wtorek, 9 maja 2017

Trapani


Dzisiaj mam dla Was kilka zdjęć prosto z centrum naszej bazy wypadowej - Trapani.
Lotnisko w Trapani leży tak naprawdę pomiędzy Marsalą a Trapani, więc jako wygodne miejsce wypadowe można wybrać któreś z tych miast. My wybraliśmy Trapani i choć już pierwszego dnia zdążyliśmy oblecieć centrum i najważniejsze punkty, to wieczorne spacery po wąskich uliczkach sprawiały nam wiele radości. Było tam naprawdę pięknie.



Wiem, że informacje praktyczne są dla Was zawsze bardzo ważne, bo pytaliście mnie o organizację takiej wycieczki, dlatego tutaj pokrótce napiszę Wam, jak to u nas wyglądało.
1. Samolot
Najpierw wybraliśmy kilka interesujących nas miejsc, które chcielibyśmy zobaczyć, a następnie sprawdziliśmy na stronach tanich linii lotniczych możliwości i zgraliśmy je z naszymi wolnymi terminami. Padło na Sycylię i bardzo się cieszyliśmy, że tak się stało. Lecieliśmy Ryanairem i wszytko zorganizowane było dobrze.

2. Zakwaterowanie
Kiedy opłaciliśmy już bilety, weszliśmy na booking.com i wybraliśmy sobie hotel w centrum miasta. Kilka razy nocowaliśmy już poza centrum i wiemy, że jest dużo taniej, mimo że nie tak wygodnie. Tym razem jednak konkretny hotel tak wpadł nam w oko, że zdecydowaliśmy się na ten wybór. Szukając lokum możecie zajrzeć na airnbnb.pl, tam zawsze szukamy fajnych mieszkań do wynajęcia.
Kilka nocy spędziliśmy w hotelu Ai Lumi, a kilka w mieszkaniu właścicieli hotelu, również w centrum.

3. Wynajem auta
 Auto można wynająć sobie już w kraju, ale równie dobrze i na miejscu. Jest to wygodniejsze i bezproblemowe. W Trapani na lotnisku i prawie na każdym rogu ulicy, można wynająć sobie dowolny pojazd. Koszt małego auta to ok. 40 euro za dzień, skuteru 25-30 euro. Zwrócicie uwagę na warunki wypożyczenia - bywa że większe firmy blokują na karcie kredytowej znaczne sumy celem zabezpieczenia. My wypożyczaliśmy auto od znajomego Włocha, na miejscu, płacąc gotówką, a później skuter na Favignanie i nie było z tym żadnego problemu.

4. Jedzenie
Dobre, choć może daleko od mojej diety, to jednak aromatyczne i pyszne, bazujące na tym, co w regionie najlepsze (pomidory, sery, jagnięcina, ryby i owoce morza). Trudno tam znaleźć tak różnorodne miejsca dla alergików czy wegan jak u nas, ale w restauracji można wcześniej poprosić o przygotowanie menu bezglutenowego. Nie jest łatwo, mając konkretną dietę wiele zdziałać, ale coś można (ja próbowałam krótko ;)).
Od godziny 13 do 17 większość sklepów i restauracji jest zamknięta, więc trzeba się na to przygotować fizycznie i psychicznie.
O jedzeniu napiszę Wam więcej w następnym poście i wskażę nasze ulubione miejsca  :)

5. Pogoda
W połowie kwietnia pogoda była idealna do zwiedzania. Bywały dni, kiedy było wręcz upalnie, jednak wiał dość mocny wiatr, więc wieczory bywały chłodne. Warto do swojej walizki zapakować i typowo letnie ubrania, i te grubsze. Cieszyłam się, że miałam jeansy, kurtkę i duży bawełniany szal, którym mogłam ochronić się zarówno przed słońcem, jak i chłodem.
Zerknijcie na moją listę rzeczy, które warto spakować (TUTAJ), a poniżej wstawiam mój typowy zestaw turysty :)

Jeśli macie jeszcze jakieś pytania czy uwagi, piszcie śmiało :)




Mam na sobie:   kurtka - mango,    jeansy MOM - pull&bear,   t-shirt - Levi's,    szal z bawełny organicznej - CADO,   trampki - converse,   okulary - ray ban,   torebka - zara














« Nowszy post Starszy post »

6 komentarzy

  1. najpiękniej! widoki marzenie i look idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudownne zdjecia, czuc wloski klimat!

    OdpowiedzUsuń
  3. No wlasnie, upal na zwiedzanie to nie jest dobry pomysl :) zazdroszcze wyjazdu :) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czuć ten klimat ! WSZYSTKO JEST TAKIE PIĘKNE I AŻ CHCE SIĘ ŻYĆ! ♥

    OdpowiedzUsuń
  5. W moim stylu :) a zdjęcia <3 Pozdrawiam. Jestem tutaj.

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty

Instagram