czwartek, 1 stycznia 2015

Postanowienie noworoczne...


Spełniać marzenia :)

Postanowienia noworoczne są w rzeczywistości podobno tylko iluzją. Ja sama nie pamiętam, co obiecywałam samej sobie w zeszłym roku. Zresztą, jeśli naprawdę chce się coś zmienić, to każdy moment jest dobry.
Naszymi marzeniami, od zawsze są podróże. Mamy ich zwykle za mało, bo albo czasu brak, albo są ważniejsze wydatki. Bardzo często rozmawiamy z Adamem o wyjazdach, planujemy je w głowie, jeździmy palcem po mapie i podziwiamy innych ludzi, którzy chwytają chwilę i spełniają swoje marzenia. W naszym przypadku, często pozostaje dużo planowania, a mało rezultatów. Kto tak nie ma?

O pomyśle na dodatkowe oszczędzanie drobniakami słyszeliśmy już dość dawno. Nie jest to nasze typowe postanowienie noworoczne, bo oszczędzać w ten sposób zaczęliśmy już w grudniu. Strasznie nas ta zabawa wkręciła i powoli wyrabia w nas dobre nawyki. Założyliśmy słoik - skarbonkę na piątaki, które bezwzględnie odkładamy. A gdy po kilkunastu miesiącach skarbonka zapełni się, będziemy mogli spełnić jedno ze swoich marzeń. Brzmi całkiem zachęcająco, prawda?
Ja już myślę, o założeniu kolejnego słoiczka "na dwójki" z przeznaczeniem na urządzanie mieszkania. Tych planów do zrealizowania jest w końcu zawsze aż zbyt wiele :)

O czym Wy marzycie?



« Nowszy post Starszy post »

30 komentarzy

  1. Masz rację, że każdy impuls do spełniania marzeń i zakładania sobie nowych celów jest dobry, ale ja bardzo lubię zaczynać wszystko od nowa, jak gdyby z nową kartą. Pomysł na piątaki jest świetny, chyba stworzę podobny słoik :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama zaczelam tez tak odkladac:) wlasnie 5 zl

    OdpowiedzUsuń
  3. Od kilku miesięcy odkładam piątki. :) a marzy mi się podróż do Norwegii i Islandii
    S.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny pomysł, ja także zbieram piątki. :) Pomysł podsunęła mi Mama.

    OdpowiedzUsuń
  5. My z mężem też w grudniu zaczęliśmy odkładać 5-złotowki. Cel taki sam- podróże :) aż miło patrzec jak skarbonka pomału się zapełnia. Powodzenia i jak najwięcej piątek :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja zaczęłam odkładać ale 2 zł dziennie, budżet nienaruszony, bo to 2 zł mogłabym wydać np na coś słodkiego=zbędnego. Jak się zapełni będzie na wycieczkę :) może być nawet za miasto :)

    OdpowiedzUsuń
  7. polecam ten sposób oszczędzania - ja realizuję go już kilka lat, na początku były to małe kwoty na zakupy ubraniowe - odkładałam drobniaki do 1, 2 zł max, potem zaczęłam odkładać wszystkie drobne,
    w zeszłym roku za pieniądze ze skarbonki pojechaliśmy na wakacje nad morze ;)
    a pod koniec lata zabiliśmy skarbonki na wyprawkę dla naszego maleństwa
    mamy z mężem dwie skarbonki i każdy odkłada do swojej ;) ale potem i tak sumujemy uzbierane pieniądze...
    ja mam już jedną świnkę pełną :) - miała zostać ubita przed świętami na prezenty, ale jakoś nam starczyło, choć siekiera wisiała nad nią cały grudzień ;)
    nawet napisałam o tym wpis - tutaj:
    http://marcelka-fashion.blogspot.com/2014/02/troszke-o-oszczedzaniu.html

    podoba mi się pomysł, żeby zrobić osobą skarbonkę na rzeczy do domu i chyba go wykorzystam - będę wrzucać chyba 1 złotówki - a potem na wiosnę pójdę na duże zakupy do pepco i jyska ;)

    pozdrawiam serdecznie
    Marcelka Fashion
    :)

    OdpowiedzUsuń
  8. My kilka miesięcy temu zaczęliśmy odkładać dwójki na wakacje, mamy już sporo kasy, i co najważniejsze - wreszcie nikt nie podbiera ;-) Ale założenie nowego słoiczka na "piątale" nie jest złym pomysłem - jeszcze dziś ozdobię słoik i zaczynam wrzucać! Ale zrobię odwrotnie - piątki na urządzanie mieszkania, a dwójki zostaną zgodnie z planem na wakacje ;)
    Pozdrawiam!
    Julita

    OdpowiedzUsuń
  9. Na poznawanie świata zawsze warto odkładać. Spełnienia marzeń.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak tak dalej pójdzie, nie będziecie mieli żadnych monet w portfelu... I jak wtedy kupić pęczek pietruszki od pani na targu? :)

    My od paru miesięcy odkładamy dwueurówki:D
    Na nowy obiektyw:)

    Co do podróży... Mi też ich zawsze za mało. Ale robimy, co możemy, jeździmy, ile się da, teraz dość lokalnie - korzystamy z mieszkania w bardzo pięknym miejscu na ziemi. Z dwójką malutkich dzieci niekoniecznie jest łatwo (i organizacyjnie i finansowo), ale dajemy radę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, coś w tym jest :)
      Obiektyw to także nasze małe marzenie, ale chyba na następny słoik :)

      Usuń
  11. ja już od dawna zbieram wszystkie drobniaki i już mam dwa słoiki :D przynajmniej lżej w portfelu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Słoik wygląda super :) a pomysł jak najbardziej trafiony. Ja jakieś ponad 2 lata temu kupiłam skarbonkę, której nie było możliwości otworzyć bez użycia otwieracza do konserw (mniejsze ryzyko podbierania na "niezbędne" wydatki!). Odkładałam co się dało, czasem nawet nie tylko drobniaki. I chwalę sobie takie poczynanie bo skarbonka uratowała mnie w ostatnim czasie w bardzo trudnej sytuacji zmiany życia. Dlatego też znowu zaczynam odkładać. Tym razem właśnie z przeznaczeniem na realizację jakiegoś możenia (może podróży, choćby krótkiej i niedalekiej).
    Pozdrawiam! (I nie podbierajcie ze słoika ^^)

    OdpowiedzUsuń
  13. Hahaha, ale czad!
    my robimy to samo - odkładamy na wakacje i idzie nam świetnie, więc jesteśmy superzmotywowani :)
    Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, widzę że naprawdę wiele osób stosuje tę metodę. Może za jakiś czas wszyscy napiszemy, jakie były rezultaty i czy udało się spełnić plany :)

      Usuń
  14. świetny pomysł! dziękuję za inspirację.

    OdpowiedzUsuń
  15. moja mama co jakiś czas zakłada taki słoiczek, pierwszy raz zrodziło się to u nich przy rzucaniu palenia, zamiast papierosów pięciozłotówki wrzucali do słoiczka, a kilak miesięcy później wylecieli na wakacje :) z kolejnego słoiczka mi się dostało przy wyprowadzce :))

    spełnienia!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja już ponad rok odkładam 5 do koncertowego słoika. Metoda daje radę, bez wyrzutów sumienia mogę pojechać na koncert jaki akurat mi się marzy a nadal zostaje coś na kolejne. No i ten wydatek jest właściwie nieodczuwalny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, masz rację, koncertowy słoik to świetna myśl. Jak tak teraz patrzę, to powinnam mieć chyba z 5 takich słoiczków, każdy na coś innego. Tylko skąd brać tyle drobnych ;)

      Usuń
  17. Wczoraj zrobiłam taki słoiczek :) powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  18. Z chłopakiem ostatnio wpadliśmy na pomysł Eurotrip'u samochodem. To na razie marzenie, ale chciałabym żeby kiedyś się spełniło. Może taka metoda pomoże, ale aż boję się pomyśleć ile musielibyśmy odłożyć dwójek, żeby nazbierać na paliwo :) Ja także planuję post na temat postanowień noworocznych, a raczej o tym jak najczęściej się one kończą (uwaga! spojler ;)). Najprawdopodobniej opublikuję go jutro lub w niedzielę.

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eurotrip to super pomysł, ale na niego chyba lepiej odkładać piątaki :)
      pozdrowienia

      Usuń
  19. My też zbieramy piątki, na mniejsze marzenia i mniejsze potrzeby, bo naszą świnkę opróżniamy częściej, ale może właśnie pomysł ze zbieraniem "długodystansowym" to coś dla nas. Marzenia o podróżowaniu uchwycone w zdjęcia - świetne!

    OdpowiedzUsuń
  20. "Wakacje za piątki" - słyszałam o tym dość dawno, ale jakoś nigdy nie mogłam się zebrać, żeby tak oszczędzać. Mam jednak słoiczek na drobne, które potem przeznaczam na tkaniny. Ale i tak najbardziej spodobał mi się pomysł na słoik z dwójkami. Moje remonty i urządzanie domu też wiecznie nie mają końca :-)

    Pozdrawiam noworocznie i życzę najlepszego! :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. to jest świetny pomysł, chociaż u nas zaczyna się powoli od groszaków do złotówek, może za jakiś czas przejdziemy do piątek i wtedy też spełnimy jakieś wspólne marzenie?

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj, podróżowanie to i moje marzenie! a piątaki zbieram już od dawna, mam już w głowie kilka pomysłów na co pójdą :)

    OdpowiedzUsuń
  23. calkiem fajny pomysl z taka skarbonka :D co roku pod koniec listopada dostaje 14wyplate i zaraza jak ja mam na koncie wyciagam cale pieniadze i wkladam do szuflady :) to sa pieniadze na duzy wyjazd :D i w taki sposob udalo nam sie zobaczyc np. indonezje w tamtym roku. na te mniejsze wyjazdy staram sie oszczedzac inaczej -- wyciagam z konta ok. 50€ wiecej zazwyczaj na poczatku miesiaca bo tego sie tak nie czuje, albo czasem przyoszczedze na jedzeniu czy cos sprzedam. oszczedzania trzeba sie nauczyc i miec troche silnej woli :D czasem terzab z czegos zrezygnowac zeby miec cos innego :D Pozdrawiam was serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty

Instagram