czwartek, 17 października 2013

Post urodowy

W tym momencie szykuję się na koncert - niespodziankę, na który bilety sprezentował mi Adam. Uwielbiam takie pomysły i takie prezenty zawsze uważam za najbardziej udane :)
Zdążyłam jednak jeszcze dzisiaj przygotować dla Was nieco inny niż zwykle post - na temat mojej pielęgnacji, którą staram się czynić nieco bardziej rozsądną i w miarę możliwości, jak najbardziej naturalną. Mam nadzieję, że kogoś z Was zainspiruje do zmian i że Wam się spodoba. A ponieważ jestem dopiero na etapie wtajemniczania, chętnie przeczytam o Waszych spostrzeżeniach i radach :)


Cera
Dzisiaj odebrałam moją pierwsza paczkę z naturalnymi produktami i tak mnie to ucieszyło, że... powstał ten post. Czuję się jak dziecko, które dostało nowe zabawki ;)
Jak się domyślacie, na ten moment o pielęgnacji cery za wiele Wam nie powiem, prócz tego że postanowiłam odstawić sporo sklepowych produktów, czy to do demakijażu czy pielęgnacji. Ciężko mi pożegnać się tylko z moimi produktami do makijażu, ale i tak jestem dumna ze swoich kroków.
Postanowiłam nie szaleć i kupiłam tylko kilka podstawowych produktów, bo od czegoś trzeba zacząć. Mam więc hydrolat różany (w zastępstwie toników czy kremów), olejek arganowy (do pielęgnacji), masło shea i kwas hialuronowy (liczę na jego przeciwzmarszczkowe super działanie ;)). O rezultatach mojej "zabawy" na pewno Wam opowiem :) Opakowania może nie kuszą wyglądam, ale zawartość podobno jest fantastyczna. Trzymajcie kciuki :)

WŁOSY
Zapuszczanie włosów okazało się dla mnie nie lada wyzwaniem, ponieważ od lat widzę swoje włosy jako słabe, cienkie i zupełnie nieciekawe. Krótkie fryzury tuszowały te niedoskonałości, ale z długimi jest nieco gorzej.
Moja pielęgnacja włosów opierała się do tej pory na... hmm, na niczym! Brałam co popadnie, wierzyłam reklamom, męczyłam włosy szamponami z SLS, gorącym powietrzem suszarki, prostownicą, a pielęgnację opierałam na silikonach.
Tak naprawdę nie wiem, co mnie skłoniło do zmiany, ale ciesze się że poszłam w końcu po rozum do głowy ;)

Jak to wygląda teraz i czy to skutkuje?
Od 2 miesięcy nakładam na włosy olej z łopianu. Często mieszam go z odżywkami. Planuje spróbować też innych olei na moich włosach (np. ze słodkich migdałów, macadamia, arganowy). Na efekty jeszcze muszę sporo poczekać, ale włosy wydają się już zdrowsze i grubsze, lepiej się układają. Metoda ta często mylnie kojarzona jest z tłustymi strąkami, uważana tez jest za czasochłonną. W przypadku przetłuszczania, jest wprost odwrotnie. Natomiast sam proces uczy dobrej organizacji i tak naprawdę nie zajmuje dużo czasu ani nie jest uciążliwy.
Szampony z SLS używam teraz bardzo rzadko, a na co dzień stosuję łagodne szampony - Babydream z Rossmanna. Za każdym razem  nakładam dobrą odżywkę czy też maskę, np. z Garniera czy Alterry. Zakupiłam też wcierkę Jantar, by wspomóc wzrost... i to działa. Pojawiło się u mnie sporo babyhair i włosy mniej się przetłuszczają :) Piję tez herbatę z pokrzywy, a w szufladzie leży Calcium pantothenicum (witamina B5). Leży i czeka na przypływ chęci :)
Oczywiście popełniłam też błędy pielęgnacji, którym było początkowe zupełne odstawienie silikonów - moje końcówki nigdy nie wyglądały tak źle. Niestety muszę obciąć włosy... Istnieją dobre sylikony i warto je stosować, zwłaszcza przy włosach farbowanych i rozjaśnianych. Teraz to wiem ;)

Do czego dążę
Do długości... nigdy nie miałam długich włosów, bo wydawało mi się, że moje są na to zbyt słabe. Coraz częściej też myślę o powrocie do naturalnego koloru oraz uczynieniu go piękniejszym. Problem polega na tym, że nie mam pojęcie, jaki teraz byłby mój naturalny kolor ;)


Dieta
Jakiś czas temu zrozumiała, że regularne posiłki to klucz do sukcesu. Dzięki nim nasz organizm nie ubezpiecza się i nie gromadzi na zapas - czyli jedząc regularnie, po prostu chudniemy. Podczas gdy głodząc się czy jedząc duże, ale  rzadkie posiłki, przybieramy. Powiedział mi o tym znajomy, zakochany w dietetyce i siłowni, a ja dosłownie po miesiącu odczułam różnicę. 
Jem wszystko, co lubię, głównie domowe posiłki, sporo warzyw i owoców, pełnoziarniste produkty. Pije sporo wody. Nie odmówię słodyczy, zwłaszcza cista drożdżowego, ale wychodzę z założenia, że jedzenie to jedna z największych przyjemności w życiu i nie można dać się zwariować ;)
Po przyjeździe ze Szwecji, postanowiliśmy z Adamem biegać. Tam dosłownie każdy, niezależnie od wieku, biega i biega... i jeszcze raz biega. Nienawidziłam biegania od czasów podstawówki, a teraz gdy nikt nie stoi nade mną z batem i mnie nie pogania, biegam i zaczynam to naprawdę uwielbiać. To zmienia podejście do życia, do samego siebie - naprawdę polecam każdemu! Czysta radość :) 
Poza bieganiem, chodzę też regularnie na zumbę, co jest drugą po prostu rewelacyjną rzeczą. Chyba nie ma osoby, która nie słyszałaby o tych wesołych i skutecznych zajęciach.
Przypuszczam, ze gdybym odstawiła moją aktywność fizyczną i powróciła do starego i beznadziejnego trybu życia, ważyłabym już pewnie z 80 kg.

Do czego dążę?
Chciałabym wymodelować ciało, więc chyba niedługo zapiszę się na siłownię. Niestety moje pierwsze podejście zakończyło się fiaskiem. Siłownia zwyczajnie mnie zanudziła i zniechęciła, przede wszystkim małym wyborem sprzętów i brakiem trenera. W małych miejscowościach korzystanie z takich miejsc nie jest tak atrakcyjne niestety.
A, może Was tym zdziwię, ale nie przepadam za ćwiczeniami z Chodakowską. Próbowałam kilka razy i Ona po prostu do mnie nie przemawia. Wiem, że wiele osób ją uwielbia i dzięki niej ruszyło się z kanapy, ale dla mnie ona jest zbyt idealna. Gdy ćwiczę, chcę widzieć że osoby ćwiczące ze mną, mają tak jak ja, wypieki na twarzy, są spocone, zmęczone. Miałam płytę z 3 dziewczynami z Shape (interwały) - fajne, naturalne i ćwiczące pełną parą - to mnie motywowało dużo bardziej :) Może dlatego tak ciągnę na zajęcia grupowe, trud innych i wspólne ćwiczenia bardziej mobilizują :)

A jak jest z Wami, jakie macie swoje metody urodowe? I jak lubicie ćwiczyć najbardziej? :)

« Nowszy post Starszy post »

60 komentarzy

  1. Od dawna stosuję naturalną pielęgnację na ciało i włosy i skutki są widoczne.
    Gdybyś była zainteresowana mój ostatni post dotyczy 100% naturalnego mydła - zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę o ty mydle, ale nie chcę wprowadzać wszystkiego od razu :) Chętnie poczytam, dzięki :)

      Usuń
  2. Ja polecam olej kokosowy nierafinowany:)) na włosy, na skórę twarzy, ciało:)) ideał i ten zapach!
    Na włosy naftę (zmieszana z olejem rycynowym i naparem z pokrzywy), stosuję od 3 lat i mam widoczny porost włosów oraz wysyp baby hair :)) dieta i sport to wiadomo:)). ale polecam też przyjmowanie skrzypu z pokrzywą i drożdżami, na paznokcie, włosy i skórę ja kupuję humavit 180 tabl.za 12,99zł a efekty też są!:)) przyjmuję od 4 lat:)) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za rady, muszę spróbować :)
      Bardzo chciałam kupić sobie olej kokosowy, ale wyczytałam, ze nie specjalnie nadaje się dla farbowanych/rozjaśnianych włosów.

      Usuń
  3. mam to samo, postanowiłam nie odmawiać sobie jedzenia
    2 lata temu przeszłam na ciężką diete,schudłam 12 kg po czym wróciłam do potraw ktore lubie i 7 kg i tak wróciło :D
    teraz staram się jeść regularnie chociaż uczelnia mi to utrudnia, ale tak jak Ty dążę do regularnego uprawiana sportu.
    Dwa razy w tygodniu trenuje piłkę ręczną w uczelnianym klubie (kiedyś trenowałam 5 razy w tygodniu plus w weekendy mecze),ale też staram się biegać i chodzić na siłownię czy basen, nikt mnie nie zmusza ,sama chcę i to robię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesli chodzi o pielegnacje wlosow to jakis czas temu kupilam u fryzjera produkty firmy Redken i jestem naprawde zadowolona, wlosy od razu sa w lepszej formie, minus jest taki, ze tanie to one nie sa :/ Musze przyznac, ze z Chodakowska tez nie najlepiej mi sie cwiczy, dlatego w poszukiwaniu alternatyw zaczelam treningi z Mel B i z nia mam jakos wiecej energii i ochoty na cwiczenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzmi ciekawie. Właśnie słyszałam o tej Mel B same dobre słowa, muszę spróbować :)

      Usuń
    2. Włosy wyglądają lepiej po fryzjerskich produktach, bo są wypakowane silikonami, takie jest ich zadanie, aby po wyjściu z salonu szaleć z radości, że ma się takie ładne włosy, dlatego naturalna pielęgnacja jest lepsza, bo daje prawdziwe efekty i jest tańsza :) ja stosuję każdy olej jaki mi wpadnie w ręce, testuję :) Polecam olejek Alterra migdał i papaja. Mel B polecam, mnie Ewa trochę nudzi :)

      Usuń
  5. Widzę, że co do pielęgnacji posłuchałaś mojej rady? :) Na pewno poczujesz różnicę. :) Powodzenia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, tak, sporo też czytałam :) Dzięki za rady :*

      Usuń
  6. Z tą siłownią to tak bywa, że na początku trzeba się pomęczyć, żeby się do niej przełamać, ale może jeśli rzeczywiście nie możesz się przekonać, to znajdź coś zastępczego ;) O tej zumbie jest strasznie głośno, jestem ciekawa, czy i mnie by się te zajęcia spodobały :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno by Ci się spodobało :) Muszę rozplanować sobie trening i iść na tę siłownie, choć ćwiczenia z facetami krępują mnie okrutnie ;)

      Usuń
  7. Jakiej firmy są kosmetyki z dwóch pierwszych zdjęć? Gdzie można je kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zamówiłam sobie na: zrobsobiekrem.pl. Znajdziesz też np. na biochemiaurody.com czy na mazidła.com

      Usuń
    2. polecam obydwa sklepy! demakijaż olejkiem + olej kokosowy na noc, na dzień kwas hialuronowy (skóra nie świeci się przez cały dzień!) + krem z filtrem i tyle! przez kilka miesięcy takiej kuracji stan skóry poprawił się na tyle, że przestałam używać podkładu (do tej pory nie do pomyślenia)!

      Usuń
  8. Witaj :) Mam pytanie ,gdzie można dostać odżywkę Jantar i w jakiej jest cenie :)? Z góry dziękuję i pozdrawiam :) Beata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zamówiłam w swojej aptece i mi sprowadzili :) Koszt ok. 10 zł :) Polecam :)

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za odpowiedź :) Pozdrawiam:)

      Usuń
  9. Hej, fajny sposób na pielęgnację :) Ja ćwiczę siłowo w domu, także nie musisz choć do nieciekawych siłowni :) Polecam trening siłowy obwodowy :)
    Ja również nie lubię Chodakowskiej, jest dla mnie zbyt nudna i w ogóle mnie nie motywuje :)
    Co do diety to mam trochę inne zdanie niż Ty, ale jeśli Ci odpowiada to super :)

    Pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj znać, jakie Ty masz zdanie o diecie? Jestem ciekawa :) pozdrawiam

      Usuń
  10. jesli chodzi o włosy - polecem farbowanie włosów henną - od kilku miesiecy regularnie stosuje ja na własach nieco tylko podkręcając mój naturany kolor. włosy są w rewelacyjnej kondycji, grubsze, błyszczące, nie wypadają. moja mama miała bardzo zniszczone włosy farbowaniem i tapirowaniem. po kilku miesiącach nakładania henny jej włsoy zaczunaja naprawdę dobrze wygladać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam o tym, ale nie wiem jak z blondem?

      Usuń
    2. wybór kolorów jest duży - jest też rzeczywiście wersja bezbarwna, która nadaje połysk i odżywia.

      Usuń
  11. ooj tak, jeśli chodzi o włosy to też zapuszczałam długo i trzeba naprawdę dobrze o nie dbać bo inaczej wyglądają jak siano :|

    zapraszam do mnie na konkurs! :)
    www.marcherryfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. super post! jestem urodzoną optymistką i zawsze mam wrażenie, że gdy człowiek się pozytywnie zaweźmie, to cały świat mu sprzyja - miałam podobnie zarówno z siłownią/dietą/bieganiem jak i z naturalną pielęgnacją, wciąż lubię drogeryjne kosmetyki, ale czytam składy, analizuję i wybieram to, co najlepsze. polecam z całego serca wywar z kozieradki - zmielone ziarenka zalewamy wrzątkiem i wcieramy w skalp, świetnie wzmacnia włosie, bejbi hery gwarantowane (poczytasz u Anwen o tym). widzę komentarz wyżej o hennę - jest tyle kolorów, że blond też się znajdzie, możesz też spróbować przy wracaniu do swojego koloru, henny o kolorze naturalnym, która go na pewno wydobędzie. jeszcze malutka rada: kwas hialuronowy zawsze stosuj w połączeniu z emolientem np. własnie z olejkiem (argan jest genialny) - w przeciwnym razie wysuszy (wie coś o tym moja mama która się zakrztusiła półproduktami i dokładnie nie wiedziała jak ma je stosować). pozdrawiam ciepło!
    Agata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za rady, dobrze że mi napisałaś o tym kwasie :) A co do henny to nie wiedziałam, muszę koniecznie to sprawdzić :) Pozdrawiam

      Usuń
  13. Ja z kolei polecam odzywkę polskiej firmy Mila- do kupienia w profesjonalnych sklepach fryzjerskich albo przez internet. Sama wracam do blondu (w sumie do białych włosów), a ta odżywka sprawiła, że włosy mimo mocnego rozjaśniania sa gładkie i miękkie. Jantara też używam, ale teraz już nie tak często (też zapuszczam włosy :) ).

    Do twarzy na noc używam olejku migdałowgo, efekty nie są duże, ale zadowalające.

    Ze sportu bieganie i moja ukochana joga ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam takie posty! od jakiegos czasu sledze codziennie blogi wlosomaniaczek, urodowe i ze zdrowym style życia! podoba mi sie twoj post i mam nadzieje ze napiszesz recenzje kosmetykow :)
    włosy zapuszczam tak jak ty i juz o ponad miesiaca nie farbuje bo chce wrocic do swojego koloru :) pozdrawiam kochana

    OdpowiedzUsuń
  15. polecam Mel B zamiast Pani "Wykałaczki" Chodakowskiej. Mel B ma żywe i skoncentrowane na danych partiach ciała ćwiczenia. Tryb 10-15 minut i dwa poziomy zaangażowania w ćwiczenia. Sama mieszkam w niby dużym...a jednak małym i biednym mieście. Mam w zasięgu np siłownię Pure...ale kompetencja pracowników przeraża, bo niestety większość proponowanych ćwiczeń skierowana jest zazwyczaj do mężczyzn.. Zapisałam się na basen, ale to jedynie dla osób lubiących i potrafiących pływać. Dziękuję, że przypomniałaś mi o siatkówce. Może uda mi się zebrać jakąś większa grupę i zagram nim stawy mi wysiądą od wiecznego klikania w klawisze klawiatury :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Mam takie samo wrażenie :)
      Mel B już sobie zapisałam i na pewno spróbuję :) Basenu u mnie nie ma, a bardzo lubiłam i żałuję ;/

      Usuń
  16. Pozdrowienia z Torunia :)
    Fajnie Was było zobaczyć na koncercie- mega pozytywne wrażenie :)
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dzięki :) Stałaś gdzieś obok? :) A jak koncert? Nam się bardzo podobał :) Pozdrawiam

      Usuń
  17. polecam sprwdzic ćwiczenia Jilian Michaels - zwłaszcza jej trening body revolution, zupełnie inna energia niż u chodakowskiej i cóż, w sumie to lepiej sięgać do źródeł ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem bardzo ciekawa efektów stosowania nowych kosmetyków. Ja od jakiegoś czasu też stosuje zdrowsze kosmetyki bez SLS ale głównie z seri Alterra i Alverde. Na temat ćwiczeń mam podobne zdanie jak ty, najbardziej mnie motywują zajęcia grupowe. Nie lubię też pani Chodakowskiej i jej programów. Obecnie chodzę na jogę i jestem bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez chodziłam na joge i lubiłam to. Teraz te zajęcia kolidują mi z zumbą i na razie wybrałam zumbę :)

      Usuń
  19. czuję się zainspirowana i na pewno będę prosić o więcej rad :) :*

    OdpowiedzUsuń
  20. o jakich konkretnie silikonach piszesz. nigdy o tym nie słyszałam. polecam odżywki z Aussie, podobno mają dużo chemii, ale ja uważam, że są idealne i dla moich farbowanych włosów żadna odżywka nie robi tak dobrze. ponadto super jest linia kosmetyków do włosów z olejkiem arganowym z Avonu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sylikony to chyba temat rzeka. Bo są oczywiście ważne, ale na nich samych pielęgnacja nie powinna się tylko opierać. Praktycznie w większości szamponów i odżywek znajdują się sylikony, w Aussie jest ich naprawdę sporo. Sylikony mają plusy i minusy, ale tak naprawdę dają złudne wrażenie zadbanych włosów. Prawdziwe odżywienie jest gdzie indziej, a firmy trochę idą na łatwiznę ładując w produkty pełno sylikonów. Często odżywka nie ma w sobie nic wartościowego (wyciągi roślinne, itp.) tylko sylikony. Sylikony oczywiście też są potrzebne, bo wygładzają i przede wszystkim chronią włosy przed uszkodzeniami i ja np. na koncówki muszę je stosować :) Ale dobrze jest mieć fajne produkty, które faktycznie dbają i odżywiają włosy. Oczywiście wszystko zależy od włosów, ale dziewczyny z blogów urodowych, raczej stosują sylikony pomocniczo, proponując całą bazę świetnych i naturalnych produktów. O sylikonach poczytasz więcej tutaj:
      http://www.anwen.pl/2010/08/silikony.html
      http://www.anwen.pl/2012/08/pielegnacja-bezsilikonowa-dla-kogo.html
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. dzięki za wyczerpującą odpowiedź. rany, tyle razy Cię już o coś pytałam, że czuję się jakbym była Twoją koleżanką ;) spróbuję szamponu Babydream, gdzieś już o tym czytałam. a Aussie nie wiem dlaczego robią tak dobrze dla włosów moich i wszystkich znajomych. dziwnie trochę, ale po żadnej odżywce moje włosy nie są takie super.

      Usuń
    3. Cieszę się :) Wiesz, ja na pewno dam znać na blogu, jakie są rezultaty. Babydream plącze włosy mocno, więc po nim zawsze dawaj odżywkę :) To dobry, łagodny szampon, bo większość szamponów ma taką chemię, że przykro (unikaj SLS na co dzień). Ale na pewno polecam Ci oleje - samo dobro :) Jeśli Aussie Ci służy to super :) Pozdrowienia

      Usuń
  21. Wspaniale!! Sama od jakiegoś czasu eliminuję z mojego menu ciężkostrawne i niezdrowe rzeczy (niestety układ pokarmowy zaczął strajkować i trzeba go trochę podratować). Nie powiem, że jest łatwo, ale konsekwencja w działaniu daje dobre efekty, więc zdecydowanie warto.
    Mogę podpytać o źródło Twojej wiedzy na temat naturalnych sposób pielęgnacji cery? Chętnie coś więcej podczytam.
    Pozdrawiam i oby tak dalej, Dziewczyno!!
    /KK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi o cerę, to najbardziej polecam alinarose.pl, Alina ma naprawdę dużą wiedzę i ciekawie prowadzi bloga :)

      Usuń
    2. Dziękuję, dziękuję :)

      Usuń
  22. fantastyczne te buty! :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pooglądaj wiecej treningow chodakowskiej to zobaczysz czy nie jest zmeczona i spocona. w niektorych momentach widac nawet ze ledwo daje rade. Ja kocham jej cwiczenia, one daja swietne efekty jesli chce sie miec wymodelowane cialo, Martyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka treningów z nią miałam i strasznie mnie nudziły, zero energii. Co nie oznacza, że zupełnie się z Tobą nie zgadzam oraz że nie spróbuję :) Może źle trafiłam :) Dzięki

      Usuń
    2. Polecam Ci też to http://www.youtube.com/watch?v=507P9YJWeTg jest kilka czesci, przyjemnie sie z nimi cwiczy. Martyna

      Usuń
  24. Odpowiedzi
    1. Wcierka do skóry głowy :) Wspomaga porost włosów, odświeża skórę głowy. Same dobro, poczytaj sobie tutaj:
      http://www.alinarose.pl/2013/04/jantar-warto-czy-nie-analiza-skadu-jak.html
      Polecam :)

      Usuń
  25. Ja też od około roku przestawiłam się na bardziej naturalną pielęgnację:) i jestem mega pozytywnie nakręcona. Wcierka jantar wymiata:) a można wiedzieć co to za konkretny model butów? Bo są cudne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To te:
      http://shop.mango.com/PL/p0/mango/obuwie/skorzane-botki-na-drewnianym-obcasie/?id=13060047_02&n=1&s=zapatos&ident=0__1_0_1382333937690
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź, tyle, że ja pytałam o te adidasy treningowe albo do biegania, nie wiem, bo trudno mi je określić patrząc na zdjęcie;) i przy okazji chciałam zapytać jak się spisują i czy są wygodne?

      Usuń
  26. Kwas hialuronowy nie ma właściwości przeciwzmarszczkowych, zapewnia jedynie nawilżenie skóry w jej głębszych warstwach. Jeśli chodzi o zmarszczki (zapobieganie/ spłycanie już istniejących) to najlepszy moim zdaniem jest biokolagen. Olejek arganowy też fajnie "spłyca" drobne zmarszki i opóźnia proces powstawania następnych. Jeśli chodzi o hydrolat z róży, to zależy od firmy, ale niektóre polecają go rozcieńczać w stosunku 1:1, ponieważ czysty ma zbyt mocne działanie.

    Fajnie, że stosujesz naturalne kosmetyki, ja sama też przestawiłam się na takie:-) Wiele osób myli naturalne kosmetyki z aptecznymi, które często nie mają z nimi nic wspólnego. Warto poszerzać swoją wiedzę z kosmetologii, chociażby po to, by nie przepłacać za drogie i "luksusowe" produkty, które i tak nie przynoszą efektów. Często płacimy za samą nazwę, a skład (dla osób wtajemniczonych) pozostawia wiele do życzenia. Tak na prawdę jest niewielka liczba składników, które potrafią przeniknąć przez grubą barierę naskórka i wbudować się w komórki skóry właściwej. Duża, pozostała część to tylko pięknie brzmiące nazwy i chwyt marketingowy. Te drogocenne dla nas składniki, częściej można spotkać w kosmetykach naturalnych niż naszpikowanych chemią kolorowych opakowankach. Znam kobiety, które od lat są wierne naturalnej pielęgnacji i wyglądają o niebo młodziej od równolatek, które na kosmetyki wydawały większą część swojej pensji.

    Ola

    OdpowiedzUsuń
  27. Oleje to najlepsze, co może być dla włosów ;) Do naturalnego koloru tez wracałam i udało się, teraz cieszę się zdrowymi włosami ;)

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty

Instagram