swoją mam więc za mocno zazdrościć nie będę, ha!

    Julita
    zyjac-z-pcos.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  41. kradzieje gruszek! :D
    a tak na poważnie to widać, że świetnie się bawiłaś bo aż promieniejesz :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  42. Och, jak Wam zazdroszcze takich wakacyjnych klimatów! Piękna koszula na pierwszym zdjęciu:).

    OdpowiedzUsuń
  43. wyglądasz ślicznie i bardzo naturalnie! piękne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  44. Świetne klimatyczne fotki. :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Świetna wyprawa i piękne zdjęcia!:)

    OdpowiedzUsuń
  46. możesz zdradzić jaki aparat używasz? zdjęcia są przepiękne

    OdpowiedzUsuń
  47. Ale pozytywne fotki :-) U mnie też wakacyjnie :-)
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  48. czasem wchodzę na Wasze blogi (Twój i Adama) a jakos nigdy nie komentowałam. Chciałam więc najpierw serdecznie pogratulować i pożyczyć wszystkiego najpiękniejszego na Nowej Drodze. Robicie przesympatyczne wrażenie i miło się na Was patrzy:)

    A poza tym świetny wyjazd! i przepiękne zdjęcia:) My w tym roku też dużo na rowerach - po naszej Lubelszczyźnie. Jeszcze bez dalszych wypadów ze względu na toczącą się za nami przyczepkę z (już czteromiesięcznym) Szkrabem. Na szczęście Mały zachwycony rowerowaniem, więc planujemy się wybrać trochę dalej;)
    I Robba Maciąga tez lubię

    pozdrawiam serdecznie
    Paulina

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty

Instagram