niedziela, 20 października 2013

Roses



Pogoda płata ostatnio figle. Odczuwam to najbardziej podczas wieczornego biegania. Jestem jeszcze bardzo niedoświadczona w tym temacie i sama pytam ciągle siebie, czy to już czas na zimowe ubranie biegowe. Na forach piszą, że absolutnie wystarcza to, tamto i siamto. Kiwam z niedowierzaniem głową. Mi jest zawsze bardzo zimno, więc standardowy ubiór na mrozy, to dla mnie świetna opcja na teraz ;) Co to będzie, gdy spadnie śnieg... Mam nadzieję, że się zahartuję. Szczerze, nie wyobrażam sobie zimą biegania na bieżni w siłowni, bo okropnie mnie to nudzi. Swoją drogą, wszystkich niezdecydowanych zapraszam do wspólnego biegania :) Ja widzę w tym same plusy. Moje płuca, odporność i cera również :) 

Nie wiem jak Wy, ale ja ostatnio stosuje dodatki bardzo oszczędnie.  Tak jak kiedyś, obwieszałam się dosłownie wszystkim co popadło (o, zgrozo ;)), tak teraz każda moja dawna biżuteria wydaje mi się zbyt nachalna. Od jakiegoś czasu, stawiam więc na delikatne i proste ozdoby, ewentualnie poszaleję mocniejszym złotym zegarkiem :) To zdecydowanie bardziej mi odpowiada :)

Miłego tygodnia :)

Zapraszam na mojego INSTAGRAMA    Klik

 
 
 
 

photos by Adam 
       coat - TopSecret            blouse - medicine,       jeans - cubus,      shoes - Mango,      bag - zara,      bracelet,necklaces - Mokave
« Nowszy post Starszy post »

48 komentarzy

  1. Odkąd Twój styl ewoluował w kierunku minimalizmu, zaglądam tutaj z coraz większą przyjemnością. Nie oznacza to, ze nie lubiłam nieco "szalonej" wersji Zuzy, bo dzieki temu w tamtym okresie zapadłaś mi w pamięć (aż nie wierzę, że czas aż tak szybko leci!), ale teraz łatwiej czerpać mi stąd inspiracji, ponieważ sama bardzo taki styl lubię.

    Pod ostatnim postem zachwycałam się Twoją bluzą, a dzisiejszy "zestawowy" post tylko utwierdził mnie w przekonaniu, ze nie wszystkie bluzy są złe, że istnieją takie które są wygodne (albo tak wyglądają przynajmniej) oraz stylowe :) Całość wygląda przepięknie i nie jest to z mojej strony sztuczne słodzenie. Mam nadzieję, że za parę lat mnie też uda się wypracować taki styl. Myślę, że śledząc m.in. Twój blog, kiedyś mi się to uda :)


    Pozdrawiam serdecznie, Ania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, dziękuję Ci bardzo, nawet nie wiesz jak się cieszę :) A bluzę polecam, bo dzięki tłoczonym różom nie wygląda jak jakiś dresik, jest bardziej kobieca. Z powodzeniem będę mogła nosić ją do pracy :) Pozdrawiam Cię serdecznie :)

      Usuń
    2. A mi najbardziej podoba się płaszcz, uwielbiam takie płaszcze;)

      Usuń
  2. bardzo ładnie wyglądasz :) buty są super !

    OdpowiedzUsuń
  3. Bluza na wieszaku juz m sie podobala, a na tobie jeszcze bardziej!
    Co do biegania, to niestety samej jakos ciezko mi sie zmobilizowac, zwlaszcza, ze tak jak tobie strasznie mi zmino, a jak za cieplo jestem ubrana to z kolei mi niewygodnie :/ Predzej na wiosne sprobuje :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwierz, że taka wymówka sprawi, że wiosną nie zaczniesz, wiem po sobie ;) dla biegacza żadna pogoda to nie wymówka, ja biegam już pół roku i naprawdę to polubiłam ;)

      Usuń
  4. Pięknie wyglądasz! Buty najlepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. love this look! very chic
    kisses from Milano!

    OdpowiedzUsuń
  6. wow, kiedyś zaglądałam na Twojego bloga, i teraz zajrzałam z powrotem po pewnym czasie, ale się zmieniłaś! :) Wyglądasz przepięknie, plaszcz jest cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  7. piekna bluza i botki. bardzo lubie zagladac do Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta bluza z poprzedniego posta jakoś mojej uwagi nie przykuła, a tu proszę na Tobie prezentuje się całkiem ciekawie ;) p.s co za długie heryy! ;) ja także zapuszczam od jakiś 2 lat ale ciągle muszę się licytować z fryzjerem bo chce mi ściąć z min 10cm ;D przez zniszczone końce, które ratuję dosłownie od ponad 2 lat trafiając w końcu w dobre ręce

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, ja tez muszę teraz końcówki obciąć, ale przez własną głupotę. Może poczytaj blogi dziewczyn, które piszą o włosach, może znajdziesz radę. Może okazać się, że robisz prosty błąd i zmiana pielęgnacji Ci pomoże. Ja stosuję oleje i serum z sylikonami na końcówki :)

      Usuń
  9. Ta bluza jest bardzo bardzo w moim stylu :D Muszę ją mieć... a przy okazji...
    kupowałaś ją stacjonarnie?
    Ostatnio przeglądając gazety natknęłam się na mnóstwo naprawdę fajnych i w miarę w dobrej cenie ubrań z tego sklepu Medicine:> ale niestety najbliższy sklep od Katowic jest w Oświęciumiu ;[

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, kupowałam ją stacjonarnie, na stronie nie moggę jej niestety znaleźć. Może zapytaj na FB, bo faktycznie sporo ubran jest ciekawych, a szkoda że tak daleko od Ciebie :)

      Usuń
    2. Wyglądasz jak zwykle bardzo dobrze. Od dawna czekam na nowe wpisy i zawsze mi się podoba....Sprawiasz wrażenie fajnej osoby. ;)
      Wiadomość do Biodegradacji - Z Katowic najbliżej masz do Zabrza, w M 1 jest sklep Medicine. Kiedyś Reporter. Byłam, kupowałam spodnie. Pozdrawiam.
      Gosia

      Usuń
  10. Bardzo podoba mi się Twój nowy styl :) też tak mam ostatnio że coraz mniej tych dodatków używam. Co do biegania to u mnie bieganie zdecydowanie odpada ze względu na stawy jak wiadomo obciąża kolana i później mnie strasznie bolą :/ do tej pory zapewniałam sobie ruch rowerem ale nie wiem co będzie zimą chyba zabiore się za odśnieżanie :D
    Zapraszam do siebie na posta z moim małym białym wnętrzem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo się cieszę. Chętnie zerknę, uwielbiam białe wnętrza :)

      Usuń
  11. Piękna jest ta bluza. Bardzo ciekawy zestaw. prosty, ale przykuwający uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Hm... chyba zakochałam się w tej bluzie, bo myślę o niej odkąd ją zobaczyłam ;D Zainspiruję się nią podczas szycia.
    Podoba mi się Twój kolor włosów... i pomyśleć że jak zaczynałam tu zaglądać to miałaś krótką rudą czuprynę :D
    Rozjaśniałaś je zwyczajnie - farbą? Czy miałaś jakieś inne, mniej inwazyjne sposoby?

    OdpowiedzUsuń
  13. jestem totalnie zakochana w Twojej nowej bluzie i chętnie przy okazji podpytam, gdzież takie cudeńko można kupić :))

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja mam zdecydowanie tak jak Ty- w dobieraniu dodatków cenię sobie minimalizm :) Bluzka mi się bardzo podoba, rewelacyjny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rewelacyjnie. Ostatnia fotka - nowa, naturalnie piękna Zuza.

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam Twój nowy styl! Z biżuterią mam bardzo podobnie, zresztą nigdy nie lubiłam obwieszać się dużą ilością biżuterii i w tej kwestii jestem bardzo minimalistyczna. Widać, że wakacyjny pobyt w Szwecji, aktywność fizyczna i małżeństwo zresztą też (:P) bardzo Ci służą, jesteś taka promienna, radosna i jeszcze piękniejsza! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bożeee... Uwielbiam takie stylizacje:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękne połączenie kolorystyczne ten płaszcz z bluzą.

    http://nieotym.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetna jest ta bluza :) A co do biegania, to zima jest dla mnie najlepszą pora na bieganie. Już się nie mogę doczekać tuptania po śniegu w słoneczny, mroźny dzień. :))) Też jestem zmarzluchem, więc zimowe ubrania biegowe służą mi tylko późną jesienią (w listopadzie, poczatek grudnia). Zimą reprezentuję bałwana. Mam na sobie tyle warstw, że gdy jest mi na prawde zimno to wiem, że muszę biec szybciej, bo jedna warstwa więcej i już mi się nie uda ruszyć. ;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede mną pierwsza zima biegowa, dlatego boję się co to będzie. Mam nadzieję, że nie zostawię tego, a dam radę :)

      Usuń
  20. Cudnie wygladasz:) mam tak samo jesli chodzi o dodatki, ograniczam sie d piersciońka zarenczynowego i o raczki, ew. Kolczyki delikatne zlote:))

    OdpowiedzUsuń
  21. cudownie Ci w takich kolorkach! wlosy masz piekne!

    OdpowiedzUsuń
  22. piekne pastele! :) Bardzo podoba mi się zestawienie kolorów płaszcza i bluzki^^
    To musi być bardzo wygodny zestaw:D
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie www.curls-and-waves.blogspot.com
    Obserwuję!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Pięknie i subtelnie :) Kolor bluzki ładnie rozjaśnia twarz :) mnie również podoba się ewoluowanie w kierunku takiego świadomego stylu :) Zaglądam tu już dość długo, ale teraz pewnie będę częściej, wyczuwam jakąś nić porozumienia, jeśli chodzi o upodobania ubraniowe i wnętrzarskie :) Pozdrawiam :-)))

    OdpowiedzUsuń
  24. U mnie z kolei z bieganiem jest tak - gdy siedzę w domu (zazwyczaj przed komputerem i nieruchomo) wtedy marznę - wydaje mi się, że na dworze jest bardzo zimno, więc zakładam mnóstwo warstw. Kiedy już jednak wyjdę biegać, po chwili robi mi się gorąco i nie wiem co z tymi warstwami zrobić - jak do tej pory nie rozwiązałam tego problemu ;). Z ciekawością poczytam jakie są Twoje jesienno-zimowe biegowe propozycje. A dodatków wcale nie musi być dużo, czasem mniej znaczy lepiej. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to racja :) Chyba faktycznie lepiej ubrać się lżej i porządnie rozgrzać przed biegiem :)

      Usuń
  25. Od dawna czytam Twojego bloga i dawno chciałam zostawić tu jakiś komentarz. Twój styl ewoluuje w świetnym kierunku, jedynie do koloru włosów trudno mi się przyzwyczaić jako że Twoja osoba kojarzy mi się niezmiennie z rudym. Co do dodatków to tez noszę tylko zegarek na bransolecie plus okulary korekcyjne. Podziwiam także Twoje mieszkanie. Sama też jestem zafascynowana Skandynawią, już od dwóch lat uczę się tego języka i mam przyjemność w tym roku studiować w Szwecji więc Twój blog wyświetla mi się z końcówką .se. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, strasznie mi miło, dziękuję :) Ta końcówka .se to mi humor aż poprawiła :) I gratuluje studiów, Szwecja jest piękna :) Chciałabym mieć tyle samozaparcia by nauczyć się tego trudnego języka, brawo :)
      Kolor włosów to u mnie ciągła walka :) Sama nie wiem, co jest najlepsze :) Nie chciałabym po prostu też tak niszczyć włosów :)
      Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Szwecję :)))

      Usuń
  26. zakochałam się w tej bluzie!

    a tak trochę z innej beczki - kilka tygodni temu pokazywałaś na blogu zestaw do pracy. od kilku dni pracuję w biurze, co prawda nie muszę paradować w szpilkach i marynarkach, ale i tak mam niemały problem z doborem garderoby. może rozważysz napisanie postu o tym, jak ciekawie i niesztampowo można wyglądać w pracy? myślę, że wiele młodych dziewczyn ma ten problem - chcąc wyglądać profesjonalnie, ale nie nudno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo :)
      Wiesz, ja sama pracuję w biurze, ale raczej ubieram się podobnie jak tutaj na blogu. Nigdy nie lubiłam być aż nazbyt sztywna :) Takie bluzy to dla mnie wybawienie od zbyt luzackich sweterków czy eleganckich koszul. Sukienki to tez świetna opcja, zawsze dodają szyku, zakładam na nie skórzaną ramoneskę, płaszczyki, wybieram płaskie oficerki itp. i też jest to całkiem dobra opcja. Lubię też materiałowe szersze spodnie lub marchewki, są zawsze trochę bardziej biurowe niż zwykłe jeansy, nawet te klasyczne :)
      Postaram się pomyśleć o takim poście :) pozdrawiam

      Usuń
  27. genialna ta bluza, nie spodziewałam się że w medicine można znależć takie fajne rzeczy!

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam Twoje proste i piękne stylizacje. Ta pastelowa bluza jest przecudowna, zakochałam się w niej od pierwszego wejrzenia:)

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty

Instagram