czwartek, 11 października 2012

New in

 ENGLISH VERSION
Kilka zdjęć moich jesiennych nabytków. Nie ma ich zbyt wiele, ale zdecydowanie są to jedne z moich najbardziej przemyślanych wyborów i zakupów :)
By wyglądać fajnie jesienią, wcale nie trzeba wymieniać całej szafy. Wystarczy zaopatrzyć się w kilka podstawowych elementów, takich jak kolorowe szale, ciepłe kardigany czy wełniane czapki. Podstawą są także buty. Prawdę mówiąc, nie wiem, jak kiedyś funkcjonowałam jesienią i zimą bez EMU. Nie cierpiałam tych pór roku, nie chciałam nawet widzieć ich pozytywów, gdyż zwyczajnie okrutnie marzłam. Zakup takich butów to jednak spory wydatek. W tym roku wpadłam na pomysł, by zastąpić "dorosłe" EMU modelem dziecięcym, a ponieważ mam małą stopę to w dużo niższej cenie zyskałam ciepłe i ponoć nieprzemakające buty :)

 
Szal - warkocz wykonała dla mnie moja Mama, każdej jesieni z sentymentem wyciągam go z szafy, jest przepiękny :)
W Housie znalazłam dwa śliczne i grube swetry, a ten oto kolorowy zamówiłam na romwe.com. Jest dość szeroki, ale ma bardzo ciekawy geometryczny wzór.
 
EMU dziecięce z schaffashoes.pl
Ulubione koszule w kratę wypatrzyłam w Diversie, noszę je prawie bez przerwy.
 
Kilka dodatków - parciana torba z sh, czapka z H&Mu i z Diversa 
Tę ciepłą czapę chyba zacznę nosić już teraz ;)

Chciałam Wam także pokazać, kilka nowości mieszkaniowych. Są to teraz moje priorytety i nie będę ukrywać, że większość moich funduszy przeznaczam na dom. Staram się też sporo rzeczy wykonywać sama lub przy pomocy zdolnych znajomych, łowię też okazje w sklepach internetowych oraz lumpeksach. Te piękne wełniane poduszki są wykonane ręcznie, kolorowa narzuta to mój najlepszy lumpeksowy zakup. Zapłaciłam za nią dosłownie kilka złotych, podczas gdy w sklepach potrafi kosztować kilkaset. Turkusową pufę kupiliśmy w DUKA rozczarowani bardzo tym, że sklep nie chciał dać nam na nią praktycznie żadnej zniżki, z racji powystawowej ekspozycji. Podobała nam się jednak na tyle, że przecierpieliśmy to jakoś.
 I na koniec przedstawiam Wam także Frysia :) Decyzja o przygarnięciu kociaka, choć trudna, okazała się najlepszą pod słońcem. Gdy wracamy zmęczeni i zrezygnowani do domu, On skutecznie poprawia nam humor, mrucząc i domagając się zabaw z ulubionymi ikeowskimi myszami ;) Jest rozbrajający i bardzo pojętny... Zdemolował Mamie wszystkie kwiaty, ale i tak nikt nie może Mu się oprzeć :)
« Nowszy post Starszy post »

39 komentarzy

  1. ale slodka kicia!!!
    piekne kolorki na zimne dni i koszule w kratke bardzo mi sie podobaja!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kotek ma przepiękne oczka!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. kot jest cudowny! z oczu patrzy mu charakter:)
    pozdrawiam
    ewa

    OdpowiedzUsuń
  4. cool stuff
    http://urbanprettygirl.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne nabytki, ale najlepszy jest kotek :) słodziak niesamowity :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słodki ;) Ja z kolei jestem teraz właścicielką małego yorka ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szal piękny<3

    a kociak jest taki uroczy! przytulilabym go w tej zimny wieczór:))

    OdpowiedzUsuń
  8. się prawie poryczałam...
    no jak ja za nim tęsknię...
    (żeby nie było, za Wami oczywiście też :*)

    OdpowiedzUsuń
  9. To racja, że nie trzeba wymieniać całej szafy, a konkretnie wszystkich ciuchów, ale postawić na fajne, uniwersalne, bardziej lub mniej kolorowe dodatki. :) Straaasznie podobają mi się Twoje nowości, zwłaszcza koszule i sweterki, do emu jeszcze nie zdążyłam się przekonać. :)

    Mnie humor po ciężkim dniu poprawia zawsze moja psinka, kot zresztą też. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. widać po oczach, że to mały demolator:D faktycznie fajny:D ja wciąż nie mogę przekonać się do wyglądu emu... dla mnie to buty wyłącznie w góry na ogromną śnieżyce:) piękne koszule!

    OdpowiedzUsuń
  11. Moja mama też zrobiła mi szalo-komin... moja najukochańsza rzecz na świecie na jesień/zimę, a co do Emu trudno się nie zgodzić - osobiście przekonałam się do nich rok temu, kupiłam sobie długie w czekoladowym kolorze i stwierdziłam jedno - nigdy więcej zimy bez tych butów! Wielu osobom się nie podobają ze względu na wygląd - a ja uważam, że mają swój styl i jeśli dobrze je nałożymy, to mogą wyglądać super! Trzeba też o nie po prostu dbać :) Koszule kupiłaś śliczne, uwielbiam taki styl! :)
    A co do kota... mmm, też kiedyś stanęłam przed decyzją o przygarnięciu takiego rozrabiaki, piękne oczy zwierza absolutnie wygrały z rozsądkiem (mieszkałam wtedy w akademiku)... no i to była najlepsza decyzja w moich ostatnich latach. Przyjaźń zwierzaka jest naprawdę czymś wyjątkowym!

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ładne i praktyczne zakupy. Kociak skradł moje serce, jest prześliczny i można mu z pewnością wybaczyć wszystkie psoty :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czekam na te 'domowe' efekty Waszej pracy, z niecierpliwością zaglądam z nadzieją,że a nóż, może już coś dodałaś :) Pufa jest piękna! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dotąd podczytywałam Twojego bloga po cichutku, ale dziś po prostu muszę skomentować :-) Może Twój Frysio zechciałby poznać moją Kiteczkę? Dwa miesiące temu razem z mężem przygarnęliśmy kotkę, którą ktoś podrzucił do mnie do pracy. Z podjęciem ostatecznej decyzji o wcieleniu kici do naszej małej rodzinki było u nas podobnie, jak napisałaś w swoim poście - trudno. Teraz wiemy, że to była najlepsza decyzja - Kiteczka cierpliwie i grzecznie czeka, aż wrócimy do mieszkania, a później zaczyna swoje harce. Aportowanie myszek z Ikei to nasz wieczorny rytuał :-) Jest wesoło i jakoś tak inaczej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że jest tu tylu wielbicieli kociaków :) A myszy z Ikei to najlepsza zabawka ;p

      Usuń
  15. Fajne koszule w kratę, również za takimi przepadam. A kocurek śliczny <3

    OdpowiedzUsuń
  16. cudny kociak :) straszliwie podobają mi się koszule w kratę moja dopiero czeka na przerobienie :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Urocze koszule i kociaczek ;)
    pozdrawiam i zapraszam :
    http://martagniazdowska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. mam takich 3 Ryśków.. a Rysiek-pan daje czadu za 5!!!! siostra Kulka wkrada sie cichaczem składa jak pudełko zapałek i zasypia udając że jej nie ma albo że od tak daaaawna już tu leży że wtopiła się w tło i nie wato ruszać... a ich mamusia Rysia wróciła dziś z wojaży ze złamanym prawie urwanym ogonem - Ratunku! w oczach i ptakiem w zębach.... więcej mam z nimi zachodu niż z dziećmi ale kocham kocham kocham :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to faktycznie niezła rodzinka :) Koty są niesamowite :)

      Usuń
  19. Prześlij dla Frysia pocałunki, bo jest przepiękny i najbardziej uroczy pod słońcem!
    Z pozdrowieniami ode mnie i od Iduni!
    http://sphotos-f.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/270547_1805963555888_4920972_n.jpg

    OdpowiedzUsuń
  20. Uwielbiam wszystko, co dzianinowe!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. widzę dużo ciekawych rzeczy <3
    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj Zuza, takie rzeczy masz, że nie wiem czego Ci bardziej zazdrościć ;)
    Czy tych koszul w kratę, wełnianych poduszek (swoją drogą świetny pomysł-zainspirowałaś mnie), swetrów ?? Czy może kota :)

    No nie wiem, nie wiem...

    ps. narzuta jest GENIALNA !

    OdpowiedzUsuń
  23. Czesc. Ja rowniez chce zamowic sobie te emu, tylkow kolorze mushrooms. Zastanawiam sie jaki rozmiar brac. Ty ogolnie nosisz 36? I taki tez sobie wzielas? Bardzo prosze o pomoc. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noszę 36 i taki też rozmiar wybrałam. Są idealne, mimo że dziecięce, a jeszcze zawsze się ta wełna ubija :)

      Usuń
    2. dziekuje, jestes fantastyczna :)

      Usuń
  24. Przemyślane i trafne zakupy! Zawsze wzdycham do tego Twojego szala....
    A Frysio jest cudny i po mince widać że już się zadomowił :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  25. pufa jest cudowna!!!:)) też bym z niej nie zrezygnowała;)

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty

Instagram