poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Moje klasyki - czyli sposób na szybkie opanowanie garderoby



Każdy ma w swojej szafie choć jeden sprawdzony zestaw ubrań. A jeśli nie cały zestaw, to choć jego ulubione elementy. Przez jakiś czas mimowolnie testowałam moją szafę i muszę przyznać, że znalazłam swoich ulubieńców, którzy sprawdzają się w naprawdę wielu sytuacjach, a zwłaszcza w momencie, kiedy absolutnie nie mam pomysłu na siebie. Nie jest tu mowa o najpiękniejszych i najnowszych ubraniach, ale o takich które zwyczajnie bardzo do mnie pasują i które od miesięcy, a nawet od lat, noszę.
Macie w swojej szafie takie ubrania, bez których ciężko jest Wam się obyć?




Na zdjęciach, które zobaczycie niżej, widać dobrze, że bardzo często chodzę ubrana dość podobnie, wymieniając tylko poszczególne elementy mojego stroju.  Z moją bazą dobrze komponują się wszystkie pozostałe ubrania z szafy i dzięki temu, wykorzystuję na bieżąco większość garderoby.
Taka polityka musiała wiązać się z moja zmianą podejścia do zakupów - staram się kupować mniej, ale lepiej, czyli zwracać uwagę na metki i opinie, by ubrania jak najdłużej wyglądały dobrze i mi posłużyły dłużej niż do pierwszego prania.

Posiadanie mniejszej ilości ubrań, niż kiedyś, okazuje się zaletą. Chyba nie czułabym się komfortowo z dużo większą garderobą, bo tak naprawdę lubię czuć niedosyt, planować wydatki i idealny wygląd szafy (aktualnie szukam skórzanej kurtki, która zostanie kolejnym niezawodnym i ulubionym elementem mojej szafy). Poza tym, muszę to przyznać, zmorą był dawny stary tłok i nieład w szafie, nieopanowany zakupoholizm i brak odpowiedzialności.



Gdybym miała wybrać 5 ulubionych elementów mojej szafy postawiłabym na właśnie te:

Biała "Góra"
Po pierwsze, biała koszula, która kiedyś wydawała mi się nudnym szkolnym ubiorem. Doceniłam ją dopiero ostatnio i teraz to mój ulubiony element garderoby. Najczęściej noszę "białe góry", bo nic nie jest dla mnie lepsze niż ich prostota i schludność. Wydaje mi się, że pasują zawsze i wszędzie, więc w zastępstwie ulubionej koszuli, wybieram t-shirty czy bluzki.
Mam w szafie trzy białe koszule - jedną baaaardzo oversizową i lekką, którą najczęściej noszę do jeansów, związując na supeł w pasie. Druga jest z COSa, porządna i dopasowana. Ma bardzo ciekawy przedłużony tył. A trzecia koszula najlepiej nadaje się cieplejszą porą, bo ma krótsze rękawy i uszyta jest na kształt litery A.
Biały t-shirt
Znalezienie dobrego t-shirtu graniczy niemal z cudem. Ja, przyznam szczerze, rzadko na takie trafiam. Można powiedzieć, że jestem na etapie poszukiwań. Mam kilka białych t-shirtów w szafie. Są różnej długości czy szerokości. Bardzo lubię ten z kolekcji męskiej Davida Beckhama  dla h&m - lniany i lekko przezroczysty.


Jeans
Jeansy, katany czy koszule, od ciemnych odcieni, po jasne i wytarte. Jeans wrócił do moich łask.
Proste granatowe jeansy kupiłam w Szwecji i ostatnio przerobiłam je w nieco bardziej nowoczesny fason. Są dla mnie nie tylko łatwą opcją na wyjście, ale sprawdzoną klasyką. Zawsze wyglądają dobrze. Mam różne modele jeansów, ale w tych Levisach czuję się najswobodniej. Wyglądają świetnie do adidasów, szpilek a także do letnich klapek.
Poza niebieskimi, mam tez ulubione czarne jeansy. Ostatnio najczęściej wybieram te z wysokim stanem i dziurami na kolanach.

Delikatne dodatki
Nie jestem fanką ozdób i biżuterii, które bardzo rzucają się w oczy. Chyba w przeszłości przesadziłam z błyskotkami i teraz stawiam na subtelne i proste dodatki. Uwielbiam krótkie naszyjniki z małymi delikatnymi zawieszkami (ulubione mam od MOKAVE). Pięknie wyglądają w zestawach. Ostatnio szukam też podobnych bransoletek, które pięknie wyglądają w duecie z prostym zegarkiem. Mam trzy ulubione zegarki - z dużymi prostymi tarczami i klasycznymi bransoletami. Od niedawna mam dość popularny model Daniel Wellington z wymiennymi paskami, co bardzo mi się podoba i jest także dość praktyczne.
Ray Bany - najprostsze, najzwyklejsze okulary przeciwsłoneczne, w cenie do przyjęcia. Chwytam za każdym razem, gdy wychodzę z domu. Trudno się bez nich obyć.


Koronkowa bielizna- coś czego nie widać, ale co ma znaczenie.
Niezwykle wygodna i sensualna. Odkąd poznałam Rilke, przepadłam. Później trafiłam na Le Feminin i nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez takiej bielizny. W stanikach Le Feminin podobają mi się wszyte gumeczki, które jeszcze lepiej modelują biust i sprawiają, że koronka jest trwalsza. Taka bielizna pięknie wygląda na ciele i pod ubraniem. Nie widać jej, ale daje poczucie kobiecości, a zarazem swobody :)


Wygodne buty i skórzana torba
Buty, które teraz wybieram są przede wszystkim wygodne. Skończyły się czasy niebotycznych szpilek, koturnów. Teraz zdecydowanie wolę miękkie białe adidasy, niskie czarne szpilki czy lakierowane półbuty.
A torba.... Torba musi być niezawodna i jest. Czarną skórzaną dużą torbę od MAKObags, o którą tak często pytacie, noszę praktycznie codziennie. Jest mocna i odporna. Pomimo, że tyram ja naprawdę ostro, cały czas wygląda świetnie i jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. Gdyby mi się w końcu zniszczyła, prawdopodobnie kupiłabym ją jeszcze raz, bo były to dobrze wydane pieniądze.

 
« Nowszy post Starszy post »

24 komentarze

  1. W kwestii garderoby zdecydowanie kieruję się rozsądnymi wyborami. Dobierając skurpulatnie każdy jej element do mojego stylu. Na chwilę obecną nie potrafiłabym się rozstać z wysłużonymi już Levis 501. Następnie jest to ramoneska z Mango. T-shirty z The Odder Side oraz delikatna, koronkowa bielizna Charlotte Rouge. Od roku nie rozstaję się także z New Balance. Mogłabym nosić to samo przez cały czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To faktycznie lubimy podobne rzeczy :) Ja ostatnio poluje na kurtkę skórzaną i rozważam właśnie mango lub massimo dutti :)
      pozdrowienia

      Usuń
  2. Chyba mogłybyśmy być swoim wzajemnym lustrzanym odbiciem:-) ktoś powie, że to nudne, ale jak się dobrze rozejrzeć, To właśnie tak ubrane kobiety uchodzą za "dobrze ubrane":-) ważne jest też, czy "umie" się nosić podobne stylówki, wbrew pozorom, nie każda dziewczyna/kobieta to potrafi, a potrafią te, które widać, że utożsamiają się z takowym "mundurkiem". I prawda, sprawdza się taki zestaw zawsze. I nie przejmuję się tym, że przy niskim wzroście boyfriendy mnie skracają, a luźna biała bluzka/koszula poszerzają. Wiem, że to ja, to moje znaki rozpoznawcze i to coś, co wbrew pozorom wyróżnia mnie z tłumu bylejakości:-) pozdrawiam, Aga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już chyba nie mundurek właśnie :) Jakiś taki zbyt przyjemny się wydaje, a mundurki były raczej utrapieniem :)
      Teraz wkoło tyle różnorodności stylów (lub ich braku), że nawet jeśli jesteśmy nudne to na swój sposób inne :)
      pozdrowienia

      Usuń
  3. Zerkając na historię Twoich wpisów i ewolucję stylu, widzę,że przeszłyśmy podobną drogę: od estetyki nadmiaru (koloru,dodatków,tak idealnych,że aż przekombinowanych dopasowań i bądźmy szczerzy - średniej jakości rzeczy,bo stawiało się raczej na ilość i "dziwność") do minimalizmu z indywidualnym charakterem. Ty osiągnęłaś cel,ja czasem jeszcze zatrzymuję się gdzieś na rozstaju drogi,cofam się (mam słabość do ciucholandów...), nie wiem,czy to do końca ja. Ale chyba moja lista ulubieńców wyglądałaby bardzo podobnie... Chociaż... koniecznie jeszcze kilka sukienek.A u Ciebie? Masz jakieś ulubione i niezawodne? Dziękuję za nieustające inspiracje i fantastyczne miejsce,które tutaj stworzyłaś.Pozdrawiam,Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dziękuję Ci za taką pozytywną moc i tyle ciepła :*
      Z sukienkami mam ostatnio mały problem, bo większość z szafy jest za duża i mam zamiar przed latem zrobić z tym porządek. Ale chyba postawię na to, co zawsze, czyli proste kroje, a nawet długości w kolano czy za i kolorystykę stonowaną. Jakoś nie czuję się ostatnio w kolorach :)
      A lumpeksy także uwielbiam :) Czasem każdy ma jakieś chwile zwątpienia i nietypowe wybory, ale to normalne :) Kto tam tak nie ma :)
      pozdrowienia

      Usuń
  4. Mój styl jest podobny do Twojego, dlatego tak chętnie tu zaglądam. :) Uwielbiam koszule, prostą i delikatną biżuterię, najlepiej czuję się w czarnych spodniach. Dziś przyszedł mój pierwszy biustonosz z le feminin. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już od dłuższego czasu staram się znaleźć idealne jeansy (marzenie!), ale niestety moje poszukiwania są w takim samym etapie jak na początku... Nie wiem, czy to z moją figurą jest coś nie tak, czy po prostu te sprzedawane w sklepach są szyte jedynie na wysokie, szczuplutkie kobiety :/ W większości przymierzanych wyglądam strasznie ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po prostu nie znalazłaś idealnych. Ja często przerabiam spodnie, także te opcję polecam :)
      :*

      Usuń
  6. Uwielbiam bieliznę od Rilke, tej z Feminine nie miałam jeszcze, ale na pewno wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo podoba mi się Twój styl, i to, że nie jesteś przebrana czy wystylizowana , zresztą , pisałam Ci o tym dużo razy;)

    Też lubię białe góry, chociaż w moim przypadku, gdy zewsząd atakują mnie małe, brudne rączki, upaprane buzie i zaglucone nosy, nie jest to najpraktyczniejsza opcja... Ale nie przejmuję się, po prostu wstrzymuję się jeszcze z zakupem bardzo porządnych koszulek (teraz mam kilka z gapa, są bardzo ok jak za swoją cenę - kupione w promocji po 7-8 euro za sztukę;) )

    Lubie jeszcze wygodne sukienki, mam dwie ulubione spódnice przed kolano, wygodne i rozszerzane.
    Obcasy wkładam ostatnio baaardzo rzadko (zdecydowanie lepiej czuję się w trampkach albo sznurowanych botkach za kostkę).
    Dodatki - na codzień tylko obrączka, ewentualnie jakiś pierścionek, wystarczy, że mnie szarpią za włosy.

    Szalenie podoba mi się bielizna z Rilke, mam nawet dwa komplety, ale jednak (znowu przez te dzieci;) ) moje piersi potrzebują czegoś solidniejszego;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kochana :*
      Ja też jeszcze nie znalazłam idealnego t-shirtu. Podobno te z COSa są warte uwagi :)
      ściskam

      Usuń
  8. Moja "szafowa" przemiana zaczęła się dzięki Tobie.
    Dzięki Twoim wpisom zdałam sobie w końcu sprawę, że coś jest nie tak i że cała szafa ubrań wcale nie gwarantuje mi tego, że mam co na siebie włożyć.
    U mnie jest dużo lepiej niż rok/półtora temu, ale ciągle nie jest idealnie.
    Ciagle szukam, próbuje, rezygnuje, zaczynam od nowa.
    Wciąż poszukuje klasycznych koszulek, w których szwy nie będą powykecane po pierwszym praniu.
    Niestety bezskutecznie.
    Dzięki Tobie odkryłam Polskie Marki. Mam dwie sukienki z Pulpy, które uwielbiam.
    Ostatnio u Ciebie brakuje ich na stylizacjach ;)
    Co do butów to ja uwielbiam baletki, są częścią mojej "bazy".

    Chciałam się zapytać o torby. Wiem, że masz zarówno torbę Zuzi Górskiej jak i z MakoBags. Czy obie dobrze się trzymają? Ja zastanawiam się nad kupnem Nordica z Zuzi Górskiej lub Shoppera z MakoBags i nie potrafię podjąć decyzji, a niestety nigdzie na żywo nie mam szansy ich obejrzeć.

    Dziękuje Ci za to, że piszesz!
    Pisz częściej i więcej!
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :*
      Ja też cały czas miewam wątpliwości, także nie przejmuj się. Mam jeden sposób... Zawsze podczas zakupów staram się daną "niepewną" rzecz odłożyć "do przemyślenia" i najczęściej potem... nie kupuję :)

      Sukienki na pewno włączę, gdy zrobi się ciepło. Niestety większość z nich jest już na mnie za duża i muszę zrobić z tym porządek.
      Torba od zuzi górskiej jest ładna, ale szybko się brudzi (mam białą) i być może przez to, skóra nie wygląda już tak dobrze. Rzadziej ją noszę niż tę z Mako, a Mako wygląda dużo lepiej. Co prawda jest czarna, ale tyram ją dzień w dzień do pracy i pomimo codziennego noszenia, pojawiły się tylko małe przetarcia na rączkach. Także ja raczej w tym przypadku wybieram MAKO.
      pozdrowienia :*

      Usuń
  9. Odnalazłaś swój styl i dobrze Ci w nim!!!
    Ja ciągle błądzę we mgle. Rozsądek podpowiada, że minimalizm i prostota są idealne, jednak tyleż pokus na mnie czyha ;). Ciężko się im oprzeć!!!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Obecnie poszukuję białej koszuli, taka która chwyci mnie od razu za serce. Moja ukochana, plisowana biała koszula już nie świeci blaskiem tak jak kiedyś, ale i tak ją uwielbiam, mimo że ma chyba z 10 lat, bo pamiętam, że kupiłam ją na zakończenie gimnazjum i o dziwo rośnie razem ze mną ;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Też jestem w trakcie poszukiwań skórzanej kurtki ;)
    Podoba mi się twój styl. Jest klasyczny, stonowany i przede wszystkim minimalistyczny :)
    Ja jednak mam ogromną słabość do zakupów w lumpeksach :D
    Pozdrawiam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zuza skąd masz swoje dwie pozostałe koszule? Ja już od dłuższego czasu szukam zwykle białej koszuli z dobrego materiału, która nie jest prześwitująca.
    Zastanawiam się również, gdzie pracujesz, skoro możesz ubierać dowolne stroje (oczywiście nawiązując do Twojego dawnego stylu ubierania).
    Również uważam, że bardzo zmieniłaś swoją garderobe, ale każdy Twój styl mi się podobał. Zawsze on wyraża Ciebie i to widać.
    Pozdrawiam Amanda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta oversizowa jest z h&m, a trapezowa z zary. Obie z bawełny, trzymają się dobrze, ale kupiłam je dość dawno temu. Ostatnio przyglądam się poważnie massimo dutti - mają wysokie ceny, ale dobre jakościowo ubrania, materiały, a teraz trwa tam wyprzedaż wybranych ubrań, więc chyba warto zerknąć. Polecę jeszcze COSa, mają porządne koszule :)
      Pracuję w biurze, ale nie mam dress codu (całe szczęście). pozdrowienia

      Usuń
  13. Bardzo fajny post, a dobrze dobrana bielizna to podstawa ! U mnie jeans pojawia się tylko od czasu do czasu, ale za to mam nie małą kolekcję czarnych spodni :)

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty

Instagram