poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Lekka jak chmurka ta Pulpa


Jest takie jedno zdjęcie w rodzinnym albumie, które mam często przed oczyma.  Moja mama i starsza siostra idą w lesie i trzymają się za ręce. Moja siostra ma identyczną sukienkę jak moja mama - ten sam materiał, ten sam wzór i styl, tyle że oczywiście w wersji słodkiej i dziecięcej, z bufiastymi rękawkami i falbanką. Mama ma na sobie sukienkę na grubych ramiączkach, a na głowie burzę loków. Wyglądają uroczo i tak pięknie. 

Nie pamiętam za bardzo swoich własnych sukienek z dziecięcych lat (poza jedną wyjątkową, w truskawki ;)), ale to zdjęcie mam wyryte w pamięci i te stroje są dla mnie wizytówką tamtych lat.

Na widok białego i delikatnego kompletu Pulpy serce zabiło mi szybciej. Gdzieś to przecież już widziałam, skądś znam ten uroczy wakacyjny klimat. I tak, dla mnie to czysty powrót do dzieciństwa, słodki stan, który mnie porywa. A ponieważ jestem raczej sentymentalna, albo od czasu do czasu lubię taka być, zamarzyłam o bufiastej fantastycznej spódnicy i bluzce na TYCH ramiączkach.
Dziękuję Ci Pulpo, dzięki Tobie się rozmarzyłam :*

« Nowszy post Starszy post »

16 komentarzy

  1. Wygląda przepięknie, aż sobie zobrazowałam wspomniane zdjęcie :) czekam na stylizację z tym kompletem, chętnie zobaczę go na Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już się nie mogę doczekać kiedy zobaczę ten zestaw na Tobie :)
    Uwielbiam Twój minimalizm i to, że stawiasz na rzeczy dobrej jakości, cały czas w swoim stylu ;)
    Ja na przykład chodząc po sieciówkach kupuję co mi wpadnie w oko, co mi się na ten moment spodoba, a później okazuje się, że nie mam do czego danej rzeczy ubrać. Muszę poszukać złotego środka :)
    Pozdrawiam serdecznie moją Ulubienicę :)
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Tak, oczywiście staram się zwracać uwagę na jakość, ale jak każdemu, zdarzają mi się też wpadki ;) Trzeba nad tym pracować, a to nie jest łatwe :)
      Cieszę się, że zostawiłaś mi ten przemiły komentarz :) pozdrawiam serdecznie :*

      Usuń
  3. Witaj.
    Chciałam poprosić Cię o kilka podpowiedzi na temat stroju do pracy. Pisałaś ,że pracujesz jako urzędnik państwowy - ja niebawem wkroczę w ten zawód. Zapoznałam się z "dress code" ale interesuje mnie na ile mogłabym "poszaleć" :) Szczególnie interesuje mnie strój na ciepłe dni. Pozdrawiam Paulina :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Paulina.
      Całe szczęście, nie mam w pracy jakiś sztywnych zasad i "dress code" mnie za bardzo nie obejmuje. Noszę co chcę i jak chcę, ale po prostu dobrze trafiłam i sama trzymam się pewnych swoich zasad.

      Wiesz, wszystko zależy w jakim miejscu masz podjąć pracę, czy są tam bardzo sztywne te zasady ubioru (np. bank).
      Nie przejmuj się jednak tak bardzo, ponieważ w wielu urzędach (a obracam się w tych kręgach) strój nie jest aż tak bardzo sztywny i formalny, jak sobie to wyobrażasz. Mam dużo znajomych, które muszą przestrzegać zasad "biurowych", a wybierają do pracy kolorowe sukienki, buty na obcasie, nawet jeansy (oczywiście odpowiedni rodzaj) i co tylko lubią. Można spokojnie coś dla siebie znaleźć.
      Wiadomo, odpadają nieprzyzwoite nagości, długie tipsy we wszystkie wzory i kolory świata, tona biżuterii i inne tego typu rzeczy, ale jeśli będziesz ubierać się schludnie to na pewno nikt nie zwróci Ci uwagi. Jest cała masa fajnych ubrań bardziej "biurowych", które wcale nie są niemodne czy postarzające i nie musisz bardzo się stresować.
      Jeśli chcesz odezwij się do mnie na maila (sannaslandofillusion@wp.pl), to postaram się więcej pomóc. Pozdrawiam

      Usuń
  4. To wspaniałe uczucie, przywołać tak piękne wspomnienia!
    Pulpa

    OdpowiedzUsuń
  5. Obowiązkowo pokaż się w tym zestawie! :D Wygląda bardzo obiecująco :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. dziękuje za komentarze, pulpokomplet pojawi się w kolejnym poście ;) :*

    OdpowiedzUsuń
  7. zdjęcia idealnie oddają lekkość zestawu...

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo Cię proszę, powiedz jak zrobiliście te czarne kropki na ścianach :) Kiedyś o tym pisałaś, ale poszukiwanie wpisu trochę by mi zajęło :/ Koniecznie muszę zrobić takie kropy u siebie w pokoju, są genialne :)
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są naklejki, które zamówiłam w zwykłej firmie reklamowej. Koszt bardzo mały, zero kłopotu i bez wielkiej ingerencji w ściany. Dużo lepiej niż przy szablonach i farbie/sprayu :) Także polecam.
      I dziękuję za przemiłe komentarze :)
      pozdrawiam

      Usuń

Popularne Posty

Instagram