środa, 24 października 2012

Wyjątkowy Zjazd

 ENGLISH VERSION
Długo się zbierałam do napisania tego posta, a dotyczy on jednego z najciekawszych wydarzeń, w jakim w tym roku uczestniczyliśmy. Pod koniec sierpnia w Tucholi odbyło się XVII Europejskie Spotkanie Historycznych Strzelców. Brzmi skomplikowanie, ale to nic innego jak Zjazd Braci Kurkowych.
Bractwa Kurkowe były dla mnie zawsze czystą abstrakcją, niewiele na ich temat wiedziałam i kojarzyły mi się jedynie z zabawnie poubieranymi ludźmi, hukiem wystrzałów i długimi piórami w kapeluszach. Jednak podczas tegorocznego zjazdu sporo się dowiedziałam na ten temat, poznałam wiele osób, także z zagranicy i zafascynowała mnie ta tradycja. 
Bractwa Kurkowe w Średniowieczu chroniły miasta przed najazdami wrogów. Kojarzycie na pewno charakterystyczne koguciki na dachach niektórych domów - to ich symbol. Historia Bractw Kurkowych na przełomie dziejów była bardzo burzliwa, majątek Bractw w czasach PRLu został praktycznie rozgrabiony. Teraz po wielu latach organizacje te odradzają się, nie dla ratowania miast oczywiście, ale dla kultywowania tej wspaniałej tradycji.
Strasznie cieszyliśmy się z Adamem, że mogliśmy uczestniczyć w czymś tak niepowtarzalnym i wyjątkowym. Przez trzy dni w mieście panowała atmosfera świętowania i wielkiej zabawy. Jedną z atrakcji zjazdu był konkurs strzelania do kura, który wyłaniał króla strzelców. Codziennie do białego rana bawiono się i śpiewano. Jednak jednym z najciekawszych momentów całego zjazdu był przemarsz wszystkich Bractw Kurkowych ulicami miasta. Powiem Wam tylko, że można było dostać oczopląsu, a korowód nie chciał się kończyć :) Strój każego z Braci zasługiwał na uwagę Można powiedzieć, że nic tam nie było przypadkowe, a dobór dodatków zwyczajnie zaskakiwał. Torebeczki w kształcie beczek piwa, koszyczki z bagietkami, wielkie kokardy przy butach i wprost ogromna ilość rozmaitych medali i odznaczeń. Fantastyczny widok :)

 
 
W wydarzeniu tym najbardziej urzekło mnie to, że mogłam zobaczyć tak wiele różnych osób, połączonych jedną pasją. Ludzie mówiący różnymi językami, poubierani od stóp do głów w wymyślne stroje z innej epoki, rozmawiający i bawiący się jak starzy przyjaciele. Co mnie zaskoczyło, to to że w szeregach Bractw pojawia się coraz więcej ludzi młodych, a najsympatyczniejszym obrazkiem jest chyba widok całych rodzin.
Czuję się szczęściarą, że mogłam uczestniczyć w czymś tak wyjątkowym :)
 Kolejny zjazd odbędzie się w Niemczech za 4 lata.
« Nowszy post Starszy post »

14 komentarzy

  1. gdzie mieszkasz? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. no nareszcie!!!!!
    wiesz, że jeszcze mi tych zdjęć nie pokazaliście? ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe wydarzenie i cała masa oryginalnych i fajnie ubranych ludzi! :) Zabawa musiała być rewelacyjna!

    OdpowiedzUsuń
  4. ekstra impreza,lubie takie klimaty i podziwiam ludzi,ktorzy mają tego typu pasję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale jazda, fajnie od czasu do czasu znaleźć się w świecie na swój sposób kompletnie odrealnionym ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. nice shots
    fran

    http://showroomdegarde.blogspot.com.es/2012/10/am-i-gentleman.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale piękne zdjęcia - uwielbiam takie imprezy!!! U nas całkiem niedawno były zawody strzeleckie "w starym stylu" na Chojniku :))) Też były piękne stroje, zabawa i kolorowy oczopląs :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurczę, przeglądając posta miałam nadzieję, że i Was zobaczę w takich strojach. A tu nic ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ludzie z pasją zawsze są ciekawi :). Super zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  10. Co za klimat, nieeeezła impreza byc musiala! Buziaki, zapraszam na nowy wpis ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ale cudowne zdjęcia ;)
    a jakie kolorki <3 uwielbiam!

    zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  12. nigdy o tym nie słyszałam... niezła abstrakcja ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mogłabyś zdradzić skąd masz jeansowo-dresową bejsbolówkę? :)
    Z góry dziękuję

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty

Instagram