piątek, 26 maja 2017

Pod bzami




Co ja robię takiego, że tydzień mija mi za tygodniem, a nadal na nic nie mam czasu? 
Na blogu zjawiam się rzadziej, za co mam do siebie samej spore pretensje. Więc co ja w ogóle robię? Ano, na przykład, szwendam się po takich urokliwych okolicach i korzystam z dobroci natury, z upajającego zapachu bzu, z szumy strumyczka, zieleni lasów. Spaceruję, chłonę ( i uciekam też przed złośliwymi krwiożerczymi owadami, ale o tym nie warto chyba wspominać). Jak tam pięknie...



Ostatnio pisałam Wam o moim postanowieniu - TUTAJ - chodzenia wcześniej spać i bezproblemowego wstawania. Jest poprawa, bardzo się staram, a dzięki Waszym radom, znalazłam aplikację na telefon, która pozwala mi się pilnować (ta jest akurat dość licha, więc szukam innej, udoskonalonej z systemem nagród, bo nagrody to przecież bardzo istotna sprawa, hihi). Do swojej listy celów dopisałam też inne pozycje - takie jak codzienne czytanie, medytację czy oszczędzanie. Idzie mi coraz lepiej. Chyba muszę zapisać jeszcze blogowanie, choć coraz bardziej czuję, że era blogowania zaczyna być wypierana przez "szybkie aplikacje", zwłaszcza instagrama, facebooka i zastanawiam się, czy tu za chwilę będzie ktokolwiek, kto chętnie poczyta moje elaboraty i znajdzie czas, by skomentować.
Dziękuję, że jesteście...














« Nowszy post Starszy post »

48 komentarzy

  1. Ja jestem i czytam i z niecierpliwością wypatruję wpisów z kategorii "dom" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, bardzo się cieszę. Planuję właśnie remont łazienek, także na pewno pokażę Wam, co planuję zrobić :)

      Usuń
  2. Ja byłam, jestem i będę tutaj z Tobą. Lubię czytać te Twoje elaboraty i cieszy mnie że u Ciebie już lepiej ze snem ♥ Uwielbiam Twoje wpisy, dodawaj częściej bo czekam z niecierpliwością! No i gdybym miała troszkę bzu w pobliżu to bym się zainspirowała i też sobie foteczkę pstryknęła ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej Zuza,

    Nie wiem jak to wygląda os strony statystyk, ale wierz (przeciętnej odbiorczyni ok. 30stki), że każdy post, w którym piszesz coś o Waszym miesiącu/Twoim dzierganiu/Waszych wnętrzach itp, jest na serio ciekawy. Jestem pewna, że jest tu więcej takich kobiet jak ja - komentuję coś po raz pierwszy, jestem na co dzień niewidzialna, ale chciałabym Ci pokazać, że tu jesteśmy :) Ciche czytelniczki, które chłoną to co piszesz. Mi osobiście bardzo podoba się przemiana, jaką przechodzisz (obserwuję Cię jeszcze od "rudych, poszarpanych czasów" ;) i szczerze, z całą odpowiedzialnością mówię, że czerpię od Ciebie różnorakie inspiracje, jakby to standardowo nie brzmiało (typu piękna ściana a kolorze denim, styl "paski, dżins, rayban", dzierganie <3 ). Wniosek jest prosty - proszę (prosimy) nie przestawaj, jeśli w Twoim życiu jest na to czas, to prosimy pisz o swoich pomysłach na "move on" w życiu, o zmianach w mieszkaniu, o kotach, o zmianach w garderobie. Nawet jeśli liczba komentarzy tego nie oddaje, to my tu jesteśmy, jesteś ważna dla nas! :)
    Serdecznie pozdrawiam.
    Zuzia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, bardzo dziękuję, jest mi tak miło.
      ostatnio zwróciłam uwagę, że sporo osób odchodzi od blogów i woli pokazywać krótkie obrazki z życia. Bo to jest szybsze, łatwiejsze w odbiorze i mniej problemowe. Nie trzeba pisać zbyt wielu słów, wystarczy ładne zdjęcie. Wszędzie widać taki pośpiech i konieczność skracania, by przyciągnąć uwagę. Dlatego cieszę się, że są jeszcze takie osoby, które mają czas zatrzymać się na chwilę dłużej i to lubią :)
      Dziękuję i obiecuję nowe posty :)
      Pozdrowienia

      Usuń
  4. I ja znajdę zawsze czas! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zaglądam na Twój blog nie tylko jak są nowe posty, ale i żeby pooglądać stare:)) Pocieszę Cię, że są jeszcze ludzie tacy, jak ja i mój narzeczony, którzy nie tylko nie mają Facebooka ale i Instagrama tym bardziej;)) za to cenią sobie właśnie pooglądać ciekawy blog i żyć sobie właśnie tak jak Ty spokojnie, slow:)) Strasznie lubię Twoje zdjęcia, styl itd. jest mi bliski. :)) Więc pisz częściej;)) Asia G.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie to czytać, cieszę się i dziękuję za te słowa motywacji. Dodają wiary, że nie każdy jest jeszcze w tym wirze i pędzie naszej rzeczywistości :)
      Ja instagrama lubię, wstawiam tam często zdjęcia i filmiki, ale blog daje większe pole do działania :)
      Pozdrowienia :)

      Usuń
  6. I ja ! I ja! Też czytam i zaglądam :) . Dzięki Tobie zaczęłam robić na drutach ponad rok temu i teraz mogę się pochwalić kolekcją sweterków. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja będę zawsze zaglądać:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam czytać i oglądać Twoje posty! Zawsze są pełne inspiracji i mogę coś przemycać do swojej garderoby ;) Patrząc na Wasze fotografie z wyjazdów nie mogę się doczekać, aż sama zwiedzę te miejsca, zdecydowanie staję się marzycielką :) Nie przestawaj pisać, bo jesteś inspiracją i nadzieją, że blogowanie się nie skończy. Pozdrawiam serdecznie Magda :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też czytam i z niecierpliwością czekam na nowe wpisy, choć na co dzień nie komentuję :) Uwielbiam Twój styl i to co pokazujesz na blogu, jesteś dla mnie niezwykle naturalna w tym co robisz i dlatego tak lubię tu zaglądać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, nie spodziewałam się tylu dobrych słów, jest mi przemiło :)

      Usuń
  10. Będzie ktokolwiek :) Ja również zaglądam regularnie i czekam. Jak jedna z dziewczyn powyżej jestem "cichą" czytelniczką, która bardzo się cieszy, że ktoś dzieli się lepszymi i gorszymi kawałkami z życia, zawsze okraszonymi pięknymi zdjęciami. Raz można zapomnieć o gorszym dniu, innym razem łapie refleksja, że ludzie są różni, mieszkają daleko od siebie, a podobnych rzeczy i inspiracji szukają. To jest fajne. I to, że nikt z czytających nie czuje się intruzem czy kolejnym punktem na liczniku. W moim przypadku ilość blogów na które zaglądam zmniejszyła się drastycznie, bo zwyczajnie nie ma treści, które mnie interesują lub po prostu mam ochotę przeczytać, a po drugie komercyjne treści i traktowanie czytelników jak jakieś dziwne, niedouczone istoty zwyczajnie mnie odpycha.
    Zaglądam tutaj, bo klimat jest jak spotkanie z koleżanką, ot pogadamy o zwyczajnych sprawach. I jeszcze o małych przyjemnościach, bo przecież te też się od życia należą.

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, bardzo.
      Ja też, jako czytelnik, a może jako bloger nawet bardziej, nie raz mam takie wrażenie jak Ty i ściemę blogerską wyczuwam na kilometr. Statystyki mieszają ludziom w głowach ;)
      Pozdrawiam

      Usuń
  11. Coś jest z tym końcem ery blogowania. Myślę jednak, że puki będziesz mieć ochotę zamieszczać tu posty, znajdą się czytelnicy :). Przyjemnie tu :D!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam kwiaty i zapach bzu. Świetna sesja!

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam zapach i kwiaty bzu! Świetna sesja :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Tą nieobecność wynagradzasz pięknymi zdjęciami! Oglądając Wasze fotografie łatwo się wczuć w sytuacje, chwilę. Są takie naturalne, a nie sztucznie ustawianie wszystkiego, nawet ździebełka trawy :P Pisz dla nas, my, czytelnicy pochłaniamy każde Twoje słowo ☺ Pozdrawiam z zielonego lasu, Kasia

    OdpowiedzUsuń
  15. cudnie :) uwielbiam bez, u mnie już przekwitły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie wszystko jakieś opóźnione w tym roku, bzy, kasztany, a tu już czerwiec...

      Usuń
  16. A ja jestem nowa i ciesze sie ze tu trafilam. Zostaje!

    OdpowiedzUsuń
  17. Zdecydowanie wolę dobre blogi od przeestetyzowanego instagrama, czy zaśmieconego reklamami fb.
    U Ciebie jest przemiło i zawsze chętnie zaglądam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulina, dziękuję :)
      Facebook odrzuca tymi reklamami, ale instagram też zaczyna iść tą drogą. Wiele kont na instagramie to piękne obrazki, które tworzą iluzję, ale jest też wiele inspirującyh kont - to znaczy inspirujących ludzi, którzy te konta tworzą.

      Pozdrowienia :*

      Usuń
  18. Pozwolę sobie na małą zgryźliwość, bo aż mnie korci - Zuziu, wybacz. Tu cię zacytuję: "znalazłam aplikację na telefon, która pozwala mi się pilnować (ta jest akurat dość licha, więc szukam innej, udoskonalonej z systemem nagród, bo nagrody to przecież bardzo istotna sprawa, hihi)". Ratunku, świat się kończy!!! Kobiety, dziewczyny, czy wy naprawdę to wszystko tak serio?! Czy już nie da się żyć bez tych aplikacji, instagramów, twitterów i tego wszelkiego cybernetycznego śmiecia???? Co wami kieruje, że musicie w tym WSZYSTKIM koniecznie zaistnieć? Nie da się żyć dla siebie, spontanicznie, naturalnie? Być sobą dla siebie, a nie wg aplikacji? Błagam, wróćcie mi wiarę w zwyczajność, normalność, nieogłupioną przez APLIKACJE!!! Nie macie czasu na nic? To są właśnie wasi złodzieje czasu. Ale ja starej daty jestem, może dlatego nie rozumiem, o co w tym chodzi. W każdym razie mnie ten cybernetyczny ekshibicjonizm przeraża. Życie przestaje być normalne. Zuziu, twój blog jako jeden z nielicznych czytam od dawna i z przyjemnością, bo bardzo cię lubię (chociaż wirtualnie), komentuję z różną częstotliwością. Jesteś mądrą i sympatyczną młodą kobietą, naturalną, nienapuszoną i zawsze masz coś ciekawego do powiedzenia. Ale jak i ty uciekniesz w te wariactwa, dla których tylu głowy straciło (a co poniektórzy to i rozum, niestety), to tamtej przestrzeni mnie szukać niczego. Nie chciałabym zwątpić w normalność. I w normalnych ludzi. Pozdrawiam. El-la

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. El-la, dzięki za szczerość :)
      Akurat ja i aplikacje... Nie ogarniam większości i nie silę się, by je poznać czy pojąć. Nawet notatki zdrowotne odnośnie diety notuję na papierze, a jest tego nieczytelna masa. Zostaję daleko w tyle z nowinkami, uaktualnieniami, itp.
      Owszem, wolałabym swój notes i w tej kwestii, ale nie chcę nikomu wciskać, że idealnie organizuję swój czas, bo tak nie jest i właśnie o ten stracony czas też mi chodzi.
      Ta cała treść o aplikacji brzmi tylko tak dziwnie, a w rzeczywistości to banał - jeden sygnał telefonu, a nie typowy "pochłaniacz czasu". Teraz dużo wcześniej niż kiedyś wyłączam telefon, komputer, częściej mam czas tylko dla siebie. I tu jest postęp.
      Więc, jeśli nawet głupia aplikacja (która sama w sobie powinna kojarzyć się ze złem naszych czasów) daje pozytywny skutek i odciąga mnie od tej całej "nowoczesności", to dla mnie nie ma w niej nic złego. Z czasem i ona będzie zbędna.
      I w sumie, jak mam być szczera, to prowadzę bloga, udzielam się na Fb, instagramie, więc nie jestem slow na całej linii, tyle że teraz staram się to robić bardziej świadomie.

      Pozdrawiam Cię serdecznie i mam nadzieję, że jednak zostaniesz :)

      Usuń
    2. Zostanę z największą przyjemnością, bo wiem, że u ciebie zawsze znajdę coś wartościowego dla mojego oka i ucha :D P.S. - teraz dopiero zauważyłam, że pokrętna trochę końcówka mojego posta: zwrot "to tamtej przestrzeni mnie szukać niczego" powinien brzmieć: "to w tamtej przestrzeni nie mam czego szukać". Tak to jest, jak się myślowo w szybkim czasie trzeba na drugi język przestawić... Ale mam nadzieję, że i tak wiadomo o co chodzi. El-la

      Usuń
    3. Jasne, że wiadomo :) Dzięki :)

      Usuń
  19. Zuza! Jak wiele innych osób już napisało - jestem i czytam, a także z niecierpliwością wyczekuje kolejnych wpisów. Twoje wpisy, jak już ktoś zauważył, są bardzo naturalne i przenoszą w Twoją codzienność. Często myślę jak wspaniale byłoby poznać Cię osobiście. Tyle wspólnego - uwielbienie natury, spacerów, dziergania, pięknych wnętrz, zwierzaków, podróży, odkrywania dobrych knajp i dobrego jedzenia, zrównoważone slow na własnych zasadach. Pobudzasz również do refleksji i inspirujesz. Jak już kiedyś pisałam - po rewolucji w szafie chętnie podglądam Twój styl i szukam inspiracji bo jesteś bardzo autentyczna. Niewiele jest blogów na które zaglądam. Ciebie obserwuje i na fb i na Insta ale tu zaglądam zawsze z nadzieją na nowe treści. Ostatnio strasznie mnie odrzuca od portali społecznościowych - z wielu powodów - ale niestety nie potrafię się zdobyć na pozbycie się ich na dobre.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tyle ciepłych słów, baaaardzo mi miło :) Pozdrowienia

      Usuń
  20. I ja także jestem jestem wśród tych, które zaglądają tu z ogromną przyjemnością, chociaż komentują sporadycznie - no bo co można napisać, czytając tak mądre wpisy i oglądając tak wspaniałe zdjęcia??? Z reguły słów brak... :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja pojawiam się u Ciebie rzadko, bo nie miałam za bardzo czasu - ale zawsze pojawiam się z wielką przyjemnością. Rzeczywiście w Twoim blogu jest coś "nieinternetowego" - bez całej tej nachalnej maszynerii bloggerów. Nie wiem, czy to dla Ciebie dobrze, dla popularności ;) - ale ja odpoczywam, przeglądając posty i szukając pomysłów na własny, minimalistyczny styl. Postaram się odwiedzać częściej. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Też się melduję jako regularna czytelniczka:) Blog to zupełnie inny przekaz, głębszy, ciekawszy, bardziej zapadający w pamięć niż szybkie przewijanie obrazków i podpisów pod nimi:)

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty

Instagram