poniedziałek, 1 września 2014

Przygotowania do jesieni


Dawniej, gdy chodziłam jeszcze do podstawówki, z żalem żegnałam wakacje. Bardzo jednak lubiłam przygotowania do szkoły, zakup nowych zeszytów, kredek, pachnących chińskich gumek i wystrzałowych piórników. Jeździłam z mamą na zakupy, po dresowe bluzy i sztruksy. Układałam wszystko w równe kostki, sprzątałam szafę, kilka razy dziennie pakowałam tornister. To były złote czasy :)
Dzisiejsza data zobowiązuje, więc postanowiłam zrobić u siebie małe porządki. Cóż, poranki i wieczory są naprawdę chłodne i z żalem żegnam lato. Pomaga mi w tym stara metoda, czyli porządkowanie szafy przed zimą. Wyciągnęliśmy więc dziś z Frysiem wszystkie ciepłe i wełniane dodatki, swetry. Bardzo dobrze się przy tym bawiliśmy. Zwłaszcza Fryś, grasujący miedzy czapkami, szalami i kominami. Zasnął w jednym z rękawów swetra wyglądając w tym niczym wełniana gąsienica ;)

Pod koniec zeszłej zimy, zrobiłam sobie na drutach siwy, wełniany sweter. Jest tak gruby i ciepły, że nie miałam szans go wypróbować w zeszłym sezonie. Jestem z niego bardzo dumna, motywuje mnie do działania. Kosz z wełną już wyciągnęłam, a koty zdążyły mi już pomieszać wszystkie motki, mimo to mam pełno zapału i od tego tygodnia ruszam z produkcją :)





« Nowszy post Starszy post »

44 komentarze

  1. Uwielbiam te migawki z twojej szafy! Piękne kolory! Aktualnie walczę z porządkami w szafie, ze zmianą stylu i tym jak chcę, wyglądać i się czuć! Gdzieś tam mam w głowie twój post o szafie =)
    Dzięki za te urywki! I za posty =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może coś pomoże :)
      http://www.sannaslandofillusion.com/2013/11/jak-ulepszyc-i-zapanowac-nad-swoja-szafa.html

      dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  2. A! I zazdroszczę szalenie wytrwałości przy wykonaniu sweterka! Mnie tyle cierpliwości nie starcza! I osobiście czekam na post z wełnami :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tutaj coś na ten temat:
    http://www.sannaslandofillusion.com/2014/02/proste-jak-drut-czyli-jak-sie-nauczyc.html
    :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękny sweter! Zachwycałam się nim w zeszłym sezonie i obiecałam sobie, że kiedyś naucze się dobić na drutach.
    einhorm ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakie ty masz cudowne swetry! Marzy mi się choć jeden taki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dzięki ! Podane jak na tacy ... wychodzi że jestem leniem i nie chciało mi się szukać oraz że przegapiłam jakieś twoje posty ... a to jest raczej IMPOSSIBLE =)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten szary sweterek zrobiłaś?Zdjęcie nr 9? Jeśli tak, to Kochana SZACUN:) Pamiętam jak mama próbowała mnie nauczyć szydełkowania i dziergania, a ja nigdy nie chciałam:( A szkoda! Bo w sklepie nie widzę żadnego przyzwoitego sweterka:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :) Dziękuję :* Nie jest zbyt doskonały i muszę się sporo jeszcze nauczyć, ale i tak jestem dumna, ze wytrwałam :)

      Usuń
    2. Zatem brawo za wytrwałość : ) Ja kupiłam podobny (w splocie i kolorze) sweterek i był on moim ulubionym, niestety po półtora roku okropnie się zniszczył. Przede wszystkim- nie daje już takiego ciepła. Chciałabym się nauczyć dziergać i zrobić taki. Dużo czasu minęło od kiedy zaczynałaś się uczyć robić na drutach, do czasu aż wykonałaś to cudo?

      Usuń
    3. Nie, wcale nie dużo. Na poważnie wzięłam się za to dopiero w zeszłym roku. Zaczęłam od prostych rzeczy, komina czy szalika. Prosty ścieg, gruba wełna, grube druty - tak jest najłatwiej. Z czasem nauczyłam się warkoczy (co jest tak naprawdę b.proste).
      A sweter był taką próbą tylko, małym eksperymentem, bo tak naprawdę to najbardziej lubię robić czapki i szale :) I od tego polecam Ci zacząć :)

      http://www.sannaslandofillusion.com/2014/02/proste-jak-drut-czyli-jak-sie-nauczyc.html
      Tu mały "poradnik", który mam zamiar ulepszyć i dodać jeszcze raz na blogu niedługo :) Może się przyda :) pozdrowienia

      pozdrawiam

      Usuń
  8. Samo patrzenie na te zdjęcia, wełniany sweter, czapki i ten żółty kolor, sprawia, że robi mi się cieplej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sweter zrobiłaś przepiękny! A ja nie lubię jesieni. No, może jeszcze ta wrześniowa, złota, jest do przyjęcia, ale już od października - brrr, deszcze, plucha. Choć poranki już zdecydowanie chłodniejsze, to jednak jeszcze tak całkowicie z letnią garderobą trudno mi się rozstać i próbuję ją przemycać w połączeniu z czymś cieplejszym. Najgorszy dla mnie moment to ten, kiedy do spódniczki czy sukienki muszę już założyć rajstopy. Dlatego wtedy lepsze są spodnie, bo można jeszcze buty na bosą stopę założyć nawet przy temp. 10-12 stopni. Ale póki co - choć tylko kalendarzowe, ale jednak mamy jeszcze lato i na jego schyłku chciałoby się jeszcze ponosić sukienki i spódnice np. z botkami czy letnimi kozakami, zanim na dobrze przyjdzie się przywitać z ciepłymi swetrami, spodniami, kurtkami i szalikami. El-la

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No też próbuję, ale jest coraz gorzej z tymi lekkimi ubraniami. I tez nie przepadam za rajstopami, ale sukienki chciałabym jeszcze ponosić...
      Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  10. Teraz przygotowania do jesieni wygladają zdecydowanie inaczej,niż w dziecinstwie :) tez lubilam szkolne zakupy, uwielbialam kolorowe mazaki i dlugopisy :) sweterek swietny, dobra robota ;) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lubię taką celebrację zmian pór roku:) Też z radością zrobiłam już przegrupowanie ubrań w szafie, te najbardziej letnie wysyłając na strych, a wyciągając piękne, ciepłe swetry:)

    OdpowiedzUsuń
  12. A co to za sweterek, ten miodowy? Chyba nie występował tu wcześniej? Zuza, a zakładka sklepu jeszcze istnieje? Ja z komórki zawsze wchodzę a tu nie widać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, oczywiście :) W zakładkach, na samym dole :)
      http://www.sannaslandofillusion.com/p/my-shop.html

      W tym tygodniu postaram się dorzucić jakies nowości :)

      A ten sweter ze zdjęcia jest Adama, lubię sobie pożyczyć od czasu do czasu ;) pozdrowienia

      Usuń
  13. Aj lubię ten wełniany klimat jesieni:)
    Powiem Ci Zuza, mocno mnie zainspirowałaś tymi drutami już w tamtym roku. I teraz mam silne postanowienie coś na drutach zrobić, jako, że starsze i bardziej absorbujące dziecię idzie do żłobka:D Planuję zacząć od poszewki na poduszkę do salonu, będzie łatwiej a jednocześnie COŚ z tego będzie;) A potem może się rozkręce i zrobię taki piekny sweter, jak ten Twój

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to będę czekać na tę poduchę :) I trzymam kciuki :*

      Usuń
  14. Ten szary jest piękny...

    OdpowiedzUsuń
  15. ojjj coś mi się wydaje, że najcieplejszym swetrem na jesień i tak będzie mruczący Fryś i Matylda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, to na pewno, chętnie bym je zabierała do pracy ;D :*

      Usuń
  16. Czarodziejko :) mam do Ciebie pytanie. Takie proste, laickie - wybacz... Zmotywowałaś mnie do tworzenia z włóczki...Proszę powiedz mi, jeśli chodzi o ten puf - podnóżek czy wykonywałaś go sama ? Jeśli tak podpowiedz mi proszę jaki to rodzaj wełny... Bardzo chciałabym mieć sweter z takiej właśnie włóczki...albo poradź mi proszę takie bardzoooooo grube włóczki...skąd najlepiej zamówić ?
    Z góry dziękuję i serdecznie, jesiennie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślisz o tej pufie beżowej?
      http://www.sannaslandofillusion.com/2014/08/copenhagen.html

      To kupna pufa (z Biedronki), z tego co się orientuję jest robiona specjalnym sznurkiem, bardzo grubym. Nie nadaje się on na sweter, bo jest sztywny i baaardzo gruby.

      Hmm, mój siwy sweter (na zdjęciu wyżej) jest zrobiony podwójną nicią (jedna o grubości na druty nr 4). Jest baaardzo gruby i sztywny. Im bardziej skomplikowany (bogaty) wzór wybierzesz, tym sweter tez wyjdzie grubszy i wełny także wyjdzie więcej).
      Bardzo gruba włóczka to Drops Polaris i Drops Eskimo, ale nie polecam ich na sweter - filcują się szybko i na zwykłą czapkę wyszło mi prawie 2 motki (= duży koszt).
      Włóczki kupowałam na włoczkowo.pl (mniejszy wybór, ale praktycznie sama wełna, dobra jakość) i e-dziewiarka (masa włóczek, w tym tańsze akrylowe, o różnych grubościach)
      Pamiętaj, że zawsze możesz połączyć np. 3 nitki wełny i dzięki temu będziesz miała tak grubą wełnę, jak chcesz :)
      Im grubsza wełna, tym zazwyczaj jest jej mniej w motku. Często wybór grubej wełny łączy się z dość dużym kosztem, trudniej tez ją znaleźć, dlatego ja lubię łączyć nitki cieńsze :)

      Zobacz te włóczki, np.:
      http://wloczkowo.pl/pl/c/Andes-welna-z-alpaca/92

      https://www.e-dziewiarka.pl/index.php?option=com_virtuemart&page=shop.browse&category_id=624&Itemid=2

      https://www.e-dziewiarka.pl/index.php?option=com_virtuemart&page=shop.browse&category_id=58&Itemid=2

      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Kochana, dziękuję stukrotnie za wyjaśnienie !!! :) Rozwiałaś moje wszystkie wątpliwości. Chciałabym Cię jednak zapytać, wiem, ze pewnie trudno to oszacować, ale ile motków tej włóczki z pierwszego linka czyli Drops Andes potrzebowałabym na sweter o rozmiarze L-XL ? Tak mniej więcej ? Na Twoje oko ? Z góry dziękuję za odpowiedź. Jesteś moją niekończącą się Inspiracją :) Masz cudowny dom i świetny gust ! :) Miłego dnia !!!!!!!
      Ewelina

      Usuń
    3. Nie miałam tej wełny jeszcze, wiec nie wiem, jak wypada w rzeczywistości. Ale słyszałam dobre opinie o niej, ma ładny skład.
      Zobacz, tu jest zrobiony przykładowy prosty w ściegu sweter z tej wełny, na rozmiar L, XL wychodzi podobno 900 g (ciężko ocenić jak będzie u Ciebie)
      http://www.garnstudio.com/lang/pl/pattern.php?id=6649&lang=pl

      Często pod rodzajami wełen na stronach są właśnie takie linki z produktami, gdzie można zobaczyć już gotowe produkty z danej włóczki (tutaj masz nawet prawdopodobny koszt zrobienia takiego swetra) - najłatwiej wtedy ocenić, czy grubość, struktura jest odpowiednia :)

      Pozdrawiam, dziękuję i trzymam kciuki :)

      Usuń
  17. oh sweter prześliczny! już idę do postu o szydełkowaniu :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Kochana, a ja bardzo bardzo bym chciała zobaczyć Cię w całej okazałości w tym zjawiskowym hand-made'owym ;-) swetrze :D
    ślicznie proszę :-) i pozdrawiam cieplutko :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Zuzka, ile masz wzrostu, a jaka różnica jest miedzy Toba a Twoim mężem ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnica jest duża, bo ja mam ok. 165 cm wzrostu, a Adam z 190 ;)

      Usuń
  20. Skoro przygotowania do jesieni to pewnie to Cię zainteresuje http://2.bp.blogspot.com/-q_D3RQZ_2D8/VAbmf-4BaDI/AAAAAAAAMNw/v5IZAqtjN9U/s1600/oswajamy%2Bjesien%2Bblog.jpg :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam klimat Twojego bloga :) Napisz proszę, jakie blogi, polskie lub zagraniczne, śledzisz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ogromnie :)
      Oj, teraz coraz mniej czasu spędzam na przeglądaniu blogów. Najbardziej jednak lubię (od zawsze chyba) park&cube - przepiękne zdjęcia, klimat i urocza autorka.
      Musiałabym się zastanowić, żeby wymienić jeszcze jakieś ulubione, ale mam kilka urodowych, kulinarnych i modowych, które cenię :)

      Usuń
  22. Witaj Zuzanno:)
    Piękny wyszedł Ci ten sweter! Aż chciałoby się Ciebie poprosić o zrobienie takiego-ale podejrzewam ze nie podejmujesz sie takich zadan(moja mama umywa ręce- a ja nie mam czasu na studiach;( ). Namówiłam jednak mamę, żeby mi zrobiła zestaw czapka+szalik - wchodziłam na strony polecanych przez Ciebie sklepów z włóczkami - są piękne kolory, aż chce się mieć tylko własnorobione swetry... I tu następuje pytanie - wpadły mi w oko włóczki "baby merino" i "alpaka"- skład to 100% wełny - mama uważa że będzie drapać ;/ tylko czy to jednak nie jest inna wełna niz te sprzedawane w zwykłych stacjonarnych sklepach jakies 15 lat temu? oczywiscie przez internet nie ma mozliwosci "pomacania" - stąd pytanie do Ciebie: jak to jest z "przytulnością" tych wełen? nie mam się co bać drapania?
    Pozdrawiam, liczę na odpowiedź i udanych efektów pracy z włóczką!
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Magda, dziękuję Ci baaardzo :*
      Te włóczki, które wybrałaś należą do raczej cienkich, więc grube wyroby z nich nie powstaną. Chyba że połączysz kilka nitek w jednej robótce.
      W opisach na stronie włoczkowa jest kilka informacji, np. o alpace - że można nosić ją na gołą skórę. Nie miałam tej włóczki i nie mogę Ci tego obiecać... Ale kiedyś pisałam tam z prośbą o informację i sa bardzo pomocni, możesz śmiało pytać :)
      Natomiast merino to odmiana niezwykle delikatna i na pewno nie będzie Cie gryzła. Będzie Twoja ulubioną, bo jest miękka, świetnie grzeje (wełna merynosów jest ciepła bardzo) i ma fajna strukture (taką gładką i "dokładną"), także każdą z merynosów możesz śmiało brać :) Ja miałam merino extra fine i była średniej grubości, teraz kusi mnie BIG :)
      pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  23. też w tym tygodniu powyciągałam jesienno zimowe wdzianka :)

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty

Instagram