niedziela, 18 stycznia 2015

Melancholia

Białe dachy, śliskie chodniki i smutny chłód. Tak przywitał mnie ranek. A liczyłam naiwnie na ciepły powiew wiatru. Z zazdrością czytałam Wasze komentarze o wyjątkowo wysokich, jak na styczeń, temperaturach i postanowiłam poszukać trochę natchnienia na leśnej ścieżce. Zazwyczaj staram się w każdej sytuacji szukać czegoś pozytywnego i w każdej porze roku widzieć coś ujmującego i pięknego. Przyznam szczerze, że ten styczniowy okres jest dla mnie okresem trudnym i trochę martwym. Wydawało mi się, że nic oprócz przygnębiającej szarości i smutnych badyli nie spotkam na swojej drodze. Tymczasem, w lesie wygląda magicznie - jest melancholijnie i jakoś tak romantycznie. Kto by pomyślał, że styczniowy widok mnie zauroczy...



Zdjęcia - Adam i ja
jeansy - mango,       kaszmirowy sweter - zara knit,      kurtka - new yorker;)  mitenki - asos    buty - mango      komin i czapka - moja robota ;)    torebka - zara
« Nowszy post Starszy post »

50 komentarzy

  1. chyba odgapię! tylko gdzie ten płaszcz? ;)
    ps. miałam chrapkę na tę kurtkę, jednak wyhaczyłam podobną w H&M na %.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mała pomyłka :) Ale płaszcz był tutaj http://www.sannaslandofillusion.com/2015/01/troche-szarosci.html#comments
      :)

      Usuń
  2. Zuza, jesteś tak piękna, że ostatnio nie mogę się na Ciebie napatrzeć! Co za szminkę/konturówkę masz na tych zdjęciach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ven, Kochana, weź mnie nie zawstydzaj :* Kredka z Inglota nr 74, jest świetna, kolor idealny :)
      buziaki

      Usuń
    2. Konturówką wypełniasz całe usta? Wcześniej je jakoś nawilżasz? Zawsze myślałam, że ciężko tak kredką ☺💄No i jak jest z trwałością? 😊

      Usuń
    3. Różnie, zazwyczaj na szybko, podkolorowuję kredką usta, żeby nie było widocznego obrysu. Nie mam z tym wielkiego problemu, bo ta kredka bardzo przypomina mój naturalny kolor ust.
      Czasem obrysowuję i używam szminki w podobnych odcieniach. Trwałość myślę, że typowa - zwłaszcza na ustach, bo obrys jest trwalszy. Ja jestem zadowolona, bo kredka nie jest twarda i ma idealny dla mnie kolor.
      Usta nawilżam pomadkami ochronnymi (carmex), wazeliną lub maścią z wit.A.
      pozdrowienia

      Usuń
    4. O rety, nawet nie spodziewałam się, że z dostępnością tej kredki jest tak licho w salonach Inglot! :( Pani mi powiedziała, że nie przysyłają jej już od kilku dobrych miesięcy.. A Ty kiedy zakupiłaś swoją? I w którym salonie? :)

      Usuń
  3. Jakim obiektywem fotografujecie? Piękni i pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurka świetna! Jestem zaskoczona, że z new yorkera, ale muszę przyznać, że czasami można tam trafić na coś ciekawego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Praktycznie nigdy nie robię tam zakupów, ale ostatnio mieli kilka ciekawych rzeczy. Ta kurta na żywo wygląda naprawdę dobrze :)

      Usuń
  5. Ślicznie, Zuzka! Ile dałaś za tę kurtkę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, nie pamiętam dobrze, ale to było przed wyprzedażami, więc pewnie ok. 200 zł.

      Usuń
  6. Zuza nie mogę się napatrzeć na to jaką przeszłaś metamorfozę! :) I chciałam się zapytać czy można liczyć na jakiś post dotyczący Twoich ulubionych książek, które polecasz albo które masz w planach przeczytać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :* :)
      Troszkę na ten temat wspominałam tutaj:
      http://www.sannaslandofillusion.com/2014/12/czytamy.html
      W planach mam sporo, ale książki czekają na nas wiosną i latem. Może to dziwne, ale zima to właśnie nie jest mój moment na czytanie, chociaż bardzo bym chciała :) ściskam

      Usuń
  7. Wyglądasz pięknie. Jednak klasyka sprawdza się zawsze!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mówiłam Ci, że uwielbiam, jak piszesz? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Las o każdej porze roku jest piękny, a najlepiej jest jeśli ma się ze sobą drugą osobę, z którą wspaniale się po nim spaceruje. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Moje ulubione kolory - czerń i szarość :). Bardzo klimatyczne, tajemnicze miejsce. Pozdrowienia dla Was :)!

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie i klimatycznie, jak zawsze.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam szarości w każdym wydaniu, w Twoim wyglądają cudnie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pięknie wyglądasz, nic dodać nic ująć :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetnie wyglądasz w tej kurtce. Szkoda, że nie widać tego komina na Tobie, bardzo jestem ciekawa.

    A w lesie jest pięknie, nawet gdy szaro, błoto i mgła:)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Cieszę oczy Waszymi zdjęciami, dawno mnie tu nie było, nadrabiam zaległości. Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Trafiłam do Ciebie dopiero teraz... Sama nie wiem jak mogłam ominąć tak dobrego bloga. Jesteś bardzo ładna, naturalna i masz klasę. Od teraz będę zaglądać tu regularnie. Pozdrawiam!
    Patrycja

    OdpowiedzUsuń
  17. Zakochałam się w Twoim kominie:) P. S. Pamiętam jak po raz pierwszy wspomniałaś o robieniu na drutach. Po przeczytaniu tamtego posta, wybiegłam z domu jak szalona kupić druty i włóczkę. Kilka godzin spędziłam na oglądaniu filmików na YouTube i jakoś to ogarnęłam:) To dzięki Tobie stałam się właścicielką jedynych w swoim rodzaju wełnianych dodatków do domu:) Dziekuję:) P. S. Wyglądasz świetnie, już od jakiegoś czasu podziwiam Twoją metamorfozę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, to naprawdę świetna wiadomość :D Dziękuję za przemiły komentarz :*

      Usuń
  18. Ale super klimat i .. bardzo znajomy. Spacery po lesie to dla mnie i narzeczonego jedyna forma aktywności o tej porze roku i sposób na przełamanie wszechobecnej szarej smutnej aury... oby do wiosny!:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jakich drutow i wloczki uzylas do zrobienia czapki?
    Absolutnie piekna!

    OdpowiedzUsuń
  20. Hej Zuzka :)
    A powiedz jak czapka, którą wygrała jedna z czytelniczek? ZAadowolona? :)

    Mamba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :) Mam nadzieję, że jest zadowolona. Dostałam urocze zdjęcie z mega uśmiechem, więc przypuszczam, że jest dobrze ;)

      Usuń
  21. Co to za pytanie, oczywiscie, ze jestem meeega zadowolona! Nie sadzilam, ze to wlasnie ja zostane czapkowym szczesliwcem c: z czapa nie rozstaje sie od momentu jej rozpakowania. Jest przepiekna i cieplutka, chyba pierwszy raz chce by zima trwala jak najdluzej! Zuza, jeszcze raz Ci bardzo dziekuje za spelnienie jednego z moich malych marzen :-)

    Magdalena K.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zuza :) nigdy nie komentuję, ale bardzo prosze o pomoc...w poprzednich postach pisałaś, że używasz podkładu Givenchy efekt photoshopa....możesz podesłać linka, gdzie go mogę zamówić, bo wyskakują mi w wyszukiwarce różne pudry, ale nie ma info, który daje ten efekt :( albo gdzie go mogę kupić >? pozdrawiam serdecznie :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie jest podkład, ale puder sypki, którym wykańczam makijaż. Rozmywa rysy, rozświetla i sprawia, że makijaż dłużej się trzyma.Ja mam Prisme Libre nr 2, ale są różne odcienie.
      Możesz go kupić w typowych drogeriach, jak sephora. Najlepiej czekać na jakąś promocję, bo jest dość drogi.
      Zobacz tutaj: http://pl.strawberrynet.com/makeup/givenchy/puder-sypki-prisme-libre-loose/169415/?CatgId=p#DETAIL

      Ten typ produktów znajdziesz też u innych firm są np. meteory Guerlain, czy Bobby Brown.
      pozdrowienia :)

      Usuń
  23. Dziękuję :) jesteś kochana :) pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  24. Podziwiam Twoje czapki już od jakiegoś czasu! Zainspirowałaś mnie żeby powrócić do drutów, na których kiedyś zrobiłam kilka szalików:) Teraz chciałabym zmierzyć się z czapką i już od miesiąca czekają na mnie dwa motki Nepala ale boję się błędów i ewentualnego prucia. Chciałabym żeby od razu wyszło super;) Z tego co wcześniej pisałaś domyślam się, że robiłaś tę czapkę wzorem ściągaczowym - raz prawe raz lewe oczko? Mogłabyś mi powiedzieć ile oczek nabierasz na druty? I czy tą ilość robisz do końca czy w jakimś momencie zaczynasz zmniejszanie? Byłabym bardzo wdzięczna za pomoc!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To świetnie, pewnie że próbuj i nie bój się :)
      Ja nabieram różne ilości oczek - zależnie od wielkości głowy (damska czy męska też ma znaczenie) :) Musisz sama to sobie przemyśleć, bo każdy ma inny sposób robienia na drutach (mniej ściśle, bardziej), ale celuj tak od 76 do ok. 90 oczek.
      Pod koniec czapki spuszczam oczka, czyli zmniejszam. Jeśli chcę żeby była dłuższa to zmniejszam tak ponad czubkiem głowy, jeśli wcześniej to za połową. Mam nadzieję, że to w miarę zrozumiałe (chociaż wątpię i przepraszam za to;))
      pozdrawiam i powodzenia

      Usuń
    2. Dzięki Wielkie, chyba zrozumiałam:)! Nałożyłam 78 oczek i szło mi całkiem dobrze dopóki po 20 cm robótki nie zaczęłam zwężać. Wzór zrobił się krzywy i brzydki (odejmowałam co drugi rząd po 6 oczek w równych odstępach) :(Czy masz jakiś inny sposób na odejmowanie oczek?? Widzę na Twoich czapkach takie jakby szwy, czy to się nazywa "żeberka"??

      Usuń
    3. Metodą prób i błędów udało mi się w końcu rozwikłać moje wątpliwości i dwie piękne czapki wyszły spod moich rąk:) Gdyby ktoś jeszcze pogubił się w zmniejszaniu, to podpowiem że przy tym wzorze zmniejszać trzeba w każdym rzędzie i zawsze na prawo bez względu na to jakie oczka się nabiera (oczywiście w równych odstępach).
      Jeszcze tylko co do jednej rzeczy mam wątpliwość:) Jaki jest kolor włóczki jaką wybrałaś na tę czapkę? Bo bardzo lubię melanżowe włóczki i tak wygląda Twoja czapka a te Nepale które ja kupiłam są całkowicie jednokolorowe:(

      Usuń
  25. swietny sweterek :)
    zapraszam do mnie
    http://obcasy-w-obiektywie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. ostatnie zdjęcie przepiękne, nie mogę oderwać oczu. Ola

    OdpowiedzUsuń
  27. Świetne zdjęcia :) Urocza osóbka z Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty

Instagram