czwartek, 29 sierpnia 2013

Projektant też człowiek


.... i bać się go nie trzeba :) 
Projektant brzmi groźnie, luksusowo i ... strasznie drogo :) Kogo to w naszych czasach stać na ubrania od projektantów i kto tak naprawdę zasłużył na to miano. W internecie pełno samozwańczych artystów. Czy kogoś, kto drukuje na marnych jakościowo koszulkach utarte slogany i wulgarne, wyzywające teksty można uważać za projektanta? Dla mnie projektant to coś więcej niż produkt, to także osobowość :) Oczywiście za eksperta się nie uważam, chętnie odsyłam do blogów osób bardziej kompetentnych w tych sprawach. Dzisiaj chciałam się podzielić moimi odczuciami i doświadczeniami oraz raczej zachęcić, niż zniechęcić :)


 
 Wielu jest u nas projektantów młodych, zdolnych i godnych polecenia :) Bo czy kupować ich projekty warto, każdy musi sam zdecydować. Od jakiegoś czasu postanowiłam umacniać moją szafę. Jeśli wiem, co lubię i co jest dla mnie dobre, staram się w to inwestować. Można się zdziwić, jak bardzo ceny będą zbliżone do tych z sieciówek i jak miłe okażą się promocje :) Tak, za tą samą cenę w ulubionej zarze kupimy kawałek marnej szmatki. Nic nie mam do ZARY, sama tam często robię zakupy, ale nie ukrywajmy - różnica jest wielka. Na razie w mojej szafie nie ma wielu ubrań od projektantów, ale spoglądam na te które sobie tam wiszą, z sentymentem i wiem, że będzie ich przybywać. 


Jakie są zalety takich zakupów? Pierwszym, ale nie najważniejszym, plusem będzie wyjątkowość danej rzeczy. W końcu zobaczymy w niej na pewno mniej osób niż na przykład w hitowym odpowiedniku z sieciówki. Nie jestem jakaś przeciwniczką posiadania przez blogerki tych samych ubrań, bo to indywidualna sprawa, co kto nosi, jednak posiadanie ciekawej i "naszej" rzeczy jest bardzo miłym uczuciem. Mnie do takich zakupów skłania fakt, że lubię poprzeć "polską produkcję", a nie dawać zarabiać tylko zagranicznym korporacjom.

Cena? Tak, cena jest ważna. Każdy chciałby kupić dobrze, ale nie każdy chce wydawać fortunę. Trzeba się liczyć z tym, że dobrej jakości tkanina jest kosztowna, pracochłonny jest też projekt i wykonanie (często szycie indywidualne). Ale czy warto wydać na poliester czy wiskozę duże pieniądze tylko dlatego, że ktoś opatrzył je autorską metką. Wątpię. Jeśli spodoba mi się jakiś projekt, sprawdzam skład, porównuję go z ceną i wtedy decyduję. Czasem warto przecież dołożyć trochę złotówek do czegoś, co będzie miało perfekcyjny krój, dobry materiał. Warto.
Ale wracając do ceny. Dlaczego czasem w ogóle nie ma ceny. Dlaczego mam się dopytywać, czuć się jak w strefie tajemnic? Czy cena jest nieelegancka, czy zawstydzająca, czy tak tajna? Czy może to jeden z chwytów marketingowych w stylu "niech tak mocno zapragnie i wyczeka odpowiedzi, że nawet cena nie będzie jej już straszna?" Nie lubię kupować kota w worku. Konieczność dopraszania się o cenniki, zniechęca mnie.

Kontakt. Często zadaję pytania i jeśli dostanę na nie odpowiedź, gdy widzę starania, to umacnia mnie to w chęci. Gdy widzę od początku, że ktoś ma do mnie stosunek "olewczy", czuję się zniechęcona. Taka praca, że ludzie piszą maile, zawracają głowę na FB i innych portalach. Projektanci, na których trafiłam, w większości, byli bardzo sympatyczni, pomocni i cierpliwi. Sama zastanawiałam się, jak to możliwe, że ktoś ma jeszcze siłę i ochotę odpowiadać na wszystkie moje pytania :) Pobiła ich wszystkich chyba Natalia Siebuła, z którą byłam w kontakcie zawsze i wszędzie, a która z zaangażowaniem udzielała mi wszelkich odpowiedzi, a także dobrej rady :)


Kolejnym plusem jest coraz częstsza opcja szycia na miarę, nawet przez internet. Pozwala dopasować projekt do nas samych, do naszych kształtów a także osobowości. Szycie na miarę ma wiele zalet. Wielu projektantów dopuszcza możliwość odpowiedniej zmiany kroju czy elementów ubrania, tak by klient poczuł się dopieszczony i zadowolony. Ja nie narzekam na szycie przez internet, gdyż dla mnie to łatwiejsza droga i do tej pory się nie zawiodłam :) 
A czy to musi tak długo trwać? Wszystko zależy od danego projektanta i zamówień. Ja nigdy nie czekałam przesadnie długo, a na pewno nie musiałam się dopraszać. U krawcowej też trzeba przecież czekać, to całkiem normalne. Warto na początku ustalić konkretny termin, jeśli dana rzecz nie jest dostępna od ręki :) 

Personalizacja. Oj, lubię gdy jakaś rzecz ma cząstkę mnie, gdy jakiś mój mały pomysł, mała myśl wcielona jest w projekt, choćby to były tylko wyhaftowane inicjały lub mała przeróbka fasonu. Ta możliwość daje mi poczucie, być może nieco głupie, że współtworzę projekt, że w nim uczestniczę. Rzecz zyskuje dla mnie sporo na wartości, jest dla mnie po prostu cenniejsza.

Czy można się naciąć? A pewnie :) Ze wszystkim trzeba uważać, trzeba poczytać opisy, trzeba poczytać składy, wyciągnąć wnioski z przeprowadzonej rozmowy, poprosić o zdjęcia materiału czy skóry z której ma być wykonana rzecz. Dobrze też znaleźć opinie w internecie. Przyznam się Wam, że raz niestety się trochę rozczarowałam. Rzecz, którą zamówiłam, nie spełniała moich oczekiwać. Jakość zdecydowanie pozostawiała wiele do życzenia. Cóż, czasem cena nie świadczy o jakości. 
No ale w większości przypadków jednak, byłam bardzo zadowolona :)


Na zdjęciach - sukienka PULPA, sukienka Natalia Siebuła, torebki - Zuzia GórskaCADO, Marta Muszyńska -Józefowicz
« Nowszy post Starszy post »

35 komentarzy

  1. Bardzo dobry i potrzebny wpis. Warto kupować rzeczy id projektantów, szczególnie polskich, bo właśnie 1) nie jest się kolejnym zarowym czy H&Mowym klonem - można się poczuć wyjątkowo 2)wspiera się rodzime marki 3) jest szansa, że projektant dopasuje dany ciuszek do naszej sylwetki 4) inwestujemy wtedy najczęściej w rzeczy dobre jakościowo. Oczywiście ceny nie zawsze są na kieszeń każdego, szczególnie w przypadku młodych osób, ale z czasem każda osoba zwracająca uwagę na to co nosi, powinna zrobić przegląd polskich projektantów. :D Można znaleźć prawdziwe cudeńka.

    OdpowiedzUsuń
  2. ta biała torba wygląda przepięknie, tak samo sukienka pulpa. warto inwestować w polskich artystów rzemieślników ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A czy mogłabyś polecić jakiś polskich projektantów? Ja często przeglądam portal DaWanda, ale jeszcze nigdy nic stamtąd nie zamawiałam. Również staram sie zwracać uwage na materiał. Nie lubie sztucznych materiałów typu poliester itp. no chyba ze jest w niewielkiej ilosci dodany do np. bawełny, którą bardzo sobie cenię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno polecam tych, których umieściłam i podlinkowałam pod postem. Solidne firmy :) Mam też torbę filcową z Play.work.create, tunike z Fanfaronady i bawełniany t-shirt od Charlotte Rouge i są bardzo fajne :)
      Wiem, ze sporo osób chwali np.: Lous, Borska, HiEnd
      Jeśli szukasz, wejdz np. na showroom, Cloudmine :) Tam znajdziesz wielu :)

      Usuń
    2. Dzięki wielkie za odpowiedź :*

      Usuń
  4. bardzo ciekawy post ! fajnie wszystko opisałaś :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo podoba mi się, że poruszyłaś ten temat. Ja sama od jakiegoś czasu staram się inwestować w polskie projekty właśnie przez metkę "made in Poland" i wspieranie naszego kapitału. Ostatnio na blogu coraz więcej o nich piszę i pokazuję się w tych rzeczach (które zbierają bardzo dobre recenzje). Poza tym bezpośredni kontakt z projektantem (szczególnie jeśli to ktoś początkujący) jest bezcenny, bo tacy ludzie są zazwyczaj baaardzo mili, porządni, po prostu im się chce, a czegoś takiego nie doświadczymy w sklepie sieciowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dokładnie, to kontakt z drugim człowiekiem. Możesz powiedzieć co lubisz, czego nie, a projektant doradzi i pomoże uszyć tak, żeby było dobrze :) W sieciówce jesteś anonimowy i obojętny im tak naprawdę :)

      Usuń
  6. Super, że zdecydowałaś się napisać taki post, bo ja do tej pory, jak czytałam, że ktoś ma daną rzecz od projektanta, od razy wyobrażałam sobie nie wiadomo jakie kwoty. Tymczasem z tego, co piszesz, jest tyle plusów, że czasami warto zapłacić kilka złotych więcej i nadal nie będą to tysiące. I faktycznie - skoro mamy mniejszą możliwość zobaczenia swojego klona na ulicy, to jest zaleta.
    Może w bliskiej przyszłości zainteresuję się trochę polskimi markami, chociaż nadal nie jestem przekonana do szycia przez Internet - jak to działa?
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się :) Polecam, jest prosto z tym szyciem przez internet. Normalnie jak zamawiasz ze strony internetowej, to masz typowe rozmiary - S, M, L itp. Dla mnie ta opcja tez jest ok, ale jeśli ktoś np. jest mniej wymiarowy lub zwyczajnie woli to mieć luźniejsze, dłuższe itp., to lepiej poprosić o uszycie. Cena jest zazwyczaj ta sama ;) Projektant prosi o zmierzenie, pomaga i radzi jak dobrze to zrobić. Dla mnie problemu nie było, wszystko dobrze leżało :)

      Usuń
  7. jaka jesteś piękna, wiem, ze nie o tym jest notka ale nie mogłam wytrzymać<3:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jej, dziękuję, choć nie powiedziałabym tak o sobie :*

      Usuń
  8. Bardzo dobry i potrzebny wpis. Wydaje się, ze jak coś jest "od projektantów" to musi być nie wiadomo jak drogie, a okazuje się, ze tak nie jest. I w dodatku taka rzecz na pewno jest bardziej oryginalna i lepiej wykonana.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. hej :) mam pytanie czy podoba Ci się ten płaszcz ? http://www.polyvore.com/minimum_atalie_classic_coat/thing?id=73270808
    i jak myslisz jest modny ? do czego bym mogla go nosic ? kupilam go w tkmaxx i zastanawiam się nad nim niby mi sie podoba no ale sama juz nie wiem , dodam ze ladnie leży na mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest bardzo fajny, podoba mi się. Nosiłabym do wszystkiego, bo jest uniwersalny.

      Usuń
  10. Niestety nie zgadzam się z wpisami że "dzięki ubraniom od projektanta można poczuć się wyjątkowo". To nie ubrania powodują że jesteśmy wyjątkowi decyduje o tym nasza OSOBOWOŚĆ!!! Nie liczcie na to że jakiekolwiek ubranie sprawi coś niezwykłego!!!!!! To każdy z nas musi dać coś z siebie -inteligencja, błyskotliwość, żart, ciekawy temat, interpretacja, bycie sobą to stanowi o naszej wyjątkowości, a nie szmaty za mniejszą czy większą cenę w które się przebierzemy a nie ubierzemy!!!!!!!!



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście wiele czynników ma wpływ na to jak się czujemy i odbieramy, ale tu nie chodzi o wgłębianie się w ludzką psychikę i taką analizę. Tu chodziło o coś innego, nieco prostszego, ale także dla wielu osób ważnego. Wygląd i ubranie jest szansą na wyrażenie siebie. Gdy jesteśmy zadbane czy ubrane tak jak lubimy (obojętnie w jakim stylu), czujemy się automatycznie pewniej i często mamy lepszy humor. Masz rację, że wyjątkowość trzeba poczuć w sobie, ale tu chodziło raczej o wyjątkowość ubrania (mniejszą powtarzalność, a przede wszystkim jakość i indywidualne traktowanie - kontakt) :) Przynajmniej ja tak to widzę :)

      Usuń
  11. Kiedyś to były po prostu krawcowe, teraz są "projektanci"....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do końca się zgadzam z Tobą. Krawcowa szyje jednak to, co wymyślimy i sobie zażyczymy, niezależnie czy jej osobiście się to podoba czy też nie, a projektant tworzy własne kolekcje, ma swoją wizję, często artystyczną. Nie twierdzę, że krawcowa nie może być twórczą duszą czy dobrym doradcą, jednak chyba jest bardziej wykonawcą niż twórcą, prawda? :)

      Usuń
  12. Naprawdę piękne masz te rzeczy! Coraz bardziej skłaniam się ku temu, żeby coś zamówić - jednak ciągle obawiam się, że dana rzecz nie będzie na mnie leżała tak, jak powinna (dlatego też średnio przepadam za kupowaniem przez Internet...). Ale obserwując Twojego bloga coraz bardziej zdaję sobie sprawę z tego, że takie rzeczy są po prostu genialne, a ludzie, którzy je sworzyli niezwykle utalentowani i warto ich wspierać ^^
    StylishSideofLife.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się bałam tego, ale zawsze masz możliwość zwrotu i wymiany :) Pozdrawiam

      Usuń
  13. Zuziu, spodobał mi się zwłaszcza ten fragment o wulgarnych nadrukach - wielcy mi projektanci, phi. ale blogosfera i polska młodzież uwielbiają czapki i koszulki z napisem fuck ;-)

    mam spódnicę z fanfaronady, uwielbiam ich, na ślub planuję sobie sprawić jakąś kreację z linii ślubnej. są bez porównania tańsze od klasycznych bez, a jakie piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo fajny pomysł :) Na pewno będzie ładniej niż w typowej bezie :) Ja miałam suknię od Anny Kary i też byłam bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Projekty Zuzi Górskiej są świetne!

    OdpowiedzUsuń
  16. A możesz powiedzieć na kim się nacięłaś? :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo przydatny i mądry post - faktycznie w naszym kraju jest dużo młodych i zdolnych projektantów. Wydaje mi się, że ludzie się trochę boją korzystać z ich usług i wolą wypróbowane marki, a szkoda :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Chyba pisząc ten post czytałaś mi w myślach, bo ostatnio właśnie przymierzam się do zakupu torby od projektanta :) Czy mogłabyś powiedzieć, jak sprawuje się Twoja torba filcowa, czy jest trwała, przyjemna w dotyku, wytrzymała? I, choć być może jest to głupie pytanie, jak reaguje na deszcz?(tak, wiem, że jest impregnowana ;)). Byłabym bardzo wdzięczna za odpowiedź.
    Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze się sprawuje, jest wytrzymała i mocna. Nigdy bardzo mi nie zmokła, a lekki deszcz nie zrobił jej krzywdy. Ta ze zdjęcia, z CADO niestety już służy mi okazjonalnie (mam ją już parę lat)i raczej do noszenia codziennych zakupów, ta z play.work.create jest nowa i trzyma się świetnie, jest bardzo gruba i mocna. Osobiście wolę torebki skórzane, na pewno są trwalsze, ale filcowe to dobra alternatywa :)

      Usuń
    2. Dziękuję za szybką i rzetelną odpowiedź! :)

      Usuń
  19. Szukając alternatywy dla fatalnych jakościowo sieciówek zdecydowałam się jakiś czas temu na zakup podkoszulka od polskiej projektantki przez portal Showroom. Była to koszulka od Borskiej i niestety się zawiodłam i zniechęciłam do kupowania od projektantów i od tamtej pory nie kupiłam nic. Koszulka nie była tania a zmechaciła się po DWÓCH założeniach, czyli dokładnie jak w przypadku Zary i całego inditexu, H&Mu i podobnych im sklepów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zniechęcaj się, wszędzie można źle trafić. Ja też miałam raz wielką wtopę, piękna rzecz przyszła do mnie w paczce mokra, poplamiona, a projektant proponował mi bym ją spróbowała wyprać. Byłam wkurzona. Nie miałam czasu na zwroty, plamy doprałam, część kosztów zwrócono mi, ale niesmak pozostał. Teraz bym odesłała. Na Twoim miejscu bym napisała do projektantki i złożyła reklamację.
      Teraz coraz częściej organizowane są targi, gdzie można na żywo ocenić daną rzecz, to fajna sprawa. Mam zamiar wybrać się na taką imprezę :) Dzięki za opinię, pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Również uważam, że najlepsze wyjście, to wybrać się na targi i na żywo obejrzeć, pomacać, przymierzyć. Następnym razem na pewno wybiorę taką opcję i może tym razem trafię lepiej :) Pozdrawiam również!

      Usuń

Popularne Posty

Instagram