niedziela, 8 listopada 2015

Fabryka oliwy/ Toskania


Zanim na dobre zaszyjemy się pod kocem, z kubkiem herbaty i dobrą książką, mam dla Was ostatnie zdjęcia z Włoch - te z najbardziej typowych i najprzyjemniejszych rejonów. Jak z pocztówek i trochę jak z marzeń. 

Bardzo przyjemnie było spędzić ostatnie dni wakacji w tak miłym towarzystwie i zaprzyjaźnić się ze stadem osłów, kóz, owiec i ponad tuzinem kotów. Mogliśmy pomieszkać na uroczej farmie, a po śniadaniu przechadzać się po gajach oliwnych należących do naszych gospodarzy. 
Cała okolica była bajkowa, a każde, nawet najmniejsze, miasteczko przeurocze i bardzo zadbane. Krótko mówiąc, wszystko dokładnie jak z obrazka. Właśnie tam, najprzyjemniej nam się odpoczywało i co za tym idzie, czas płynął nam zdecydowanie zbyt szybko.

Na naszą wyprawę, zapakował nas krakowski słoń torbalski. Ładniejszej i wygodniejszej walizki nie miałam :)

« Nowszy post Starszy post »

12 komentarzy

  1. Piękne, klimatyczne zdjęcia! A ostatnie, jakże by inaczej, kojarzy mi się z końcową sceną Gladiatora... ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fantastyczne zdjęcia !
    Ten blog to będzie fantastyczny pamiętnik dla Waszych potomków :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Bajka!!! Mogłabym oglądać te zdjęcia bez końca!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia, włoski klimat jak z filmu! :) pozdr, Asia

    OdpowiedzUsuń
  5. Ach jak cudownie i sielsko i klimatycznie! Ależ piękne miejsce!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wspaniałe widoki! :)
    Ps. Zuza jakim sprzętem robisz zdjęcia, w czym je edytujesz?

    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wspaniałe widoki i wspomnienia.

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty

Instagram