niedziela, 26 marca 2017

Kratka



I znowu to samo. Ślęczę, po ciemku, przy przepalonej żarówce i piszę do Was wieczorową, późną porą. Gdzie zgubiłam swoją systematyczność, obowiązkowość?... Hmm, chyba jednak jej tu nigdy nie było, bo blog nie był dla mnie pracą czy obowiązkiem. A i mi samej, daleko do uporządkowanej i systematycznej. 
 Podobno w dzieciństwie, zasypiając już w łóżku, przypominałam sobie o ważnych sprawdzianach czy klasówkach. Szybko chwytałam więc książki i przeczytawszy raz, rzucałam z powrotem do plecaka. Już wszystko wiedziałam, nie miałam żadnych stresów, a sprawdziany jak zwykle zaliczałam na 5. Genialne... tylko na co to wszystko, gdy teraz zostało mi po tym tylko roztargnienie (a może skleroza)? ;)


Nie ma nic lepszego niż męskie ubrania. Ale nie te zwykłe, ometkowane, z działu męskiego jakiejś sieciówki. Chodzi mi o takie z szafy ukochanego. Uwielbiam wielkie bluzy Adama, jego kurtki czy koszulki. Otulają zapachem, dają poczucie bezpieczeństwa, można się w nich zatopić (są ogromne).
Dzisiaj zwinęłam ulubioną kurtkę Adama i śmiem twierdzić, że mi pasuje ona bardziej niż jemu. Idealny oversize :) 






Kurtka - Lee (męska),        jeansy - super skinny, wrangler,       koszula - wrangler,        torebka - zara,    okulary - ray ban,        buty - new balance,      zegarek - fossil

 
 




Dobrego tygodnia :)
« Nowszy post Starszy post »

12 komentarzy

  1. Zazdroszczę,ze rozmiarowo jesteście podobni bo ja mierze 153, a mój chłopak 190 i mimo że ma w szafie kupę genialnych ubrań to ich nie pozycze bo są za wielkie :D :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale u nas jest podobnie - ja nieco ponad 160, Adam koło 190 :) Ale niektóre rzeczy pasują.
      Pozdrowienia

      Usuń
  2. Faktycznie, kurtka pasuje idealnie :) To może zrobicie wymianę kurtek, na pewno Twój mąż znajdzie ciekawy płaszczyk dla siebie :D
    Pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałabym móc nosić kurtki mojego Lubego, niestety ja skromne S w porywie do M jeśli chodzi o luźniejsze rzeczy w jego L czy XL wyglądam jak w sukience ;/ Zazdroszczę takiej możliwości pożyczania ubrań :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas też jest duża różnica, tylko nieliczne ubrania pasują na mnie :)

      Usuń
  4. Nie da się zaprzeczyć, że przeuroczo wyglądasz w tej kurtce :) Ja uwielbiałam podkradać mojemu mężowi dżinsy :) Ja noszę rozmiar XS a on L :) więc wyglądałam komicznie, ale absolutnie mi to nie przeszkadzało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No bo nie chodzi o ciuchy, chodzi o rodzaj więzi czy bliskości, prawda? :)

      Usuń
  5. Nieziemsko całość się komponuje. Normalnie strzał w 10tkę :)

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty

Instagram