niedziela, 27 lipca 2014

Granatowy, prawie czarny

 

To był kolejny weekend pełen wrażeń i emocji. Tegoroczny weselny sezon uważamy za zamknięty i mimo czystej radości i frajdy związanej z planowaniem i zabawą, cieszymy się, że powoli wracamy już do normalności. 
To wesele z wielu względów było szczególne dla nas obojga. Udało nam się zrobić wiele fantastycznych zdjęć rodzinie i znajomym. Było to nowe i niesamowite doświadczenie. Pokazało jak wiele jeszcze musimy się nauczyć i jak wymagające jest to zajęcie. Satysfakcja jest jednak tak ogromna, że najchętniej z miejsca rzuciłabym swoje nudne biurko i stosy papierów... ;)

Tym razem chciałam też troszkę zaszaleć strojem. Wiem, wiem... Nie ma tutaj tak naprawdę jakiegoś dużego szoku i wielkich zaskoczeń. Cała ja. Zawsze jednak marzyła mi się sukienka bez pleców, kobieca i zmysłowa. Cóż, muszę przyznać, że także i tym razem obyło się u mnie bez modowych stresów. Tych, które zawsze mnie dotykały i zniechęcały do tego typu imprez.


photos by Adam

  dress - Natalia Siebuła          shoes - stradivarius,      bag - zara,       necklace - anna ławska
« Nowszy post Starszy post »

27 komentarzy

  1. Mam wrażenie, że czasem wybierasz sukienki, które źle na Tobie leżą. Albo to te ujęcia są kiepskie. Pozdrawiam Martyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie gniewaj się, ale zawsze, gdy mam od Ciebie komentarz, myślę sobie "ciekawe, co tym razem jest nie tak" ;) :) Doceniam jednak Twoją obecność tutaj i miło mi :)
      No szkoda, że źle widać. A nie mam za wiele zdjęć, bo nie planowałam sesji, a to są tylko szybkie zdjęcia przed lokalem.
      Krój jest luźny na górze. Jedwab jest lejący i nie łatwo uchwycić go ładnie na zdjęciach, a przyciężka torebka na ramieniu pewnie nie pomogła mi tutaj.
      Muszę zapewnić Cię, że na żywo wyglądało to jednak dość wdzięcznie i raczej przyzwoicie :)
      Pozdrowienia :)

      Usuń
    2. A serio zawsze się czepiam? :) jeśli tak to sorry, nie robie tego specjalnie broń Boże. Może tęsknie za Twoimi rudymi włosami, które wszystkiemu dodawały swój charakter, no ale wiem wiem, jesteś już na innym etapie :) a włosy zmieniłaś bardzo dawno. W każdym razie lubie Twojego bloga mimo, że czasem mi się nie podoba :) Pozdrawiam

      Usuń
    3. A w poście o Pradze jest mój nieczepialski komentarz, a nawet wręcz przeciwnie :) ;)

      Usuń
    4. Martyna, jasne, rozumiem :) Twoje uwagi są zawsze kulturalne i w porządku wobec mnie czy innych osób na blogu :) Taka krytyka jest cenna i na pewno nie jest to dla mnie hejtowanie :) A jeśli czytam same pozytywy to tym bardziej się cieszę :)

      Ja już nie tęsknię za rudością, bo wiem jak dobiła moje włosy (i portfel też, heh - ciągły odrost) ;) Ale był to na pewno ciekawy kolor, dobrze się w nim czułam i jeśli Ci się tak podobał, może spróbuj u siebie :)
      pozdrowienia i do usłyszenia, mam nadzieję :)

      Usuń
    5. A właśnie tak się składa, że od kilka lat farbuje włosy na rudo i pieniędzy na farby idzie sporo, to racja.

      Usuń
  2. Przepięknie razem wyglądacie, śliczna sukienka:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam projekty Natalii - jest fantastycznie Zuza <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Cię, ale ta sukienka nie leży na Tobie dobrze.Co jest bardzo delikatnym stwierdzeniem:) Zresztą nie będzie leżała dobrze na nikim. Poza tym jest bardzo niechlujnie uszyta. Nie rozprasowane podwinięcie rękawa, marszczące się szwy (szczególnie spódnicy), OKROPNIE wykończony dekolt. Sam materiał też nie najlepszej jakości, może stąd te niedoróbki. Wszystko nadrabia fryzura i wspaniały mężczyzna u boku, a i tak najważniejsze, że miło spędziliście czas:))) Pozdrawiam, Sylwia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie też jestem zaskoczona jak niedbale są uszyte te sukienki. Widzę je już na którymś blogu, i to niestety rzuca się w oczy. A wydawałoby się że jak od projektanta....

      Usuń
  5. Sukienka jest prześliczna! :) Z ciekawością przyglądam się temu jak umiesz dobrać sukienkę na takie większe wyjścia. U nas wesela to raczej teraz chyba pastelowe sukienki na cienkich ramiączkach, przed kolano. Sama niezbyt często bywam na tego typu przyjęciach (sezon weselny nie zaczął się jeszcze wśród moich znajomych :)) ale dzięki Twoim sukienkom pulpy i natalii siebuły znalazłam drogę którą wolałabym iść gdybym musiała coś wybrać dla siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądasz uroczo. Delikatnie, kobieco a przy tym sexownie. Uwielbiam Twoje s[pojrzenie na modę pełnie niewymuszonego wdzięku. Pozdrawiam Magdalena

    OdpowiedzUsuń
  7. swietnie sie prezentujesz i bardzo ciekawie piszesz!

    www.agabierko.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. wow! super wyglądasz a zdjęcie z partnerem świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. cudowna sukienka, zachwycasz !

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie Wam razem, to widać... ;) Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  11. 1 zdjęcie z Adamem nie mogę oderwać oczu , czysta miłość

    OdpowiedzUsuń
  12. Zmiana szablonu bloga to był naprawdę strzał w dziesiątkę! Uwielbiam możliwość wyboru kategorii, a dziś, własnie dzięki tej opcji, mogłam wrócić do Twoich postów wnętrzarskich. Jestem ogromną fanką Waszego domu, a szczególnie kuchni! Zazdroszczę i mam nadzieję, że mi kiedyś również uda się uzyskać w domu taki klimat :) Pozdrawiam, Agata
    p.s. Kiedy pojawi się nowy wpis wnętrzarski? Zaostrzyłam sobie apetyt! :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam na Ciebie patrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ładna, elegancka sukienka, kolor trafiony w dziesiątkę:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Moja Babcia zawsze mi powtarza, że granatowy prawie czarny to kolor Marengo ;)) bardzo modny w okresie międzywojennym ;) Od dwóch godzin przeglądam Twojego bloga i nie mogę przestać się zachwycać!! Dziekuję za te miłe doznania!

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty

Instagram