środa, 28 października 2015

Winogrona - Toskania


Kiedy jedzie się na wakacje do Włoch własnym autem, trzeba być przygotowanym na to, że w drodze powrotnej nie domknie się bagażnika, od nadmiaru zakupów. W sumie, jazda taki kawał drogi własnym autem nie ma zbyt wielu plusów. Ten 'plus zakupowy' jest jednak bardzo duży. Jeszcze Wam tutaj napiszę i pokażę dokładnie, co przywieźliśmy sobie oraz najbliższym z Włoch. Póki co, jednak opowiem pokrótce o naszych włoskich poszukiwaniach :)


Ostatnie dni naszych wakacji spędziliśmy na południu Toskanii. Krajobraz typowy, przepełniony winnicami, złotymi i brązowymi pagórkami oraz hektarami gajów oliwnych. W miejscu, gdzie mieszkaliśmy, znajdowało się typowe zagłębie oliwne. Drzewka oliwne zalewały i otulały całą przestrzeń swym chłodnych zielonkawym kolorem. Nasi gospodarze od rana do wieczora zbierali oliwki ze swoich drzew, a mieli ich całe mnóstwo.  
No ale...Trochę się zagadałam na temat oliwek, a tak naprawdę chciałam opowiedzieć Wam o winogronach. Ciężko nam, bowiem, było w naszych oliwnych okolicach, znaleźć winnicę, w której moglibyśmy kupić wino dla moich rodziców. Nie chciałam zdawać się na los i kupować wina w markecie, gdyż jestem w temacie alkoholi totalnie zielona. 
Dzięki poleceniu naszych gospodarzy, trafiliśmy do Fattoria dei Barbi, wokół której roztaczały się kilometrami jesiennie żółciejące winorośla. Cudowny widok, odmienny od naszych codziennych krajobrazów wzbudził w nas entuzjazm. Winogron na krzaczkach nie było już praktycznie wcale, jednak w winnicy kupiliśmy kilka butelek tamtejszego wina. Następnie udaliśmy się na poszukiwania oliwy, co także wcale nie było tak prostą sprawą. No ale o oliwkach miało być następnym razem... :)



« Nowszy post Starszy post »

11 komentarzy

  1. Pięknie. Jak mnie ostatnio Włochy kuszą, oj kuszą! <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście, dosyć ciężko samemu wybrać odpowiedni zagrancizny alkohol, wszedzie kuszą i kuszą :P swietne zdjecia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kusisz tymi Włochami strasznie :) Szkoda tylko, że nie ma czasu :(
    Cudowny blog :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W środziemnomorskim krajobrazie i tak najbardziej lubię te "pałąki" wystające ponad winnice, sady i gaje, czyli cyprysy - są super! Ostatnio sporo podróżowałam po Grecji i tam też jest ich całe mnóstwo, moim zdaniem to najbardziej charakterystyczny element tych obszarów :) Ale winnice... Cóż, są mocną konkurencją ;) Nigdy w żadnej nie byłam, muszę to nadrobić!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach ach ach jak pięknie, ach jakbym sobie pojechała we dwoje do winnicy we Włoszech...

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie się tak powłóczyć po winnicy :).

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne, piękne zdjęcia! A Włochy uwielbiam!

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Jejciu, jak tam ślicznie! Czekam na kolejne posty z Waszej wyprawy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hahahah wybacz, że to napiszę ale na 1 zdjęciu wyglądasz jakby Cię opętał demon huehue :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bosko !!!! A Ty Jesteś taka słodka i niebywale urocza :-)

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty

Instagram