niedziela, 28 października 2012

Warkocz

 ENGLISH VERSION
Nie przepadam za tym momentem, w którym nagle, z dnia na dzień z ulic i chodników znikają kolorowe liście, robi się za to szaro i nieprzyjemnie. Zawsze jest dla mnie zdecydowanie za wcześnie. A jeśli do tego dochodzi zmiana czasu, to już w ogóle jesień staje się nieznośna. Nie będę jednak taką marudą, bo plusy tej jesieni także łatwo potrafię znaleźć. Jednym z nich jest praca nad mieszkaniem i jeden ważny cel - by Święta móc spędzić już na swoim. Wierzę, że nam się to uda. Drugi plus to tak naprawdę "dwa plusy", czyli słodkie kociaki, które mruczą i grzeją w te jesienne wieczory. Dom staje się przyjemniejszy, gdy słyszy się w nim przyjazne mruknięcia ;)

Dla mnie, gdy zaczyna się robić nieprzyjemnie chłodno,  liczą się trzy rzeczy, a właściwie trzy podstawowe zasady ubierania. Po pierwsze - warstwy. Uwielbiam strój na cebulkę, te wszystkie koszule, bluzki, swetry razem tworzą świetny zespół, nie tylko pod względem praktycznym :) Po drugie - buty, ciepłe i wygodne, sprawiają że wszystko staje się jakieś takie bardziej znośne. Dwa lata temu kupiłam swoje pierwsze EMU i od tej pory nie wyobrażam sobie żadnej zimy bez nich. Po trzecie - dodatki - szale, czapki i rękawiczki. Niby taki banał, a jednak robi swoje. Szale czy kominy to już nie takie zwykłe ocieplacze jak kiedyś. Jak oglądam na stronach z hand made, co też ludzkie dłonie potrafią stworzyć, wpadam w kompleksy. Na czapki i kominy od Celapiu czy CADO mogłabym patrzeć godzinami, bo od samego patrzenia robi się raźniej. Ten szal zrobiła kiedyś dla mnie moja Mama, traktuję go bardziej jak amulet niż jak zwykły ocieplacz i mogłabym go nosić do wszystkiego, wprawia mnie w dobry nastrój.
A, strasznie się ciesze, że nie wyglądam już w czapkach jak mały chłopiec. Jest to jeden plus zapuszczania włosów. W przypływie wielkiej radości, zakupiłam więc kilka kolorowych i grubych czap i mam zamiar ciągle je nosić ;)

photos by Adam
                  jeans- house                 jacket - no name,              beanie - diverse,                      boots - blink Ebuty.pl                                      sweater, bag- second hand,             snood - by my Mom,       necklace - romwe.com          
« Nowszy post Starszy post »

47 komentarzy

  1. Dlaczego zawsze dodajesz posty jak akurat wyłączę komupter i muszę na telefonie oglądać piękne zdjęcia, świetne stylizacje? Och Zuza! :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziś u nas warkoczyki wkroczyły na salony!:)
    Buty genialne, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Dlaczego zawsze dodajesz posty jak akurat wyłączę komupter i muszę na telefonie oglądać piękne zdjęcia, świetne stylizacje? Och Zuza! :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ojej, jak pięknie wyglądasz. chętnie ukradłabym Ci wszystkie ciuszki i ubrała się dokładnie tak samo. jest ciepło i miękko, czy tak jak powinno być przez całą zimę. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny kontrast wełny ze skórą, jesteś włóczkowym rockendrollowcem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. wyglądasz fantastycznie:) a ten warkocz - rewelka:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super wyglądasz. Świetny zestaw, bardzo fajny szal :D
    dominicasinspirations.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Niesamowicie wyglądasz! Baaardzo mi się podoba ;*

    OdpowiedzUsuń
  9. no to ja już też nie mogę się poddać, wspólne zapuszczanie z Zuzą, na wiosnę pochwalimy się wynikami! ;)))

    OdpowiedzUsuń
  10. love this outfit, so cozy yet edgy!

    Asya, xx
    http://www.heaventonight.net/

    OdpowiedzUsuń
  11. warkoz jest piekny!!!! podobaja mi sie Twoje buty!

    OdpowiedzUsuń
  12. Och jak ja Wam zazdroszczę tych dwóch mruczących słodkich domowników :) chętnie bym takie przygarnęła gdyby nie alergia narzeczonego :( trzymam kciuki, żeby udało się święta spędzić w Waszym cudownym domku, bo patrząc na te wszystkie inspiracje wnętrz nie ma prawa być inny niż cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Taki szalik tez chetnie widzialybm w swojej garderobie :) Swietnie wygladasz!

    OdpowiedzUsuń
  14. Ten komin jest mega! :) Emu absolutnie uwielbiam i też uważam, że ciężko przetrwać zimę bez nich :)

    OdpowiedzUsuń
  15. zauroczyła mnie (oprócz cudnego warkocza oczywiście) ta cudowna torebka:) widzę że wyłowiona w sh! ty to masz szczęście:) całość świetna
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. im in love with you and your style
    fran

    NEW LOOK: LAST OF THE WEEK OF THE BLAZER
    http://showroomdegarde.blogspot.com.es/2012/10/in-basketball-courts.html

    OdpowiedzUsuń
  17. gdzie można zdobyć taką fajną kurtkę:)?

    OdpowiedzUsuń
  18. szkoda, że nie czarna czapka, wtedy warkocz byłby całkowicie mocnym punktem, ale i tak prezentujesz się rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Lubię takie zimowe akcesoria jak kominy i czapki :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Twoja czapa i kominowy warkocz są naprawdę świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ślicznie wyglądasz. Ognista grzywa spod czapy :-) A ta torba jest boska! Pozdrawiam zimowo ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Great post! I'm your new Follower! :) I hope you visit my blog sometimes.. Thank's!! :)
    Kisses from VV!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo podoba mi się to połączenie włóczek w różnych odcieniach i ściegach z czarną skórą.

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam łączenie warstw na jesień, jest nie tylko ciepło, ale i ciekawiej :) zauroczył mnie ten warkocz!

    OdpowiedzUsuń
  25. ten "warkocz" jest obledny, uwielbiam tego typu ocieplacze z racji tego ,ze jestem strasznym zmarzluchem ;)

    pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
  26. Słodkie kociaki, no skąd ja to znam :D

    Ale, że Twoja mama takie cudo urobiła? Chyba muszę uderzyć do mojej w tej sprawie bo już mi kiedyś komin udziergała, może podejmie się znowu *.*

    OdpowiedzUsuń
  27. świetny szal, lubię motyw warkocza :)

    OdpowiedzUsuń
  28. rudość, wełna, warkoczowe sploty - oj przecież wiesz, że jest dobrze, co ja się tu będę rozpisywac :D
    Ściskam, Lona

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja mam taki na głowie, ale wokół szyi też by się przydał :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Pamiętam jak dziś kiedy pierwszy raz zobaczyłam warkoczowy zamotacz na szyi Twej i prawie udusiłam się z wrażenia:) Maminowe łapy zaczarowały druty, naprawdę:) Podziwiam do tej pory i niezmiennie cieszy mi się mordka za każdym razem jak Cię w nim widzę:) Moją warstwowo - swetrowa mistrzyni:)

    Buziaki cmok, cmok:)

    OdpowiedzUsuń
  31. Pięknie wyglądasz.
    A ten komin z warkocza jest niesamowity! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Warkocz jest cudny, nie dziwię się, że chcesz go do wszystkiego zakładać :) Jak oglądam Twój zestaw z tego wpisu to wydaje mi się, że ten warkocz zmiękcza ten mocny rockowo-skórzany wygląd. fajnie :)

    PS Pozdrowienia dla mamy :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Chciałabym umieć wykonać taki szal czy komin.. a ja ledwo guzik umiem przyszyć :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam pytanie, czy EMU rzeczywiście nie przemakają? Jaki model polecacie? Przymierzam się do zakupu, ale ponieważ cena jest dość wysoka decyzja musi być porządnie przemyślana ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. szalik masz wspaniały :)
    Pozdrawiam Julka :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Przecudowny ten warkocz <3 Juz nie wspominając o naszyjniku ;)

    zapraszam:
    alessj.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Komin jest genialny ,zazdroszczę ogromnie.Buty również ciekawie się prezentują.Także uwielbiam ubierać się ''warstwowo'' :)

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty

Instagram