wtorek, 3 stycznia 2017

Podsumowanie roku 2016




Tradycyjnie, przyszedł dziś czas na podsumowanie 2016 roku. 
Szczerze powiedziawszy, wahałam się, czy w ogóle tworzyć tego posta, bo miniony rok nie kojarzy mi się nadzwyczaj miło. 
 Nie było w nim wyjątkowych wyjazdów, momentów i ekscytacji, o których mogłabym się tutaj rozpisywać.
Było za to sporo nerwów i stresów, moich pierwszych, tak bliskich, spotkań z naszą służbą zdrowia.  Krótko mówiąc, na pierwszy rzut oka, ten rok wydawał mi się po prostu do bani.

No, ale przecież to jednak nie w moim stylu, żeby aż tak marudzić. Rzuciłam się więc do bloga, przejrzałam zdjęcia i stwierdziłam, że nie było wcale tak źle. Wiosną świat wyglądał wprost bajecznie, lato spędziliśmy w okwieconym ogrodzie, a przed Świętami spadł nawet śnieg tworząc najprawdziwszą tygodniową Narnię. Było pięknie przez długie miesiące.

Poza tym, nie można zapomnieć, że parę ciekawych rzeczy udało się nam zrealizować, a dla Adama ten rok był przełomowym i nadzwyczaj udanym pod względem zawodowym.
Nawiązaliśmy też kolejne przyjaźnie, nauczyliśmy się kilku nowych rzeczy i postanowiliśmy być doskonalsi, mądrzejsi... jak zawsze ;)




W tym roku, za wiele nie podróżowaliśmy, za to udało nam się odwiedzić Trójmiasto, wygrzać przez 1 dzień na plaży, a resztę czasu spędzić zwiedzając Gdańsk i najfajniejsze knajpy.
Tak naprawdę, większość letniego czasu spędziliśmy w naszym ogrodzie, w cieniu drzew, co i tak brzmi jak bajka, prawda? Często odpoczywaliśmy nad jeziorem i w lesie.
Lato na wsi jest bardzo fajną opcją dla każdego. Pozwala się wyluzować i cieszyć spokojem.
Do miasta nie mamy daleko, zawsze możemy wyskoczyć na zakupy, do kina czy na pyszną kawę. Bardziej cenimy codzienny spokój i bliskość natury. Nie chcielibyśmy tego zamieniać na nic innego.


Mimo, że postanowienia noworoczne są podobno nic nie warte, to ja sama miałam kilka takich postanowień na 2016, które nawet zapisałam sobie w moim notatniku.
Niestety zrealizowałam tylko 2 z nich (zawsze coś). Po pierwsze, może mała rzecz, ale jakże satysfakcjonująca - pokonałam swój strach i stanęłam na rękach. Nigdy nie lubiłam tego robić, tym bardziej jestem z siebie dumna, że przełamałam te dziecięce słabości.
Po drugie, zajęliśmy się z Adamem remontem mieszkania, a to bardzo ważna sprawa dla nas, by mieszkać tak jak lubimy i jak nam się marzy.
Wyremontowaliśmy garderobę i sypialnię. Powoli zaczęliśmy też zmiany w salonie, gdzie wylądowała nowa sofa, regał na gramofon i mała półeczka. Oby tak dalej...




Nie obijałam się także w kwestii drutów i dzięki temu powstało kilka naprawdę fajnych projektów - bardzo grube koce, dwa słodkie swetry i kilka cieplutkich czapek. Planów mam coraz więcej, bo w koszach czeka kolejny sweter, szal i bardzo gruba wełna od Wool&Mania, tylko czasu zaczyna już brakować...



Pod względem stylu, chyba jeszcze bardziej utwierdziłam się w przekonaniu, by wybierać, to co do mnie pasuje i w czym mi wygodnie. Postanowiłam jeszcze rozważniej robić zakupy i stawiać tylko na porządne ubrania.
W mojej szafie pojawiło się kilka ulubionych klasyków - jeansowa koszula, wełniany płaszcz z lumpeksu, klasyczne okulary przeciwsłoneczne, wygodne klapki czy idealne botki Vagabond. Pod choinką znalazłam natomiast wymarzony wełniany szal od Acne, który od razu stał się moją perełką. To jeszcze bardziej utwierdziło mnie w przekonaniu, by świadomie kompletować swoją garderobę i inwestować w modowe marzenia.



W tym roku, nieco naiwnie, znowu mam kilka rzeczy na swojej liście postanowień i wierzę, że może spełnię choć jedno z nich.
Po pierwsze, mam zamiar skupić się na jodze, do której wróciłam po kilku latach.
Przyda mi się relaks i odprężenie, a niestety z rozciągania zawsze byłam słaba.
Pomimo sporej aktywności fizycznej, jestem strasznie sztywna i mało wygimnastykowana. Mam nadzieję, że coś zadziałam w tym temacie :)

Po drugie, chciałabym jeszcze skuteczniej "cisnąć" na siłowni, którą uwielbiam. Już i tak jestem zadowolona z tego, jak bardzo zmieniło się moje ciało (polecam każdemu opornemu), ale zdrowa (nieco lecznicza) dieta sprawia że chudnę i chudnę, więc muszę dobrze rozplanować treningi i posiłki, by zbudować jakąś masę mięśniową :)

Po cichu marzę też, że zmieni się w końcu moja sytuacja zawodowa, bardzo bym tego chciała... Trzymajcie kciuki :*


A czy Wy macie jakieś postanowienia noworoczne? 
Spełniliście kiedyś jakieś ważne?


« Nowszy post Starszy post »

21 komentarzy

  1. Jak ja Was uwielbiam !
    Twoje zdjęcia są genialne :-)
    Dalszych sukcesów na 2017 rok kochana.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Postanowienia mamy podobne yoga, praca. Na temat służby zdrowia się nie wypowiadam od 3 lat włączę i to głównie prywatnie. I uwielbiam oglądać Twojego bloga który inspiruje to dzięki Tobie rozpoczęłam naukę na drutach i pokochała włóczki. Aby w ten rok okazał się dobry dla nas. I fajnie byłoby Cię poznać i porozmawiać. Pozdrawiam Basia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i również życzę spełnienia Twoich planów :)

      Usuń
  3. Twoje wełniane projekty są rewelacyjne! :-)
    Szczęśliwego Nowego Roku i powodzenia przy realizowaniu planów! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Twój styl jest taki prosty, a za razem niesamowicie bogaty. Podziwiam Cię i Twoje rozważane zakupy... Ja chyba nie dam rady, uwielbiam "lumpeksy", a w szafie miejsca coraz mniej :( (nie mam serca, żeby wyrzucić ciuszki).
    Trzymam kciuki za zrealizowanie celów! A co do sytuacji zawodowej, musi być lepiej. Ja też byłam w beznadziejnej sytuacji, a zmieniła sie ona na lepsze w najmniej spodziewanym momencie ;) wszystkiego najlepszego! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa, wszystkiego dobrego dla Ciebie :)
      Pozdrowienia

      Usuń
  5. mogę wiedzieć skąd kanapa? Jest obłędna! W ogóle to trafiłam na Twojego bloga szukając "przepisu" na czapkę i przepadłam, jesteś prześliczna, bardzo fajnie piszesz i masz super styl :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Sofacompany, dziękuję za przemiłe słowa, pozdrawiam

      Usuń
  6. Powodzenia w realizacji swoich postanowień i planów na Nowy Rok ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Najważniejsze to umieć dostrzegać pozytywne aspekty w sytuacjach z pozoru beznadziejnych ;) Bardzo przyjemny wpis. Życzę realizacji planów ;) PS. Ciekawi mnie kim jesteś z zawodu ? w jakim kierunku działasz?

    OdpowiedzUsuń
  8. zachwycam się Waszym pięknym domem <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Ooooo! Chętnie poczytam o tej diecie... :) Mogłabyś..? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wszystkiego najlepszego Zuza! Niech spełniają się Wasze marzenia na 2017 rok:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam podobne odczucia minionego roku. Jednak, tak jak i Ty staram się skupić nad tymi przyjemniejszymi wspomnieniami (choć te przykre dają naukę na całe życie :)).
    Pozdrawiam serdecznie i Szczęśliwego Nowego Roku :*!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie myśl, że rok był do bani;)Mnie zainspirowałaś na tyle, że po długiej przerwie wróciłam do drutów;) Wmawiałam sobie, że nie mam na to w tej chwili czasu, bo mam 1.5-roczne dziecko i czekam na rozwiązanie drugiej ciąży, ale wystarczyło się po prostu wziąć w garść;) Zamowiłam piękne włóczki i w parę dni zrobiłam super czapę i komin dla dziecka;)Wielką radość sprawiło mi uczenie się nowego ściegu (ściągacz angielski)i, co najważniejsze, wybrałam się na 2 h do galerii handlowej i cały ten czas żałowałam, że nie wzięłam drutów i zaczętej robótki;);) Lepszego Nowego Roku! Dziękuję Ci serdecznie za tak inspirującego bloga;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci bardzo za ten komentarz, bardzo mi miło. Cieszę się i trzymam kciuki za Twoje dalsze drutowe przygody :)
      pozdrowienia

      Usuń
  13. Troszkę przespałam ten wpis. Bardzo zaciekawiło mnie zdanie o zdrowej diecie. Mogła byś poświęcić temu osobny wpis? Jakiś rok temu zupełnie zmieniłam swoje nawyki żywieniowe i ciągle szukam nowych inspiracji. Mam już swoje nowe przyzwyczajenia kulinarne, ale też swoje stare słabości, eh. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja dieta jest bardziej lecznicza, ale postaram się coś na ten temat napisać :)
      Pozdrowienia :)

      Usuń

Popularne Posty

Instagram