niedziela, 26 maja 2013

Pink is the new black



Nie wiem jak Wy, ale ja zazwyczaj staram się znajdować jakiekolwiek plusy w niezbyt sprzyjających sytuacjach. Tak więc właśnie dzisiaj, gdy tylko odsłoniłam okna i zobaczyłam znowu to ciemne, zachmurzone  niebo, z miejsca powstała w mej głowie lista pozytywów płynących z tego stanu rzeczy, na czele oczywiście z moimi radosnymi, odżywionymi roślinami ;)
Okazuje się że mój brak systematyczności i zorganizowania wcale nie jest tak fatalny - na półkach mam nadal większość jesiennych ubrań i butów. Wiem, że nie ma się czym chwalić, ale w takie dni jak dzisiaj, bardzo się to przydaje.
Deszcz i zimno w ten weekend w pewnym sensie spadły mi z nieba, bo spokojnie mogłam spędzić ten czas na sprzątaniu mieszkania, malowaniu krzeseł i gotowaniu licznych potraw na planowane przyjęcie. Gdyby była piękna pogoda, zwyczajnie czułabym się tym wykończona, bo nie cierpię marnować słonecznych chwil na siedzenie w domu :)
Miłego tygodnia, Kochani :)
 
 
photos by Adam
jeans - Cubus,          blouse, hat - h&m        jacket - zara,     bag - cropp,         shoes - be-fashion.me 
« Nowszy post Starszy post »

26 komentarzy

  1. i jak zawszę jestem zachwycona Twoim zestawem:)Twoim wyglądem:)ach jak ty to robisz,że zawszę tak świetnie wyglądasz:)pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja wszystkie cieple ubrania w raz z nadejściem cieplejszych dni popakowałam i upchnęłam w najtrudniej dostępne miejsca - jakoś umkną mi ten szczegół że jeszcze może być zimno :D teraz siedzę w szortach opatulona kocem, z herbatą w ręku.
    Piękne zdjęcia i jak zawsze świetnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zabić garsonkę

    Bardzo stylowy look! Super!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. EevvaStyle

    cudowanaś!

    OdpowiedzUsuń
  5. natalkova

    kwitnąco wyglądasz !

    OdpowiedzUsuń
  6. fran
    I love the jacket baby
    kisses
    NEW OUTFIT: STYLISH BLACK


    OdpowiedzUsuń
  7. Strasznie schudlas Zuza :) promieniejesz!

    OdpowiedzUsuń
  8. La Garderobe

    Hehe, też spędziliśmy weekend na pracach domowych :) malowanie drzwi, sadzenie w końcu kwiatków na balkon- tak minęła szara sobota. Tyle roboty odwaliliśmy dzięki temu, że była brzydka pogoda! Czasem faktycznie się przydaje...

    OdpowiedzUsuń
  9. ależ już masz długie włoski :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ha, ja też usiłuję robić "dobrą minę do złej gry". Leje? Super, nie muszę plewić ogrodu :):):)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudowne buty <3 Pięknie komponują się z koszulą :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ach ta koszula... śliczna!!!
    Brak organizacji związany z uporządkowaniem szafy?? Oj... skąd ja to znam ;]

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja też przez moje małe niezorganizowanie szafy mam jeszcze dużo jesiennych i zimowych rzeczy na pierwszym planie, więc w takie dni, jak ten wczorajszy i dzisiejszy zresztą też, są jak znalazł. Choć chyba w końcu muszę się zmobilizować i zrobić gruntowny porządek. :) Jak zwykle wyglądasz pięknie, uwielbiam Twoje piękne, wyraźne, nasycone zdjęcia. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kurcze no,nie mogę się nadziwić jak świetnie wyglądasz,z resztą zawsze tak jest :)
    U mnie leje już od kilku dni,z małymi przerwami,a tu rower już po przeglądzie czeka,torba rowerowa zakupiona ...
    Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
  15. ehh, w sobotę musiałam wyciągnąć gruby zimowy sweter :(

    OdpowiedzUsuń
  16. zestaw świetny, a jakie piękne zdjęcia ! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale ostra stylizacja :D Połączenie panterki i czerni - super :) Piękne, wiosenne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Buty i kapelusz- łał <3 Zazdroszczę Ci bardzo, bo pięknie wyglądasz w tym kapeluszu ;-) na mnie by już tak dobrze nie leżał, niestety :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Ładna torebka i piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. wywołujesz uśmiech na mojej twarzy, kocham!:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ślicznie wyglądasz.
    Jak Ty to robisz, że masz cały czas tak pozytywną energię i nie kapitulujesz w związku ze zmianą trybu życia. Pytam o tryb życia, bo myślę, że nie stosujesz jako takiej diety, tylko nabrałaś zdrowych nawyków.
    Pozytywna energia aż kipi ze zdjęć.
    Pozdrawiam serdecznie:)
    Gośka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, strasznie mi miło :) Ta energia to chyba zasługa właśnie zmiany stylu życia. Na początku było ciężko się przestawić, ale teraz już nie wyobrażam sobie wrócić do tego, co było. Ruch i sport dają pozytywnego kopa, a zdrowsze i przede wszystkim regularne jedzenie korzystnie wpływają na sylwetkę. Nie muszę martwic dietami, a to mnie cieszy, bo uwielbiam jeść :) Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń

Popularne Posty

Instagram