niedziela, 10 lutego 2013

W domu

Po wielokrotnym i suchym obiecywaniu sobie oraz innym, że opanuję druty i wydziergam wszystko, co tylko zapragnę, w końcu coś drgnęło. Po zeszłorocznych robotach remontowych, renowacjach i innych pracach, uwierzyłam we własne możliwości i wątpliwe zdolności :) 
Po skończeniu mojego pierwszego komina, zamówiłam całe pudło włóczek i akcesoriów do wełnianych robótek. Oczywiście mój komin poza pięknym, ciepłym kolorem nie ma zbyt wielu ciekawych elementów, którymi mogłabym się chwalić. Ba, jest bardzo nieidealny i przez to zabawny. Adam uznał go jednak za arcydzieło. Teraz, tak jak sobie obiecałam, pracuję nad siwym zagłówkiem do łózka, rozmyślając nad wzorami i warkoczami. Matylda wiernie mi towarzyszy i oczywiście rozrabia.
 
cardigan - house.pl,                       dress - zara,                          snood - made by me,              tights - iloko.pl
« Nowszy post Starszy post »

36 komentarzy

  1. A gdzie kupiłaś taką fajną grubszą wełnę? I czy masz nowy ciemniejszy kolorek na włosach?

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja babcia robiła kiedyś cuda nasz drutach ja jednak nie mam zdolności ani cierpliwości...ale podziwiam twoją wytrwałość..twój komin faktycznie arcydzieło:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Włóczka Tango i Alize. Po świeżym farbowaniu zawsze mam jakiś dziwny, ciemny odcień :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaką farbą farbowałaś - bo ja właśnie szukam takiego ciemniejszego - dokładnie jak masz na zdjęciu :)

      Usuń
    2. Luo Color L'oreala, ale jaki numer farby, nie pamiętam niestety :)

      Usuń
  4. Kolor faktycznie wygląda na ciemniejszy. Słodki kotek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super wyszedł Ci ten komin! Aż nie mogę się doczekać tego zagłówka do łóżka :))) - życzę powodzenia w jego tworzeniu, a kociaki masz przecudne ^^. pozdrawiam Patka ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. widzę,że miałaś świetnych, futrzastych pomocników:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Powodzenia z robótkami Zuza! Koty widzę lubią psocić:D

    OdpowiedzUsuń
  8. podziwiam, bo pewnie to wymaga cierpliwości!!zdolniacha z Ciebie! madzia

    OdpowiedzUsuń
  9. To świetnie, że się zdecydowałaś zrobić własnoręcznie coś na drutach! czytam Cię od jakiegoś czasu i bardzo Ci kibicowałam kiedy wspomniałaś, że masz zamiar stworzyć coś dla siebie:) gratuluje, bo to nie jest taka łatwa sprawa, i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. przepiekne kotyyy ! pomocnicy ;) haha

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowny, cudowny komin:D Nie szalej tak, bo się nie obejrzysz, a sama zgłoszę się do Ciebie po wykonanie otulacza:D

    OdpowiedzUsuń
  12. hmmm.. co takie ciemne włoski?

    jejku uwielbiam takie notki! i jeszcze Wasza Matylda, piękna łobuziara :):)

    OdpowiedzUsuń
  13. też mam tai komin tyle że czerwony :) myślę, ze jak na pierwsze arcydzieło wyszło naprawdę dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zuza! Podjęłaś się nie lada wyzwania :P Zazdroszczę umiejętności, w końcu to nie takie proste robić na drutach. Szykuje się idealna mama i babcia .. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. te Wasze kociaki są niesamowitymi urwisami, widać po zdjęciach :) super pomysł z tym zagłówkiem do łóżka, myślę, że jak skończysz z tym to nabierzesz jeszcze większego powera i będziesz chciała dziergać i dziergać. mam nadzieję, że pochwalisz się efektem końcowym. nie możemy się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  16. najlepszy model/kompan kotek:)) http://memarieamar.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Ładne zdjęcia :)
    Ja też próbowałam, ale za mało mam cierpliwości. PRAWIE skończyłam komin :P i to taki najprostszy, bez żadnego wzoru.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nie mam pojęcia o robieniu na drutach. :D Kotki to masz takie kochane, że jejku <3

    OdpowiedzUsuń
  19. Frychosław widzę też żywo zainteresowany! ehh, Kochana, jesteś cudna i dołująca zarazem. Cudna, bo i komin i szary fragment są powalające i świadczą, że masz talenta, a dołująca, bo mnie ogarnęło takie lenistwo, że nie mogę się za nic produktywnego zabrać - a Ty dziergasz, remontujesz, etc. Muszę się poważnie zastanowić czy nadal chcę się z Tobą przyjaźnić...

    :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak powszechnie wiadomo, kot jest najlepszym doradcą przy różnorakich wełnianych robótkach. Bez kota po prostu nic nie może się udać :) :)

    OdpowiedzUsuń
  21. słodkie są te zdjęcia z kotkami. takie domowe, rodzinne ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. ale musi mieć radochę że tyle włóczki w domu:))

    OdpowiedzUsuń
  23. Superanckie robótki.
    Moje pytanie z trochę innej bajki :P Jaki to model laptopa/netbooka?Mój wyzionął ducha i szukam jakiegoś fajnego w kolorze białym.
    Co polecicie dziewczyny?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja postawiłam na Sony Vaio :) Mam nadzieję,że przetrwa równie co mój poprzedni stary sprzęt (prawie 7 lat)

      Usuń
  24. Dostarczyłaś swojemu kotu pewnie wiele zabawy :D Wydaje mi się,że moda na dziergane ubrania powraca ;) Ładny masz sweterek :)

    OdpowiedzUsuń
  25. ale boskie fotki! i blog super- fajnie, że tu trafiliśmy :)

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty

Instagram