środa, 11 listopada 2015

Czapki z głów


A raczej na głowy... 

Listopad to jeden z moich najmniej lubianych miesięcy. Mimo że nadal jest dość ciepło, bardzo szybko robi się ciemno, włosy rozwiewa mocny wiatr, a deszcz spływa smutno po twarzach. Naciągamy więc czapki na głowy, nie spuszczamy z siebie wzroku i działamy.

Tegorocznymi wakacjami trochę przedłużyliśmy sobie lato. Ucieczka przed jesienią była całkiem dobrym posunięciem, a powrót do rzeczywistości nie był aż tak bardzo trudny, jak sądziłam. Chyba w głębi serca, jestem domatorem, który tak bardzo lubi nasz dom, codzienne zajęcia i spotkania, że z pewną ulgą wita stare kąty. Wir obowiązków i ulubionych czynności wciągnął nas bardzo szybko. W wolnych chwilach oczywiście rozgrzewam druty i dziergam dla nas nowe modele czapek, a Adam podrzuca mi kolejne pomysły. Trzeba rozweselać rzeczywistość :)
  




Adam:     parka - Lee,       sztruksy - wrangler,          t-shirt - h&m
ja:   katana, jeansy - Levi's,       szal -westwing,        okulary - gepetto
A czapki, jak zawsze, zrobiłam sama ;) 
« Nowszy post Starszy post »

8 komentarzy

  1. Piękny odcień szminki :) I nieustająco jestem pod wrażeniem Twoich (Waszych) zdjęć, są mega klimatyczne!

    Listopad zdaje się być nielubianym miesiącem tak generalnie, nie znam osoby, która wypowiadałaby się o nim przychylnie. Dla mnie również, podobnie jak styczeń, jest taką czarną dziurą w roku, w którą zwykle wpadam i ciężko mi się z niej wygramolić. Łóżko nigdy tak jak w listopadzie jest moim ulubionym miejscem, koc zawsze jest lepszym przyjacielem niż ci o ludzkiej postaci, a i czekolada w listopadzie jest pyszna jak nigdy. Kończę więc ten miesiąc z zaległościami towarzyskimi i oponką na brzuchu <3 chyba już wiadomo, skąd to nielubienie listopada!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, mamy podobne spostrzeżenia :)))) Dzięki za tak pozytywny komentarz :)

      Usuń
  2. Powiem Ci, że tez uwielbiam wracac do swojego domu - nawet z najbardziej przyjemnego miejsca ;) swietne zdjecia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zawsze pięknie! Z klimatem i "po waszemu". Nie można się dać jesiennej chandrze! u mnie sport i taniec są światełkami w tunelu do świąt Bożego Narodzenia. Jaka to pomadka? Przepiękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :*
      Ostatnio stale używam kredek do ust Inglota. Jakoś bardziej mi odpowiadają niż szminki, są matowe i trwałe. Wiem, że można znaleźć szminki pod kolor tych kredek i chyba zakupię jakąś. Tutaj mam kredkę numer 61 :)

      Usuń
  4. Miodzio :D!!! Jesteście stworzeni dla siebie!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Klimat zdjęć niesamowity - a i robótki super! Muszę ci podziękować za to, że zmotywowałaś mnie kilka miesięcy temu do chwycenia za druty. Dostałam je od faceta razem z pierwszym motkiem na walentynki, obejrzałam mnóstwo filmików tutorialowych i skończyłam pierwszą czapę :) co prawda wyszła za mała, mnóstwo wkradło się w niej błędów, ale dzięki niej nabrałam wprawy i preferencji - teraz wiem, że grube nici (np. łączone 2 nitki Drops Nepal) i bambusowe druty to jest to. Mam też do ciebie pytanie - zauważyłam, że obie czapy ze zdjęcia są chyba zakończone w inny sposób (bordowa ściągnięta, szara zakończona "zszyciami"?). Jeśli jest to inny sposób zakańczania, to czy mogłabyś zdradzić jak uzyskać taki efekt jak przy szarej czapce? Z góry dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty

Instagram