środa, 17 grudnia 2014

Wietrzna


W ten weekend wybraliśmy się na ostatnie świąteczne zakupy. Bydgoszcz wyła, huczała, gwizdała i prawie porwała mi czapkę z głowy, a mimo to miło ją było zobaczyć. Ulice stały się zdecydowanie bardziej szare i troszkę smutniejsze niż ostatnio, ale niedługo pojawią się światełka, a miasto rozbłyśnie i stanie się pogodniejsze.
Nie lubię świątecznych zakupów w centrach handlowych, dlatego większość prezentów zamówiłam przez internet lub zrobiłam sama. Postanowiłam nawet w tym roku upiec ciasteczka w prezencie dla moich koleżanek i wydaje mi się to wyjątkowo miłym pomysłem. A Wy jak dajecie sobie radę w wirze świątecznego szaleństwa?



 
Zdjęcia - Adam
Płaszcz - mango,     sweter - zara,       spodnie - COS,      czapka - moja robota ;)      buty - Bayla       zegarek -  Fossil Swiss
« Nowszy post Starszy post »

11 komentarzy

  1. czyżby Aleksandra wyła, huczała i gwizdała? kilka dni temu nie mogłam przez nią spać...
    prezenty chciałam zamówić online, jednak anulowali moje najważniejsze zamówienie i w obawie przed niedostarczeniem go na czas z kolejnego sklepu w weekend wybrałam się do centrum handlowego - totalna dzicz i dżungla, zatory w sklepach, hałas, korki na wyjeździe z parkingu... po 2 godzinach byłam totalnie wypruta z energii, a na drugi dzień, drugie podejście, miałam więcej szczęścia (poszukiwany prezent wyrósł przede mną jak grzyb po deszczu), potem zostało mi wejść do kolejnego, chwycić parę fajnych skarpetek i kartek, zapłacić, wyjść :) a dla mamy zrobiłam voucher na manicure!

    piękne zdjęcia, piękna modelka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, tak dokładnie, Aleksandra dała pokaz ;)
      Te tłumy i szał w galeriach mnie strasznie zniechęcają, okrutnie się męczę :/
      pozdrowienia :)

      Usuń
    2. Aleksandry juz takie są...rozdarte;-) Wiem to z autopsji, bo sama mam na imie Aleksandra;-)

      Usuń
  2. U mnie w rodzinie od kilku lat nie robimy sobie prezentów. Przestały mnie bawić głupie miny z niezadowolenia albo kupowanie na odwal się byleby tylko coś dać. Jedynie razem z mężem robimy sobie prezenty i dajemy zanim zasiądziemy do wigilijnego stołu. Zazwyczaj robię zakupy przez internet.

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście - przez internet prezenty duzo lepiej kupowac, unika sie wszechobecnych tlumow :) piekny look ;) pozdrawiam, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas spokojnie. Kolejne Boże Narodzenie na obczyźnie;) Przyjeżdżają moi rodzice, to mnie cieszy najbardziej :)
    Przygotowania na luzie, zakupy przez internet;)
    Za to mamy już choinkę, mój synek jest zachwycony, codziennie ją wita i żegna, a ja dodzierguję szydełkowe gwiazdki;)

    Ślicznie wyglądasz Zuza

    OdpowiedzUsuń
  5. JAKIE PIEKNE ZDJĘCIA I MAGICZNY KLIMAT ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Unikam tłumów, słucham spokojnej muzyki i podjadam świąteczne pierniki ;) Cieszę się jak dziecko, gdy wałkuję ciasto, wycinam choinki i serduszka, a później je dekoruję.

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty

Instagram