niedziela, 22 stycznia 2017

Kolory



Kolory...

Przyznajcie sami, nie w każdym kolorze czujemy się dobrze. Ja sama niektórych unikam od lat, a do innych bardzo mnie ciągnie. Mogłabym mieć w szafie półkę z identycznymi szarymi swetrami... Unikam za to różnych, wielokolorowych rzeczy. Wole te klasyczne, proste i pasujące do każdej okazji.
Wyjątkiem jest chyba tylko ten płaszcz. Okazuje się, że jego odcień brązu nie jest moim przyjacielem. W nim samym moja twarz potrafi wyglądać ziemiście i jakoś tak smutno czy mdło. Nie lubiłam siebie w tym płaszczu, mimo że krój i materiał jest świetny. Doszło nawet do tego, że coraz rzadziej go nosiłam, a nawet myślałam, by się go pozbyć... Dałam mu jednak ostatnią szansę i gdy zarzuciłam na niego ciemno szary szal, płaszcz stał się innym - TYM płaszczem. 

Niby od dawna wiem, że to dodatki tworzą strój, jednak dopiero teraz tak bardzo tego doświadczyłam. Wszystko się zmieniło za sprawą jednej, tak drobnej, rzeczy. Hmm, czy to oznacza, że teraz nawet w turkusie mogłabym wyglądać dobrze?...Nieeee, turkusu zwyczajnie nie znoszę i chyba nic tego nie zmieni :)

A czy Wy macie swoje ulubione i ....  te mniej twarzowe kolory?



  
 
 



płaszcz - mango,     jeansy - wrangler,    bluza - mango,     szal - acne,    buty - adidas,    
torebka - zofia chylak,      zegarek - daniel wellington







 

« Nowszy post Starszy post »

13 komentarzy

  1. Kochana mam ten sam problem! Posiadam taki płaszcz i prawie w ogóle w nim nie chodzę bo jakoś źle się czuje w tym kolorze ! Dodaje do niego czarny szal i jest jakoś lepiej , ale i tak wole mój szary niezniszczalny płaszcz ;) widzę,że masz szalik acne.. jakoś do mnie nie przemawiają zwłaszcza ceną :/ mam prawie identyczny z wyglądu z mango i zastanawiam się zawsze o co chodzi z tym zachwytem nad acne ;) co do turkusu to kiedyś nosiłam to dużo i nawet mi nieźle ale pudrowy roz to mój turkus haha zawsze czuje się jakbym była umierajaca jak zakładam nude lub blady róż ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w różu dobrze się czuję, ale ten turkus.... Wymoczek :D A szary to chyba prawie każdemu pasuje, prawda?
      Co do szala, to raczej indywidualna sprawa. To prezent gwiazdkowy, niespodzianka i strzał w 10, bo wszyscy wiedzą, że uwielbiam Szwecję.
      Mam kilka szali wełnianych, ale przy tym... no nie ma szans. Rodzaj materiału jest po prostu inny. Różnica kolosalna, w strukturze, puszystości i grubości. Nie zamieniłabym na żaden inny. I nie piszę tego, dlatego że to prezent, że acne. Po prostu najlepszy tego typu szal, jaki miałam.
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. pewnie macie chłodny typ urody (u Zuzy obstawiałabym któreś lato...), dlatego niedobrze Wam w karmelowych odcieniach. szalik czy czapka w odpowiednim kolorze ratuje sytuację, bo zwyczajnie jest bliżej twarzy. polecam poczytać trochę o analizie kolorystycznej, to serio bardzo ułatwia życie (i zakupy ;))

      Usuń
    3. Ps a szary może mieć tysiąc odcieni i każdemu bardziej będzie do twarzy w innym :)

      Usuń
    4. A, masz rację, przydatna rzecz, robiłam kiedyś te analizy (choć podobno jest ze mną problem, "jestem latem, jednak nieoczywistym", hihi), ale sama instynktownie wiem, jakie kolory lubię i to się sprawdziło :)
      Pozdrowienia

      Usuń
  2. Szary to ponoć kolor ludzi inteligentnych więc tej wersji będę się trzymać ,
    ;) chętnie dotknelabym tego szala żeby się przekonać ;) szkoda, że mieszkasz tak daleko a nikt z moich znajomych go nie ma ;( pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. Dlatego tak ważna jest świadomość siebie i nieuleganie zachciankom ☺
    Też podobał mi się ten płaszcz ale mam urodę królowej śnieżki więc uciekłam w czerwień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie piszę o tym, że płaszcz był super wyborem, bo dając właściwe dodatki, masz to ci chcesz, klasyczne i ponadczasowe.
      A czerwony płaszcz na pewno super, jednak nie dla każdego :)
      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Ja właśnie przechodzę te rzecz z kolorami. Podobnie, jak Ty, najchętniej wybieram szarośc, krem, granat i karmelowy odcien brązu. Z kolorow tylko dusky pink. Niestety doszło do tego, że w mojej szafie jest biuro i ponuro, a te kolory niekoniecznie służą mojej urodzie, pani jesien ze złocista cera i piegami. Muszę przyznać, że poczułam się ostatnio trochę przytoczone szaroburoscia i postanowiłam wprowadzić do szafy głębokie odcienie zieleni,sliwki, czerwieni, ametystu. Problem w tym, że w sklepach rzadko można uswiadczyc kolorowych ubrań wogole, co dopiero mówić o kolorowych ubraniach dobrej jakości. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie lubiłam fioletu - ale kiedyś w pracy było mi zimno, ktoś pożyczył mi fioletowy swetro-kożuszek i zebrałam masę komplementów. Dla mnie fiolet, fuksja, zieleń i nawet turkus ;) Kiepsko wyglądam w cielistych kolorach i muszardach- jak panele podłogowe :D

    L.

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty

Instagram