wtorek, 19 marca 2013

Warkocz production

 
Jakiś czas temu pokazywałam Wam na blogu mój pierwszy własnoręcznie zrobiony komin. Wyglądał dość zabawnie i nieidealnie, a mimo to bardzo go polubiłam. Dzisiaj chciałabym Wam pokazać komin, który zrobiłam w prezencie dla Siostry. Starałam się stworzyć to, co lubi Ona najbardziej - wieeeeele warkoczy i zbitą, ciasną konstrukcję. 
Jestem przekonana, że jeszcze w tym roku Jej się przyda, bo zima niestety nie odpuszcza. Dzisiaj zaliczyłam nawet swój pierwszy upadek w drodze do pracy ;) W marcu! Tak, aż trudno uwierzyć :)
Trzymajcie się ciepło :)

« Nowszy post Starszy post »

35 komentarzy

  1. przepiękny ten komin! podziwiam Cię, sama chciałabym umieć taki zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo ładny komin! :) możesz zdradzić jak/gdzie nauczyłaś się robić takie cudeńka? :)
    I.

    OdpowiedzUsuń
  3. W internecie jest wiele stron, gdzie pokazane jest wszystko od początku do końca, gdzie łatwo znajdziesz wiele wzorów i ich rozpisek z informacjami jak je czytać i dziergać. Jednak najłatwiej jest nauczyć się po prostu od drugiej osoby, mnie uczyłam Mama i Ciocia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. podoba mi sie warkocz na kominie

    OdpowiedzUsuń
  5. Jaki fajny komin, musi być cieplutki ! ;) Gratuluje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudo:) az mam chec nauczyc sie robotek na drutach:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny! I gratuluję cierpliwości, bo to pół sukcesu:)
    Pozdrawiam, www.mishamel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudownie ci wyszedł !
    Zapraszam do siebie w wolnej chwili :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny komin:) Gratuluję cierpliwości i precyzji wykonania:)
    Ja może niedługo pokażę wiosenny komin, nie dziergany a szyty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, maszyna do szycia na razie jest dla mnie zbyt skomplikowanym stworem, ale może się zainspiruję i zmotywuję :)

      Usuń
  10. swiene masz wlosy!! a komin wyglada na bardzo cieplutki!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie powinnaś przymierzać komina. To niehigieniczne. Brudne, wypadające włosy jeszcze długo w nim zostaną. Niech prezent cieszy, a nie obrzydza:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sklepach masa osób przymierza rzeczy, które potem kupujemy ;) To raczej normalna rzecz, tak jak i to, że chciałam sprawdzić czy komin się udał i zrobić zdjęcie. Całe szczęście moją Siostrę takie rzeczy nie obrzydzają ;)

      Usuń
    2. Do Anonima brudasa
      to, że ty się nie myjesz i wypadają ci wszędzie twoje brudne kłaki, to jeszcze typku jeden nie oznacza, że nie myje się cała nasza piękna Ojczyzna. Chcesz żyć w brudzie i zemrzeć w przytułku, twoja sprawa, twój wybór brudasie.

      Zuza pozdrawiam Cię ciepluteńko z Podkarpacia, Też czysta i higieniczna M.

      Usuń
  12. Możemy sobie przybić piątkę, bo ja swój zimowy upadek również zaliczyłam raptem kilka dni temu:P I przepraszam, ale ja też kce taki komin, proponuję za Niego ogromną bombonierkę;)Jest przepiękny:3

    OdpowiedzUsuń
  13. Komin wyszedł Ci prześlicznie :) ja dla swojej siostry zrobiłam "sweterek na kubek ;) i w podobnym kolorze i z dużą ilością warkoczy ;)
    Siostra pewnie będzie zachwycona :D
    No zima płata nam teraz straszne figle :/ Ja się co prawda nie wywaliłam - ale podejrzewam, że wszystko przede mną ;)

    pozdrawiam i życzę SŁOŃCA! ;)
    elle

    OdpowiedzUsuń
  14. Śliczny komin :) piękny warkocz :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny kolor wlosow ! Komin mega :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ależ ładny komin. Ja w dzierganiu dopiero raczkuje, ale może za jakiś czas uda mi się też stworzyć takie cudo

    OdpowiedzUsuń
  17. piękny komin, ja też najbardziej lubię warkocze, i robić i nosić :)

    OdpowiedzUsuń
  18. you're really sweet baby

    NEW OUTFIT IN THE BLOG! Formal time and casual at the same time
    http://showroomdegarde.blogspot.com.es/2013/03/casual-and-formal.html

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam warkocze!:) Fantastyczny komin w świetnym kolorze, ach ach:-)
    a robiłaś go na drutach z żyłką na okrągło czy zszywałaś?

    OdpowiedzUsuń
  20. Siostra na pewno będzie zadowolona! Ja też lubię takie warkocze + zbitą konstrukcję, podobnie jak Twoja siostra. Szkoda, że mój brat nie umie tworzyć tak pięknych cudeniek. :D Ale wiesz, przesadziłaś z tym przymierzeniem. Przecież w sklepach już od dawna wszystkie rzeczy do kupienia są szczelnie zapakowane w woreczki, żeby nikt ich nie dotykał, nie ubrudził pudrem, ani broń Boże (!) przymierzył. :P
    Jeżeli chodzi o moje zdjęcia to wtedy wbrew pozorom (śnieg) było stosunkowo ciepło, plusowa temperatura i piękne słoneczko rozgrzewające atmosferę, a zdjęcia ekspresowe, czyli takie jakie mam w zwyczaju. W tym sezonie ściąganie płaszcza zdarzyło mi się chyba pierwszy czy drugi raz, więc nie jestem aż takim hardcorem. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. WOW!!! Niezły!!! Możesz śmiało uruchomić "masową" produkcję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Czytam od dawna, już drugi rok chyba... i tak się zastanawiam czy u Ciebie Zuzka czasem jakieś "małe" zmiany sie nie szykują?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem, po czym wnioskujesz, ale nic się nie szykuje :)

      Usuń
  23. Świetnie Ci to wyszło!:) Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  24. Też bym chciała taki mieć. Jest wspaniały ! : )

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty

Instagram