niedziela, 12 marca 2017

Trójmiasto kulinarnie








Ostatnia chwila ciszy na blogu spowodowana była naszym wyjazdem do Sopotu. To dla nas był świetny moment na odpoczynek i spędzenie czasu razem.
Czy wyjazd nad morze zimą jest dobrym wyjściem?
Przecież znacie odpowiedź. Każdy wspólny wyjazd do świetna sprawa, a wyjazd nad morze zawsze jest dobrym pomysłem. Zimą tym bardziej. Nie ma tłumów, jest spokojnie, przyjemnie chłodno i rześko. Można bez pośpiechu pić kawę w kawiarni czy posiedzieć na molo.







Zdj. 1 - Urocza nadmorska architektura                
Zdj. 2 -  Wyłączone telefony, czyli miłooooość
Zdj. 3 - Polskie morze takie romantyczne, że aż boli ;)     
Zdj. 4 - Murale (polujemy zawsze na jakieś ciekawe)




SOPOT
W Sopocie bawiliśmy się świetnie. Sporo czasu przełaziliśmy na plaży, a ponieważ pogoda trafiła nam się wyjątkowo dobra, nie musieliśmy skrywać się, cały ten czas, w knajpach... choć i to chętnie robiliśmy. Dla nas wyjazd, to zawsze świetna okazja, by odkrywać nowe miejsca, nowe smaki. Uwielbiamy takie miejskie życie. Od czasu do czasu, to miłe oderwanie od rzeczywistości.




Cały Gaweł to stosunkowo młode miejsce, z wyjątkowym designem i klimatem. Zjecie tu śniadania, lunch czy obiad. Wypijecie dobra kawę. Możecie posiedzieć na wygodnej kanapie z widokiem na ulice, poczytać gazety. Obsługa jest pomocna i bardzo miła, a menu bogate i różnorodne. Poranna owsianka usatysfakcjonuje każdego, a burger okazał się jednym z najlepszych w Trójmieście.



Podczas naszych wyjazdów, tradycją już stały się poszukiwania sklepów z winylami. Staramy się zawsze coś sobie przywieźć z podróży. Zakup płyty winylowej to taka praktyczna pamiątka - powiększamy nasza kolekcję winyli, a przy okazji możemy mile wspominać wyprawy, podczas słuchania muzyki. Zimą to wyjątkowo przyjemna sprawa.
W Sopocie, trafiliśmy do Winylowni - małego i ciasnego sklepu, wypełnionego po brzegi winylami. Można tam spędzić pół dnia. Fajne miejsce.


GDAŃSK
W Gdańsku bywaliśmy do tej pory dość często. To tu kupowałam suknię ślubną, stąd wylatywaliśmy na wakacje i tu znajdowała się najbliższa nam Ikea. Gdańsk to jedno z najbliższych nam miast, jedno z ulubionych.
Za każdym razem, gdy się tu pojawiamy, szukamy nowych ciekawych miejsc, ale też zaglądamy do tych starych i sprawdzonych.



Fukafe to wegańska kawiarnia i nasz totalny hit. Udało nam się tam trafić w ostatni weekend przed remontem (jestem bardzo ciekawa zmian, jakie tam już teraz nastały).
Bardzo mile spędziliśmy tam czas i zjedliśmy jedne z najpyszniejszych ciast. I nie klasyfikuję tu ciast na wegańskie i te zwykłe. To są najlepsze ciasta jakie jedliśmy w ogóle, a nerkownik z mango porwałby chyba każdego. Nawet Adam został fanem Fukafe i na ciasta wyciągał mnie tylko na ul. Wajdeloty.
Zaraz obok Fukafe, na Wajdeloty znajduje się Avocado - malutkie i ciasne bistro z wegańskim jedzeniem. Nie mam zdjęcia, by pokazać, jak tam wygląda, bo jest tam dość ciasno i zazwyczaj tłoczno, jednak na pewno warto się tam udać. Na Przymorzu znajdziecie większy lokal Avocado, jednak Wrzeszcz ma swój klimat i my zdecydowanie woleliśmy stołować się właśnie tam.
Jedzenie jest pyszne, porcje duże. Polecam falafale - rewelacja, bez względu na to, czy jesteście mięsożerni czy tylko potrzebujecie małej odmiany. Ja uwielbiam.


Z Pobitymi Garami mam zawsze taki problem, że gdy tylko tam trafię, wychodzę markotna i żałuję... że tak rzadko mogę tam jeść. Zwłaszcza tęskno mi zawsze za zupami, bo zawsze są tam rewelacyjne i niezwykle ciekawe. Krem buraka z mięta, który jadłam kilka lat temu zapadł mi w pamięci na długi czas, a tegoroczny krem z batata z mleczkiem kokosowym i limonką... to czysta bajka. Chyba spróbuję odtworzyć smak i zrobić coś podobnego w. domu, jednak do Pobitych zawsze chętnie wpadnę po nowe inspiracje.
Psssst, jest tam też niezwykle stylowo i ładnie.



Drukarnia to jedna z najfajniej urządzonych kawiarni w Gdańsku. Jest tam naprawdę świetny klimat, do tego szeroki wybór kaw i przepyszne koktajle. Tym razem, wpadliśmy tam tylko na chwilę, ale to nie nasza pierwsza wizyta. Drukarnia znajduje się bowiem zupełnie w centrum, na prześlicznej ulicy Mariackiej, dlatego zawsze jest tam nam po drodze i myślę, że każdy, kto nawet pierwszy raz odwiedza Gdańsk, powinien tam zajrzeć.




Sztuka Wyboru to ciekawe miejsce, w którym można mile spędzić wolny czas.
Na dole znajduje się kawiarnia z księgarnią, gdzie można wypić kawę w otoczeniu tysięcy książek, u góry natomiast znajduje się sklep z rozmaitościami od polskich młodych projektantów - od obrazów, ceramiki, po kosmetyki czy ubrania. Bardzo lubię takie miejsca, mogłabym tam spędzić cały dzień. Tam też pierwszy raz spotkałam się z marką Aoomi i totalnie zakochałam się w ich rozkosznych kropeczkowanych kubeczkach i talerzach. Jeden zabrałam ze sobą do domu.


Jeśli szukacie więcej kulinarnych inspiracji znad morza, wcześniej na blogu pojawił się post z innymi, fajnymi miejscówkami - TUTAJ

A może Wy polecicie jakieś Wasze ulubione miejsca w Trójmieście (zwłaszcza w Gdyni, bo chcielibyśmy odwiedzić ją następnym razem). Jestem bardzo ciekawa Waszych typów :)
« Nowszy post Starszy post »

9 komentarzy

  1. Miło poczytać o moich okolicach z opisanych z perspektywy kogoś spoza Trójmiasta. Pękam z dumy, gdy ktoś zachwyca się moim kochanym Trójmiastem :)

    Z miejsc, które wymieniłaś, odwiedziłam do tej pory wszystkie z wyjątkiem Gawła. Ta wizyta dopiero przede mną. Najnowszym odkryciem jest Drukarnia i potwierdzam, że to bardzo klimatyczne miejsce, moim zdaniem idealne do pracy i pisania (w tym blogowania, kiedyś spędziłam tam sobotnie popołudnie pisząc zaległe teksty). Fukafe również uwielbiam, swojego czasu pisałam o tej kawiarni również u siebie: http://www.pineap.pl/2016/04/fukafe/
    Jeśli chodzi o ich ciasta, moim faworytem jest to marchewkowe z karmelem i popcornem, coś wspaniałego <3 (kiedyś zrobiłam je też sama, jest pyszne!)

    Przyznam szczerze, że w Sztuce Wyboru byłam tylko dwukrotnie, z czego przedwczoraj zawitałam tam na dłużej niż 5 minut (kiedyś trafiłam na jakiś kiermasz i wyszłam po chwiluni). A w piątek przesiedziałam tam długie spotkanie i było bardzo przyjemnie. Swoją drogą, nie wiedziałam o sklepie na piętrze, więc nawet ja-Gdańszczanka wyniosę jakąś nowość z Twojego wpisu :D

    Z gdańskich miejscówek mogę Ci polecić na przyszłość np. Z innej parafii, bardzo klimatyczny lokal: http://www.pineap.pl/2015/12/z-innej-parafii/
    W Gdyni natomiast bywam rzadko, ale swojego czasu podczas Restaurant Week odkryłam Przystanek Orłowo i mogę Ci go również polecić :) http://www.pineap.pl/2016/10/przystanek-orlowo-recenzja-zdjecia/

    Pozdrowienia z Gdańska!
    Hania

    OdpowiedzUsuń
  2. W Gdyni z jedzenia to: Śródmieście, Bistro, Mąka i Woda. Jeśli lubicie zwiedzać muzea to polecam Muzeum Emigracji - w środku jest też fajna księgarnia. W lipcu zawsze są Gdynia Design Days, jeśli Cię design interesuje. No i Gdynia to miasto stworzone dla poszukiwaczy murali.

    OdpowiedzUsuń
  3. He, he - Dolny Wrzeszcz - okolica w której pracuję :) A na Wajdeloty - choć to niedługa uliczka - sporo jest całkiem fajnych klimatycznych lokali, każdy z nich praktycznie godny odwiedzenia. Fukafe to bezwzględnie na czele! Uliczka bardzo dużo zyskała po rewitalizacji, powstało rondo, ograniczony jest ruch samochodowy, zrobiono remont kamienic, w których właśnie na parterach powstały przyjemne lokale gastronomiczne - zrobiło się naprawdę fajne miejsce. Dawniej było tu nieciekawie, ponuro i buro. Ale muszę przyznać, że ani Sztuki Wyboru, ani Drukarni nie znam, ale tak zachęciłaś, że muszę odwiedzić. Ale tak to chyba już jest, że jak się tu mieszka, to w lokalach bywa się znacznie rzadziej, niż na wyjazdach w inne miejsca. Pozdrawiam z Gdańska. El-la

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdynię nadróbcie koniecznie :) jak w w/w komentarzach Muzeum Emigracji, do łażenia koniecznie Kamienna, Bulwar Nadmorski i Orłowo oczywiście.
    Pyszna kawa, tofurnik i kłęby włóczki w Moher Cafe, obiadek w Santorini i Tawernie Orłowskiej (jestem roślinożerna ale nawet ja wychodzę stamtąd najedzona), Główna Osobowa tak na początek.

    Gdynianka z wyboru

    OdpowiedzUsuń
  5. dzięki temu wpisowi jeszcze bardziej nie mogę doczekać się mojej przeprowadzki do Gdańska (to już w przyszłym tygodniu!). jak dobrze pójdzie, to będę pracować na Wrzeszczu <3 a z knajpek, które do tej pory zdążyłam odwiedzić, z czystym sumieniem polecam restaurację La Cucina, kawiarnię Retro, pierogarnię Mandu na Oliwie... Też lubię Drukarnię, ale Pobite Gary jak na razie mnie rozczarowały (ale byłam tylko raz).

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdańsk- kawiarnia UMAM na ul. Szafarnia 11. Polecam zwłaszcza deser z masą o smaku białej czekolady z musem rokitnikowym, oraz mango-marakuja. Mają swoją stronę internetową, można obejrzeć ich dzieła;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Polecam Wam miejsce w Gdyni w którym nawet mój mały niejadek jadał nie raz obiadek (: Pysznie i bardzo klimatycznie (: Pasta Miasta
    Świętojańska 46 więc blisko od plaży. Zobaczcie fotki w necie. Nam się tam ogromnie podobało i smakowało.
    http://www.pastamiasta.pl/

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie Trójmiasto to prawie jak Nowy York.... daleeeeeekooooo ;)!!! Jak mi dziewczyny podrosną, zrobimy sobie babski wyjazd :D!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdynia moje miasto <3 Musicie zjeść koniecznie pizzę w Gdyniance- miejsce z wieloletnią tradycją (rok założenia 1987). Pizza inna niż wszystkie :)polecam także Baranolę z najlepszymi w Gdyni burgerami iii gdybyście mieli ochotę zamówić coś na wynos to nabo-gato sushi :)

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty

Instagram