wtorek, 11 lipca 2017

Odkrycia czerwca



Kolejny post z odkryciami miesiąca, czyli taki, w którym dzielę się z Wami wszystkim tym, co wyjątkowo mi się spodobało i wpadło mi w oko w ubiegłym miesiącu.

Tym razem mam dla Was świetną kolekcję letnich sukienek, nowy zestaw naturalnych kosmetyków oraz całkiem fajny serial. Zaczynajmy :)





 Nowa kolekcja PULPY

Mam w swojej szafie kilka sukienek od Pulpy i bardzo je sobie chwalę, bo są bardzo wygodne i praktyczne.
Ta nowa, typowo letnia kolekcja od razu wpadła mi w oko. Podstawą są tutaj, jak zwykle u PULPY, wygodne i praktyczne modele sukienek, ale znajdziemy też kilka ciekawych koszulek. 
Jest wygodnie i minimalistycznie, ale nie tylko... Ta kolekcja jest, bowiem, dużo bardziej kobieca, słodsza i tak pozytywnie trendy (och, pasiasta sukienka z odsłoniętym ramieniem to moja faworytka).
Podobają mi się długości midi, zmysłowe wycięcia i oczywiście materiały (bawełna i len).
Zdradzę Wam, że Marta, właścicielka marki, to cudowna i bardzo inspirująca dziewczyna, która tworząc swoje kolejne projekty, stawia na naturalne tkaniny, staranność wykonania, a każdy projekt długo testuje na sobie.





Letnia kolekcja YOPE

Jestem ogromną fanką produktów od YOPE
Używam ich praktycznie na każdym kroku. Mam przetestowane chyba wszystkie żele do mycia, wszystkie płyny do czyszczenia domu, a ich kremy do rąk wprost uwielbiam.
Nie powinno Was więc zdziwić, że wypróbowałam już nową złotą kolekcję mydeł i oczywiście będę Wam ją polecać. Naturalne składniki, piękne opakowania, które nie szpecą a zdobią, do tego niebanalne zapachy... Idealnie.
Adamowi podsunęłam zapach kadzidłowy, a sama używam geranium. Tak na marginesie, z tą sprytną roślinką spotkałam się, kiedy walczyłam któregoś lata z kolejnym zapaleniem ucha i łapałam się już, dosłownie, wszystkiego. Zapamiętałam jej piękny, nieco cytrynowy zapach i z przyjemnością na nowo ją odkryłam u YOPE....
Mmmmm, bardzo mi się ta ziołowa kolekcja podoba.



 
Serial "Anne"

 Nigdy nie byłam jakąś wielką fanką "Ani z Zielonego Wzgórza". 
Podczas, gdy moja siostra rozpływała się nad losami rudowłosej bohaterki i bardzo się z nią utożsamiała, mnie bardziej pochłaniały przygody Pana Samochodzika. Byłam małym łobuziakiem i nadwrażliwa dziewczynka, zwyczajnie, nie znajdowała u mnie zrozumienia. Książka mogła dla mnie nie istnieć...

Kiedy jednak dowiedziałam się, że Netflix wypuścił serial i zobaczyłam pierwszy zwiastun z uroczą, piegowatą Amybeth McNulty, wiedziałam że muszę zobaczyć całość.
Co tu wiele mówić, serial zekranizowany jest z rozmachem, aktorzy dobrani doskonale, zdjęcia i scenografia po prostu mistrzowskie. Pochłonęliśmy wszystkie 7 odcinków i byłam zachwycona. Napisałam nawet siostrze, że koniecznie musi go sobie zobaczyć... Tyle że serial nie jest zbyt wierny książce i wielkich fanów może to rozczarować. Przyznam, że nawet mnie ostatni odcinek nieco zirytował, ale i tak uważam, że naprawdę warto go zobaczyć...
Odetchnęliśmy też z pewną ulgą... Netflixie, a rób sobie Wiedźmina, rób. My z radością poczekamy... :)


Na dzisiaj to wszystko. Znacie któreś z rzeczy, które Wam poleciłam, a może sami trafiliście na coś wartego polecenia?
« Nowszy post Starszy post »

12 komentarzy

  1. Kocham Anię i właśnie po 20 (sic!) latach do niej wróciłam ( nie licząc filmów bo je kocham :)). W moim sercu jest tylko 1 wersja tej książki i jedna Ania wiec nie obejrzę celowo tego nowego serialu ;) za to sukienki pulpy zaraz lecę oglądać :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że te 6 odcinków spokojnie możesz sobie zobaczyć (a ewentualnie ostatni pominąć, jeśli zmiany bardzo Cie bolą), choćby ze względu na estetykę serialu - to jak pokazane jest Zielone Wzgórze, jak świetni są bohaterowie szkoda przegapić. Klimat jest idealnie oddany.
      Pozdrowienia

      Usuń
  2. uwielbiam takie wpisy! przejrzę Pulpy, Anię też w wolnej chwili chętnie zobaczę. A Yope kusi choćby samym opakowaniem :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba skuszę się w końcu na Yope :) Zaintrygował mnie Kadzidłowiec :) a w sukienkach poszukam jakiejś midi :) a Ania, cóż, miałam całą kolekcję, zaczytywałam się w niej bez opamiętania ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adam bardzo polubił ten zapach kadzidłowca, jest taki unisex :)
      Pozdrowienia

      Usuń
  4. Rzeczywiscie sukienki wygladaja na mega praktyczne, a do tego sa cudne wizualnie :) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mi się w nich właśnie podoba :)
      Pozdrowienia

      Usuń
  5. Zuza, a myslałaś może nad szyciem? To nie jest wcale skomplikowane, wybór materiałów jest ogromny, szczególnie tych naturalnych....a pamiętam, jak jeszcze na drutach nie dziergałaś, a teraz proszę 😀 mam takie przeczucie, że znalazłyby się fanki Twoich projektów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hah, dziękuję :D
      Wiesz, ze nawet o tym myślałam, tylko zabieram się do tej mojej maszyny bardzo opornie. Stoi i czeka, lata lecą... Druty jakoś bardziej pokochałam, ale nie ukrywam że chciałabym się nauczyć szyć :)

      Pozdrowienia

      Usuń
  6. Serial wpisuję na listę filmów do obejrzenia :)!!!

    OdpowiedzUsuń

Popularne Posty

Instagram