środa, 20 sierpnia 2014

Z kotami


Odkąd w naszym domu pojawiły się koty, sporo się zmieniło. Oprócz straty kilku naprawdę ulubionych wazonów i doniczek czy wyjedzonych w pośpiechu bułek, ciastek a nawet płatków kokosowych, zyskaliśmy naprawdę wiele. Aż nam samym czasem ciężko w to uwierzyć ;)
Matylda nie jest zbyt sympatycznym kotem i co dzień sama przeczy swej przecudnej urodzie, bo naprawdę trudno z nią wytrzymać. Na tyle trudno, że pozostawiam to zadanie Adamowi, a ona odwdzięcza mu się przychylnym spojrzeniem, towarzystwem przy porannym myciu, przy ćwiczeniach czy pracy do późnych godzin nocnych. Od czasu do czasu warknie, fuknie, ale da się też pogłaskać, jeśli zechce ;)
Fryś to natomiast mój kot, chodzący ideał i moje spełnione marzenie. Chodzi za mną, bowiem, jak pies i uwielbia miętoszenie maksymalne. Jego jedyną wadą jest demolowanie kuwety i choroba lokomocyjna. Nie pytajcie mnie, proszę, o jego 'dziecięce' podróże do weterynarza, bo z trudem wymazałam je z pamięci. Pani weterynarz zresztą też.



 zdjęcia - Ciocia Asia ;)
« Nowszy post Starszy post »

68 komentarzy

  1. kocham koty! i wasze zdjęcia :) kociaki to nie łatwe stworzenia, mają bardzo skomplikowane charaktery. Znam wiele kotów i mogę przysiąc, że każdy z nich jest zupełnie inny!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Wasze koty i nie wyobrazam sobie Waszego domu bez nich!!! Pierwsze zdj moje ulubione! :) /ciocia Edzik

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za zdjęcia Kochana :*

      Usuń
    2. Nie lubię kotów wiec zostawie je bez komentarza. Chciałam jednak napisać, że zdecydowanie bardziej odpowiadał mi twój dawny styl , mimo to chętnie nadal zaglądam na bloga bo nie wiem jak Ty to robisz dziewczyno ale z każdym postem wyglądasz coraz młodziej 😊 ....młodziej i piękniej 😊

      Usuń
    3. A ja uwielbiam koty i Twój nowy styl. W tamtym wydawałaś mi się nieszczera. Śliczna z Was "rodzinka"!

      Usuń
  3. Jesteście świetni! A kociaki urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana, gdzie można kupić ten kwiatek a'la choineczkę z drugiego zdjęcia od końca? Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiliśmy w Biedronce :) To araukaria, jakbyś szukała :)

      Usuń
    2. Bosko! Będę szukała ;) Dzięki

      Usuń
  5. O matko! Cudowne zdjęcia! Sama jestem posiadaczką dwóch kotek. Więc znam ten 'ból' zbitych wazonów i zjedzonych kanapek z talerza. Ale ich miłość, mruknięcie, a nawet napuszony ze złości ogon i pyskówki, wynagradzają wszystko! ;)
    Pięknie wyglądasz! Szczęście w oczach widać!

    Czekam z niecierpliwością na post z kategorii wnętrza. *,*

    Pozdrawiam, Einhorm.

    OdpowiedzUsuń
  6. To pierwsze zdjęcie jest troszkę przerażające ;P ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Abstrahując od tego, super pomysł na post, mimo, że nie jestem zwolennikiem kotów i raczej ich unikam :) a Ty Zuza-wyglądasz coraz młodziej i coraz bardziej promiennie!! musisz zdradzić tą tajemnicę!!:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ piękne zdjęcia! Nie mogę się napatrzeć. I wiem, o czym mówisz... Koty potrafią zmienić wiele. Odkąd mamy swoją Frelę, jest inaczej, lepiej oczywiście. Nasza kotka ma fazy... Czasem jest niedotykalska, a czasem potrafi spędzić na kolanach cały dzień i nie chce się odczepić. Nie zniszczyła jeszcze w domu... NIC! W ogóle nie broi. Generalnie jest trochę dziwna, na przykład nie reaguje na laser, który koty uwielbiają, nie bawi się zabawkami... Leniuch i grubasek ;)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne zdjęcia. A Wasze koty olbrzymie są :D

    OdpowiedzUsuń
  9. też mieszkamy z dwoma kotami i odkąd są z nami nasze życie jest dużo lepsze :) do tego stopnia, że zastanawiamy się jak mogliśmy wcześniej żyć bez nich ;) mamy dwóch chłopców i niestety ku rozpaczy mego chłopa obaj upodobali sobie mnie na "swojego" człowieka ;) ale podobno jest tak, że koty lgną do kobiet a koty do mężczyzn więc nawet by się zgadzało patrząc po nas i po Was :) a zdjęcia cudowne, piękną tworzycie rodzinkę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kotki* lgną do mężczyzn miało być ;)

      Usuń
    2. Dokładnie tak jest jak mówisz, dlatego ja wybrałam dla siebie kocura. Hmm, a może to On mnie pierwszy wybrał heh ;)

      Usuń
    3. raczej to drugie ;) a w ogóle to ładne imiona im nadaliście :) my mamy Artura (szarego brytyjczyka) i Bazyliego (czarnego dachowca) :)

      Usuń
  10. tam gdzie są koty tam jest fajny dom, świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. całe życie bałam się kotów, ale kiedy mam okazję poprzebywać ostatnio z nimi coraz więcej, nabieram do nich zaufania i chodzi mi po głowie - ostatnio dość często - przygarnięcie takiego uroczego kocurka.. ;) cała Wasza rodzinka jest przeurocza - pierwsze zdjęcie, jak kadr z dobrego filmu ;) miłego dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty to wspaniałe stworzenia, jestem pewna że pokochasz swojego futrzaka. Dom bez kota to nie jest dom :)

      Usuń
    2. dom bez kota to zwykłe mieszkanie :)

      Usuń
  12. Jestem kociarą maksymalnie, więc czytałam o Waszych domownikach i oglądałam zdjęcia z wielką radością.
    Pierwsze zdjęcie uwielbiam - rodzinny portret idealny na kominek :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zdjęcie będzie wykorzystane, efekty na pewno pokażę :) :*

      Usuń
  13. Piękny wpis... Na zdjęcie 3 od dołu nie mogę się napatrzeć :D Mój kot to Jurek, mój chłopak śmieje się, że wszędzie gdzie bym nie poszła, Jurek jest ze mną. Gotuję- Jurek siedzi na blacie, robię pranie- Jurek czuwa przy pralce, idę się myć- Jurek zasiada na umywalce. Kochana z niego istota, ale tez bywa wredny i atakuje moje łydki namiętnie się w nie wgryzając. Nawet teraz, gdy pisze ten komentarz, Jurek mnie nie opuszcza. Spełnia rolę najlepszego termoforu na świecie grzejąc mi kolana.
    A oto i on: http://i57.tinypic.com/33otued.jpg

    Ściskam,
    Zuza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, ale cudny rudzik z tego Twojego Jurka <3 :)
      Dokładnie mamy to samo, Matylda czuwa przy Adamie, Fryś nie odstępuje mnie na krok. Jest cudownie z takim towarzystwem :)

      Usuń
  14. ...nasuwa mi się na myśl: wielbiciele kotów - łączcie się! ;-)
    wspaniałe macie te kociaki, nigdy nie sądziłam, że tak polubię te zwierzęta. od kiedy jednak sama jestem (współ)właścicielką dwóch kocich wariatek, znam te problemy/uczucia/sytuacje bardzo dobrze :-)

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziękuję za tyle miłych słów, nie wiedziałam że tylu mamy tu wielbicieli kociaków :) Super :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne zdjęcia i fantastyczny post ;) Moja mała małpa też kocha miłością pierwszą i czystą swojego pana, mnie lubi tylko jak jesteśmy same. A pan nasz, który kiedyś za kotami nie przepadał, teraz tęskni kiedy rozstają się na klika dni ;)
    A to, co napisałaś o Frysiu utwierdza mnie w przekonaniu, że potrzebny mi kocurek do kochania i jako towarzystwo dla tej małej małpy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obowiązkowo :) Podobno koty lepiej chowają się i zachowują razem. Mniej demolują mieszkanie, są spokojniejsze :) No i kocur na pewno będzie tylko i wyłącznie Twój :)

      Usuń
  17. Haha, super zdjęcia. Mamy podobne. Zdjęcia. Bo koty mamy też dwa, ale rude ;)
    Nie chcę zabrzmieć jak struty babsztyl, ale wszytko się zmieni jak pojawi się dziecko :D Wszystko tzn...jeszcze bardziej będą wredne, jeszcze bardziej będą wkurzać, gdy oprócz zbitej doniczki, położą się na świeżo wypranych ubrankach :D
    Zmieni się też to, że pojawią się zachwyty nad relacjami kot-dziecko. Albo nerwy, różnie może być haha.
    No ale Wy tu o kotach, a ja o dzieciach...LoL :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, to fajne co napisałaś, bo nas to pewnie kiedyś będzie czekać :) Dobrze widzieć to z innej perspektywy :)

      Usuń
    2. Nie zgodzę się. Wszystko zależy od natury samych Rodziców. Jedni są bardzo napięci, inni trochę mniej, a jeszcze następni zupelnie wyluzowani. Ja mam i dziecko i koty. I żadnych spięć na tej linii. Nie nazwę się wyluzowaną babką, ale nijak nie wydaje mi się, żeby moje koty stały się bardziej wredne czy wkurzające. Jasne - kot na świeżych ubraniach irytuje, ale można temu zapobiec. A doniczki, cóż, najpierw zrzucają je koty, potem dziecko, więc tak naprawdę bez różnicy, przez kogo/co są tłuczone. To tylko i wyłącznie kwestia nastawienia.

      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  18. Cudne. Ja też mam jednego trudnego kota. Może jakieś kółko wsparcia uruchomimy? ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jej, ale Wy jesteście piękną parą! Uwielbiam na Was patrzeć ;) Dużo szczęścia!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciocia Asia :P
    zdjęcia super, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. śliczni Wy i śliczne koty! Pięknie macie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jesteście najpiękniejszą i najbardziej magiczną parą, jaką kiedykolwiek widziałam!

    Pozdrawiam,
    http://petitemaitresse.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. Och, jaka cudna sesja z futrzakami! U was klasyczna równowaga w przyrodzie: każdy ma swojego :D. Ja mam kocura mocno charrrakternego - nie jest łatwy, po łydkach podgryza jak coś się dzieje (a raczej ktoś coś zrobi) nie po jego myśli, nie przepada za pieszczotami - przyjmuje tyle, ile sam uważa za stosowne - ale i tak go uwielbiamy, nawet mój mąż, który niby kotów nie lubi... Żałuję tylko, że nie wzięłam od razu dwóch - byłyby dla siebie towarzystwem podczas naszej nieobecności, gdy jesteśmy poza domem - tak jak wasze - mają siebie. Mój Maniek ma już 7 lat i na dokocenie z pewnością za stary - poza tym on jest wielki jak pantera, bałabym się, że jakiemuś kociemu maluchowi mógłby może krzywdę zrobić. Taki wielki, stary rezydent z pewnością nie tolerowałby intruza na swoim terenie, a tyle razy już miałam okazję wziąć kolejnego, choćby takiego podwórkowego biedaka, bo czasem takie śliczne maluchy się pokażą, zwłaszcza wiosną. Zawsze mi żal tych maleństw, bo większość spotyka nieciekawy los. Jedyne, co mogę zrobić, to wystawić im miskę z karmą. A z tym kółkiem wsparcia dla właścicieli trudnych kotów to przedni pomysł :))). Czasem przydałby się ktoś taki jak koci behawiorysta - najlepiej ten z programu "Kot z piekła rodem" - Jason - ujarzmi każdego futrzaka, nawet najbardziej charakternego. Mizianki dla waszych futrzaków od mojego Mańka. El-la.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, dzięki za ten komentarz :) Tak, Matylda czasem to nadaje się do programu "Kot z piekła rodem", chociaż moja Mama ma jeszcze gorszego Rudzielca, który bije chyba wszystkie koty na głowę i uspokaja go tylko wolność i swoboda.
      Pozdrowienia serdeczne dla was :)

      Usuń
  24. Koty kotami, ale napisz proszę skąd jest ta boska kieca!!!

    [btw. pierwsze zdjęcie - mistrzostwo!]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To krótki kombinezon :) Z strony motelrocks.com chyba, ale mam go juz od bardzo dawna :)
      Dziękuję i pozdrawiam

      Usuń
  25. Sporawe te koty ;)

    Zdjęcia jak zawsze mega...

    OdpowiedzUsuń
  26. Duże te Wasze kociska! A zdjęcia piękne, szczególnie to, na którym się śmiejesz :D
    A pierwsze zdjęcie to jakbyście pozowali do zdjęcia więziennego czy coś, haha, ale rozumiem, iż taki był zamiar ;)
    Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  27. Uwielbiam koty, są kochane, choć nie raz baaaardzo zajdą za skórę. Wyglądasz fajnie, a zdjecia totalnie klimatyczne. buziaki, zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  28. Zakochałam sie w Waszym ostatnim zdjeciu, jest naprawdę urocze:-) Widać, że tworzycie zgrany zespól;-) Wy i Wasze koty.

    OdpowiedzUsuń
  29. Genialne zdjęcia! Już pierwszy rzut okiem wywołał uśmiech na mojej twarzy. Sama uwielbiam koty i patrzenie na nie sprawia mi olbrzymią przyjemność, szczególnie w przypadku tak umiejętnie dobranych kadrów :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Zawsze kiedy zaglądam na Twojego bloga, to nie mogę się napatrzeć, jakie piękno z niego bije. Chodzi tu o taki rodzaj zadowolenia i spokoju, jaki widać na zdjęciach. Wyglądacie na idealną parę, taką szczęśliwą, cieszącą się z małych rzeczy. (Osobiście na widok Adama robi mi się gorąco :)) Taki u Was panuje spokój i harmonia, że jest to warte pozazdroszczenia ale i docenienia. Jesteście tacy niewymuszeni, wspaniale urządziliście dom, podejmujecie świadome wybory. A Wasze zdjęcia są fenomenalne! Takie niewystudiowane, zatrzymane w kadrze. Nie mam pojęcia jak je robicie, że właśnie takie wychodzą, ale ukazują idealny świat i szczęśliwych ludzi.
    Gratuluję.:-)

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To naprawdę baaaaardzo miłe, dziękuje i ściskam serdecznie :)

      Usuń
  31. genialne zdjęcia :) a koty słodkie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. grubiutkie te kotki, ale nadrabiają urokiem :)
    zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  33. Koty są piękne i niepowtarzalne! Najbardziej uwielbiam kiedy moja Misza wchodzi na kolana, mruczy i zasypia prawie z tych kolan spadając - nic nie można wtedy zrobić, bo ona jest najważniejsza!

    Ale co się dzieje z kotami, kiedy jedziecie na dłuższe, kilkudniowe wakacje?

    Pozdrawiam, Joanna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy wspaniałych sąsiadów, którzy uwielbiają nasze koty, ze wzajemnością. Jedyny problem w podróżach pojawia się, gdy wracamy, a nasze koty zwyczajnie stroją fochy i są na nas obrażone ;) Szybko im to mija całe szczęście :)

      Pozdrowienia

      Usuń
  34. Dziękuję z całego serca za wszystkie komentarze, miłe słowa :) Pozdrowienia :*

    OdpowiedzUsuń
  35. Genialnie wyglądacie. :D Też bym chciała mieć kota, ale niestety na razie w studenckim mieszkaniu nie mamy jak trzymać zwierząt. ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Koty to absolutnie cudowna sprawa, mnie pozwoliły wydostać się z poważnej depresji.
    PS. piękni jesteście! :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Jestescie przepiekna para, szczescie widac na pierwzsy rzut oka :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Sama uwielbiam koty choć często bywają wredne.

    OdpowiedzUsuń
  39. Jakbym czytała o swoich kotach :) też mam parkę, Ciri która jest niedotykalska i czasem tylko wskoczy mojemu mężowi na kolana i Kurta, najsłodszego kotka na świecie. Mógłby spędzać całe dnie na przytulankach i mizianiu :) i tez źle znosi podróże samochodem, zazwyczaj kończy się to śmierdzącą kupą która towarzyszy nam do końca podróży :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Niezwykła i fascynująca z Was para.
    Wszystkiego dobrego :)

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty

Instagram