środa, 15 kwietnia 2015

Broda w domu


Fajnie jest mieć w domu brodacza. 
I chyba fajnie jest być takim brodaczem. W końcu, posiadanie zarostu to nie tylko wygoda i pożegnanie z codziennym goleniem, ale i swoboda wewnętrzna. Adam od kilku lat o tym poważnie myślał, a nawet dwukrotnie zapuszczał. Teraz brodę nosi już rok i wcale mu się to nie nudzi. Dla mnie same plusy... W końcu, brodacz zawsze wygląda dojrzalej (czytaj: starzej) niż ty, heh :)


Bycie brodaczem zobowiązuje, bo o swoją brodę trzeba dbać, czyścić ją i regularnie strzyc. Adam radzi sobie z tym całkiem dobrze. Ostatnio wybrał się nawet na profesjonalne strzeżenie brody i muszę przyznać, że ilość wykonywanych czynności oraz preparatów do pielęgnacji brody potrafi,  nawet na kobiecie, zrobić wrażenie. Moja pielęgnacja jest mniej skomplikowana i właściwie składa się z mydła i kremu. W przypadku brody, przydają się olejki zmiękczające przed i po goleniu, kremy do golenia, balsamy, pędzle, brzytwy, golarki. Całkiem skomplikowane, prawda?




« Nowszy post Starszy post »

19 komentarzy

  1. Mój mężczyzna nigdy nie zdradził mi tego procesu dbania o brodę. Przypuszczam, ze teraz już wiem jak to robi. W życiu nie podejrzewałabym, że może być to tak skomplikowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja byłam w szoku, a byłam na tym profesjonalnym strzyżeniu z Adamem ;) Magia :)

      Usuń
  2. można się zakochać w Adamie, na ostatnim zdjęciu i nie tylko :D
    Zuza jesteś szczęściarą! :) a Adam jeszcze większym, że ma Ciebie :)
    Uwielbiam Was, po raz setny... :)
    Pozdrawiam, Mamba

    OdpowiedzUsuń
  3. Zuziu, tak z ciekawości i o ile to nie tajemnica, po ile macie lat? Wyglądacie na "młode dupy", więcej niż 20 bym wam nie dała! ;)
    Mój brodacz też wmasowuje w siebie tony specyfików (ma więcej kosmetyków do brody, niż ja kremów :D) ale mam wrażenie, że dzięki temu jego włosie wygląda bardziej, niż fantastycznie i wzbudza zazdrość tych, którzy takiej szczeciny wyhodować nie dali rady. :) No i ten błysk w oku dziewczyn i duma, kiedy to ze mną idzie za rękę... ;) Brodacze górą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda :) Mi się po prostu Adam bardziej podoba z zarostem, broda pasuje do kształtu jego szczęki, którą ma dość wąską, także to dobry zabieg wizualny dla niego :)
      To przemiłe, co napisałaś, ale dobijamy już do tej następnej 10 - w tym roku świętujemy 30 ;)
      pozdrowienia

      Usuń
    2. Ja uwielbiam brodaczy i mój mąż w końcu się dał namówić i teraz chodzi z brodą <3

      Usuń
  4. Brodacze są najfajniejsi! Rodzina mojego chłopaka się dziwi "a co on z tą brodą?" "a Tobie to nie przeszkadza" "ojej, toć to kuje!". A właśnie, że mi się podoba! Jest męsko i seksownie. Typ DRWALA to zdecydowanie mój typ ;)

    Podglądam Twojego bloga już jakiś czas (że też akurat post o męskiej brodzie przyszło mi skomentować!). Któregoś wieczoru znalazłam go, usiadłam i przeglądałam post po poście, aż doszłam gdzieś do 2012 roku i dalej mi strona nie pozwalała pójść!!

    Uwielbiam zdjęcia, które robicie z Adamem. Aż czasem podsyłam swojej drugiej połowie ze słowami "takie masz mi robić!". Podoba mi się też jak lekko piszesz, no i oczywiście sens tego co piszesz. Naprawdę chce się tu do Ciebie wpadać:)

    Oby tak dalej!

    Pozdrawiam,
    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie mi miło to czytać :) Cieszę się i dziękuję bardzo.
      Pozdrowienia serdeczne :)

      Usuń
  5. Slyszalam opinie, ze faceci w pewnym wieku decyduja sie na brode, aby... ukryc zmarszczki... Nie wiem, w jakim stopniu jest to prawda, fakt faktem, ze broda stala sie bardzo modna. Moj maz tez zapuscil. Poczatkowo nie moglam sie przyzwyczaic, bo zawsze golil sie gladko, zwlaszcza przy przytulaniu, calowaniu - jakby nie moj maz, a inny facet, ha ha! Teraz nie wyobrazam go sobie bez brody! Aha, musze mu wspomniec o tych profesjonalnych zabiegach. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adamowi broda od dłuższego czasu bardzo się podobała, awycieczka po Szwecji i tamtejsze trendy, jeszcze to wzmogły. No i broda jest korzystna dla adamowego kształtu twarzy :)
      Na początku też byłam zdziwiona i broda trochę mi przeszkadzała, teraz stare zdjęcia Adama -bez brody- śmieszą mnie.
      Fajne są te balsamy do brody - zmiękczają zarost i buziaki nie są już mało komfortowe :)
      Pozdrowienia

      Usuń
  6. Moda na zarost podoba mi się też dlatego, że brody to już nie tylko kłaki rosnące "własnym życiem", ale coraz więcej panów porządnie o nie dba :)

    I odnosząc się do komentakomentarzy: też bym Wam dała 20 lat :p

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczęśliwie też mam taką brodę w domu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Też mam brodacza w domu i właśnie myślałam o jakimś nietuzinkowym prezencie dla Niego:) Mogłabym poprosić Cię o nazwy kosmetyków, które Adam używa do pielęgnacji brody? Dziękuje! Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajny pomysł na prezent i będzie na pewno przydatny :)
      Tutaj Adam, w poście, pisze dokładnie czego używa http://mensside.blogspot.com/2015/04/rzni-ja.html

      pozdrowienia

      Usuń
  9. Haha!!! Mój Misio też brodacz :). Choć ma swoje fazy na golenie, do zera, co bardzo mnie złości!!! Uwielbiam jego dziki image ;)
    P.S. A będąc dzieckiem bałam się brodaczy!!!?

    OdpowiedzUsuń
  10. przystojny ten Twój brodacz!!! mój A. nie lubi długiego zarostu, a golić strasznie się nie lubi hehe...

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój facet też jest brodaczem i odkąd ma tę brodę to spędza w łazience prawie tyle czasu co ja ;) Ma coraz więcej specjalistycznego sprzętu, teraz jeszcze sobie na gwiazdkę zażyczył lepszy trymer (wybrał panasonic po przeszperaniu neta), to już w ogóle te wszystkie nożyczki, maszynki, grzebienie, kremy, mydła, olejki i woski zajmują pół łazienki :D Niedługo dla mnie nie będzie już miejsca!

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty

Instagram